Joker Lukaku. Legenda Belgii z rekordem mistrzostw świata

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

07 lipca 2026, 11:00 • 4 min czytania 2

Reklama
Joker Lukaku. Legenda Belgii z rekordem mistrzostw świata

Romelu Lukaku zdecydowanie bardziej sprawdza się na tym mundialu w roli rezerwowego. Cały swój dorobek bramkowy ustanowił bowiem po wejściach z ławki. Jak informują statystycy, takiego zmiennika w historii mistrzostw świata jeszcze nie było. W wygranym 4:1 starciu z USA najlepszy strzelec w historii reprezentacji Belgii ustanowił dwa mundialowe rekordy.

Reklama

Joker Lukaku

Romelu Lukaku jest krok od wyrównania swojego najlepszego dorobku na mistrzostwach świata. Najwięcej bramek zdobył na mundialu, z którego Belgia przywiozła brązowy medal – cztery. Na tegorocznym mundialu najlepszy strzelec w historii „Czerwonych Diabłów” strzelił trzy gole. Wtedy jednak do siatki trafiał grając od pierwszej minuty, teraz wszystkie bramki zdobył po wejściach z ławki. Występ przeciwko USA w 1/8 finału był jego trzecim na tym turnieju, w którym na listę strzelców wpisał się jako rezerwowy. W doliczonym czasie ustalił wynik na 4:1.

Matta Freese’a wychowanek Anderlechtu pokonał 26 minut po pojawieniu się na murawie. Rundę wcześniej po 40 minutach występu zdobył bramkę kontaktową z Senegalem. Na koniec fazy grupowej z Nową Zelandią trafił zaś niecałą minutę po wejściu na boisko. Zdążył jeszcze w tym meczu zaliczyć drugą w swojej karierze asystę na mundialu. Jeszcze szybciej, gdyż 23 sekundy po jego wejściu, Belgia w meczu otwarcia zdobyła wyrównującą bramkę z Egiptem. Trafienie to nie zostało jednak zaliczone 33-latkowi, a przeciwnikowi – Mohamedowi Haniemu.

Reklama

Pobił rekord mistrzostw świata

Jak informuje MisterChip, Lukaku jest pierwszym piłkarzem, który w jednej edycji mistrzostw świata w trzech meczach zdobył bramkę jako rezerwowy. Przed meczem z USA wraz z trzema zawodnikami współdzielił rekord. Jako pierwszy dwa razy w jednej edycji gola po wejściu z ławki w 1986 roku strzelił Rudi Voeller. W półfinale z Francją, pół godziny po wejściu, przypieczętował zwycięstwo RFN 2:0. W przegranym 2:3 finale z Argentyną rozegrał zaś całą drugą połowę. Najpierw asystował przy golu kontaktowym, a kilka minut później sam trafił do siatki.

Cztery lata później wyczyn Voellera powtórzył Roger Milla. Kameruńczyk ustrzelił po dublecie z Rumunią w grupie i z Kolumbią w 1/8 finału. Gdy wchodził na boisko, było 0:0. Oba te mecze jego zespół wygrał 2:1, a 38-letni wtedy napastnik zdobywał bramki na jeden i dwa do zera. Ostatnim przed Lukaku takim superzmiennikiem był Andre Schurrle. W 1/8 finału brazylijskiego mundialu na początku dogrywki otworzył wynik meczu z Algierią. Natomiast w legendarnym półfinale z gospodarzem turnieju ustrzelił dublet w ciągu 20 minut od wejścia z ławki.

Reklama

Kolega też przeszedł do historii

Lukaku nie po raz pierwszy w meczu 1/8 finału mistrzostw świata z USA okazał się jokerem. Gola Amerykanom po wejściu z ławki zapakował także w 2014 roku. Wówczas jednak strzelił go w dogrywce, przed którą zmienił Divocka Origiego. Teraz w 67. minucie zastąpił Charlesa De Ketelaere, którego występ także przeszedł do historii. De Ketelaere został trzecim Belgiem, który już w pierwszej połowie meczu mistrzostw świata ustrzelił dublet. Jako pierwszy dokonał tego Bernard Voorhoof w 1934 roku, a ostatnio Youri Tielemans w 1/8 finału tego mundialu.

De Ketelaere został również siódmym w historii piłkarzem, który w pierwszej połowie wbił dwie bramki gospodarzowi mistrzostw świata. Zrobił to jako pierwszy belgijski zawodnik. Pierwszy raz taka historia dwukrotnie zdarzyła się na jednym mundialu. Dzień wcześniej Jude Bellingham w pierwszej połowie starcia z Meksykiem ustrzelił dublet na przestrzeni 98 sekund. Wracając jeszcze na moment do Lukaku – Opta informuje, że został on pierwszym graczem w historii mistrzostw świata, który w roli rezerwowego strzelił gola w czterech meczach.

Reklama

Następny, osiemnasty w karierze, występ na mundialu Lukaku zaliczy w piątek 10 lipca. O godzinie 21 naszego czasu Belgowie zmierzą się w Inglewood z Hiszpanią. Będzie to pierwsze od 2009 roku starcie tych drużyn o stawkę. Wygrany w półfinale zagra z Francją lub Marokiem.

fot. Newspix

2 komentarze
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama