Messi przed finałem: Najpiękniejsze wcale nie są trofea, ale…

Jan Broda

Autor:Jan Broda

19 lipca 2026, 13:05 • 3 min czytania 2

Reklama
Messi przed finałem: Najpiękniejsze wcale nie są trofea, ale…

Argentyńczycy są o krok od obrony tytułu mistrzów świata. W wielkim finale Lionel Messi i spółka muszą pokonać Hiszpanię, aby stać się pierwszą od 64 lat reprezentacją, która dwa razy z rzędu sięgnęła po złoty medal. Kapitan Albicelestes zwrócił się z emocjonalnym przesłaniem do swoich kolegów z drużyny, w którym zapewnia, że niezależnie od końcowego wyniku, już zapisali się w historii futbolu. 

Reklama

Tylko Włochy i Brazylia w całej historii MŚ zdołały obronić tytuł mistrzów świata. Italia dokonała tej sztuki jeszcze w zaprzeszłych czasach przedwojennych i dużą rolę odegrał w ich pierwszym triumfie Benito Mussolini, z kolei Canarinhos zrobili to w latach 50. XX wieku, kiedy to w składzie biegał Pele, a telewizja była czarno-biała. Teraz do tego nieśmiertelnego grona ma szansę dołączyć Argentyna, która jest o jedno zwycięstwo od drugiego z rzędu złotego medalu.

Nie byłoby tego sukcesu, gdyby nie Lionel Messi, który w wieku 39 lat przechodzi samego siebie. Piłkarz Interu Miami zaliczył bezpośredni udział przy co najmniej jednej bramce w każdym meczu Albicelestes na tegorocznym mundialu:

  • Algieria (3:0) – hat-trick
  • Austria (2:0) – dublet
  • Jordania (3:1) – gol
  • Republika Zielonego Przylądka (3:2) – gol
  • Egipt (3:2) – gol i asysta
  • Szwajcaria (3:1) – asysta
  • Anglia (2:1) – dwie asysty

Messi z apelem do Argentyńczyków: Najpiękniejsze nie są trofea

Nic zatem dziwnego, że Messi, nawet wśród swoich kolegów z drużyny, cieszy się niespotykanym kultem jednostki. Jak na lidera stada przystało, ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki zwrócił się z emocjonalnym apelem do swoich „podwładnych” bądź też „ochroniarzy” przed decydującym meczem z Hiszpanią.

Najpiękniejsze w tych wszystkich latach wcale nie były same trofea, ale cała ta droga. Dzielenie codzienności z tą grupą ludzką, wspólna walka, podnoszenie się w trudnych momentach i czerpanie radości z każdego kroku. Dziękuję wszystkim moim kolegom z drużyny, sztabowi szkoleniowemu i każdemu, kto każdego dnia ciężko pracuje, aby ta reprezentacja wciąż była jak rodzina. Bez względu na to, co wydarzy się w finale, ta grupa zapisała już w historii rozdział, którego nigdy nie zapomnimy i którego nikt nigdy nie zdoła wymazać. Vamos, Argentina! – przekazał Messi w mediach społecznościowych.

Reklama

I, co tu dużo mówić, Albicelestes z Messim na czele trudno będzie zapomnieć, niezależnie od końcowego rozstrzygnięcia. Czy Messi i spółka zdobędą ostatni skalp? Przekonamy się późnym wieczorem. Finał Argentyna – Hiszpania rozpocznie się o godz. 21:00 polskiego czasu. Co ciekawe, do tej pory te reprezentacje zagrały na mundialu tylko raz – w 1966 roku.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ligue 1

Zaskakująca decyzja Ciro Immobile. Nagle zakończył karierę

Jan Broda
2
Zaskakująca decyzja Ciro Immobile. Nagle zakończył karierę

Mundial 2026

Reklama
Mundial 2026

Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”

Braian Wilma
11
Marciniak miał poprowadzić jeszcze jeden mecz MŚ. „Wszyscy byli pewni”