Ekstraklasa 4. Kolejka

Michal Sevcik 7"
Rafał Augustyniak 10"
Rafał Adamski 17"
Bartosz Kapustka 44"
Bartosz Kapustka 51"

Grad goli w Warszawie. Najgorszy występ bramkarza w sezonie już znamy

Michał Kołkowski

14 sierpnia 2026, 22:33 • 4 min czytania 29

Reklama
Grad goli w Warszawie. Najgorszy występ bramkarza w sezonie już znamy

„Strzeżcie nas od takich przyjaciół, a z wrogami poradzimy sobie sami” – mogą w piątek z goryczą pomyśleć zawodnicy Radomiaka. Legia Warszawa okazała się bowiem wyjątkowo niegościnna dla ekipy z Radomia w ligowym meczu przyjaźni. Maszyna Marka Papszuna sentymenty pozostawiła kibicom, a na boisku przemieliła Radomiaka na wióry. Wynik 5:0 mówi w zasadzie sam na siebie.

Reklama

Zwłaszcza Bartłomiej Gradecki o tym starciu będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. Ale te wspomnienia nawiedzą go jeszcze w niejednym koszmarze.

Legia Warszawa – Radomiak Radom 5:0. Koszmar Gradeckiego, koszmar Radomiaka

Jako się rzekło, początek spotkania to była po prostu MASAKRA.

Legia siadła na Radomiaka bez litości i w zasadzie po siedemnastu minutach można było już pomału kończyć mecz, bo z drużyny gości pozostały jedynie drzazgi. Takie deklasacje zdarzają się rzadko nawet w Pucharze Polski, kiedy jedna z potęg Ekstraklasy mierzy się akurat z drużyną z niższych lig. Mówimy zupełnie poważnie: nawet jakaś grupa przypadkowo dobranych amatorów byłaby w stanie rozegrać początek meczu lepiej od podopiecznych Tomasza Kaczmarka.

Wielopoziomowa kompromitacja zespołu z Radomia.

Reklama

Fakt, że występ gości z uporem godnym lepszej sprawy sabotował bramkarz.

Pierwszy gol dla Legii idzie – tutaj nie ma dwóch zdań – w całości na konto Bartłomieja Gradeckiego, który najpierw zawalił w rozegraniu, a potem nie zdołał wybronić farfocla posłanego przez Michala Sevcika. Bramka numer dwa? Znów nie popisał się golkiper, który nie odbił piłki do boku, tylko przed siebie, wprost pod nogi Rafała Augustyniaka. No i jeszcze trzecie trafienie, gdzie też się wydawało, że tę opadającą piłkę można było jednak lepiej strącić.

Reklama

Podkreślmy jednak, że pozostali piłkarze Radomiaka nie są tu bez winy. Conrado i Zie Ouattara nie dojeżdżali w bocznych sektorach boiska, Adrian Dieguez nie nadążał z doskokiem, środek pola gości w ogóle nie istniał, a o graczach ofensywnych przez litość nie ma nawet co wspominać. Równie dobrze mogło ich nie być na placu.

Zatem tak: Gradecki zaliczył katastrofalne wejście w mecz. Ale wynik nie byłby aż tak zły dla przyjezdnych, gdyby reszta drużyny funkcjonowała jak należy.

Absolutny blamaż Radomiaka. Legia robiła co chciała

Tak czy owak przy takim rezultacie po kwadransie z małym haczykiem, kibice Radomiaka nadzieje na uniknięcie totalnego blamażu mogli już pokładać tylko… w Legii. W tym, że gospodarze, zadowoleni z komfortowej przewagi, odłączą się od spotkania emocjonalnie i zgubią koncentrację. No i trochę nawet zapachniało tego rodzaju scenariuszem przed przerwą, bo po zdobyciu trzeciego gola Wojskowi faktycznie zdjęli nogę z gazu. Radomiak raz czy drugi przebił się nawet w szesnastkę Legii. Ale nic konkretnego z tego nie wyniknęło, a przed przerwą stołeczna ekipa ukąsiła po raz czwarty. Tym razem za sprawą Bartosza Kapustki.

Miał tę piłkę na rękawicy Gradecki. Ale nie obronił.

Reklama

Zaraz po zmianie stron kapitan Legii dołożył drugie trafienie. Miał tę piłkę na rękach Gradecki. Ale nie obronił.

Reklama

Szczerze? Nie chcemy się już nawet nad bramkarzem Radomiaka znęcać. Zagrał tak beznadziejnie, że zwyczajnie przekroczył granice śmieszność i szydery – można mu jedynie współczuć. Gdy w przerwie wyszedł do rozmowy z Cezarym Olbrychtem, by przeprosić kibiców za swoje pomyłki, przypominał zbitego psa.

Ujmijmy to po prostu tak: najgorszy występ bramkarza w sezonie 2026/27 już znamy. Nikt tego nie przebije.

***

Reklama

I teraz rodzi się pytanie: czy to Radomiak jest aż tak żałośnie cienki, czy może Legia pod wodzą Marka Papszuna wskakuje na naprawdę wysokie obroty? Mało piszemy o triumfatorach tego spotkania, wybaczcie, bo przecież tutaj całej grupie zawodników należą się komplementy. Vinagre, Augustyniak, Kapustka, Piątkowski, Wszołek, Zjawiński, Adamski – wszyscy rozegrali co najmniej dobre, a niektórzy wręcz świetne zawody. Te błędy na graczach Radomiaka trzeba było jeszcze wymusić.

Tak drapieżnej w ofensywie Legii nie oglądaliśmy w Ekstraklasie od dawna. To było prawdzie show przy Łazienkowskiej.

5
Hindrich
5
Jr.
8
Augustyniak
1
6
Piatkowski
6
Szymanski
8 +
Vinagre
1
8
Kapustka
2
yellow-card
7
Sevcik
1
7
Wszołek
2
6
Adamski
1
6
Zjawiński
Wojciech Myc 6

Zmiany:

icon-swap
J. Żewłakow
4
Michal Sevcik
icon-swap
Jan Kuchta
4
R. Adamski
icon-swap
Henrique Arreiol
4
Damian Szymanski
icon-swap
Mileta Rajovic
4
Ł. Zjawiński
icon-swap
Erik Mikanovich
Paweł Wszołek

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama

fot. FotoPyk

29 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Informacja o meczu

Data:
piątek, 14 sierpnia 2026 20:30
Sędzia:
Wojciech Myc, Poland

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Legia gromi Radomiaka. Koszmarny występ Gradeckiego [WIDEO]

Jan Broda
18
Legia gromi Radomiaka. Koszmarny występ Gradeckiego [WIDEO]

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Legia gromi Radomiaka. Koszmarny występ Gradeckiego [WIDEO]

Jan Broda
18
Legia gromi Radomiaka. Koszmarny występ Gradeckiego [WIDEO]
Ekstraklasa

Jakubas chce kupić klub z Senegalu? Nowe, nie znaliśmy!

Jan Broda
7
Jakubas chce kupić klub z Senegalu? Nowe, nie znaliśmy!