Anglicy mogą pluć sobie w brodę po tym, jak dali sobie wyszarpać awans do finału mundialu w ostatnich minutach meczu półfinałowego z Argentyną. Po spotkaniu pojawiło się mnóstwo zarzutów co do Thomasa Tuchela, który w momencie prowadzenia dokonał praktycznie samych defensywnych zmian i Anglia mocno cofnęła się do obrony. Jego przyszłość na stanowisku selekcjonera Synów Albionu jest jednak bezpieczna, o czym informuje The Athletic. Brytyjskie źródło zdradziło także sensacyjne wieści dotyczące Pepa Guardioli.
Jak co wielki turniej, reprezentacja Anglii była uważana za jednego z głównych kandydatów do zwycięstwa. Tym razem do pucharu miał ich poprowadzić Thomas Tuchel, który sporo namieszał już przed turniejem, nie powołując choćby Phila Fodena, Cole’a Palmera czy Harry’ego Maguire’a.
Niemiecki szkoleniowiec miał swoją wizję, która zaprowadziła go do półfinału mundialu. W nim jego podopieczni prowadzili z reprezentacją Argentyny do 85. minuty. Wówczas Albicelestes wbili dwie szybkie bramki i Anglia powalczy „tylko” o brąz.
Klauzula w kontrakcie Tuchela. Anglicy mogli mieć Guardiolę
Mocno krytykowane było podejście Anglików do meczu w drugiej połowie, kiedy mocno się cofnęli i ograniczyli się do bronienia swojego prowadzenia. Takie były też zmiany Tuchela, który w miejsce Anthony’ego Gordona, Reece’a Jamesa i Declana Rice’a wprowadził odpowiednio Ezriego Konsę, Dana Burna i Nico O’Reilly’ego.
Zbyt pragmatyczne podejście mocno zakwestionowało postać Tuchela w oczach angielskich fanów. Jak jednak informuje The Athletic, trener może czuć się bezpiecznie. FA zapewniło sobie możliwość jednostronnego zakończenia współpracy z Niemcem, o ile reprezentacja nie dotrze do ćwierćfinału. Tuchel osiągnął ten cel, więc angielski związek nie ma możliwości zwolnienia go bez wypłacenia ogromnego odszkodowania.
🚨🏴 The FA plans to continue with Thomas Tuchel as England head coach for next Euros.
No changes after defeat vs Argentina as the intention is to continue together.
🎥➕ https://t.co/QtiAxJEN3C pic.twitter.com/RV1tdY1CpS
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) July 16, 2026
Przy okazji The Athletic poinformowało o sensacyjnym kandydacie na selekcjonera reprezentacji Anglii, który mógł objąć to stanowisko zamiast Tuchela. W 2024 roku angielską kadrę mógł przejąć… Pep Guardiola. Hiszpan był już dogadany z federacją, porozumiał się z nią w sprawie umowy. Żadnego kontraktu z FA nigdy jednak nie podpisał, bo wkrótce zmienił zdanie i przedłużył umowę z Manchesterem City.
Był szkoleniowcem The Cityzens przez kolejne dwa sezony – w żadnym z nich nie zdołał zdobyć mistrzostwa Anglii. Brzmi to wręcz niewyobrażalnie, ale była to pierwsza sytuacja, odkąd objął City w 2016 roku, kiedy nie zdołał poprowadzić ich do mistrzostwa w dwóch sezonach z rzędu. Pokazuje to, jakiego potwora stworzył w ostatnich latach.
Sezon 2025/26 był jego ostatnim na ławce Manchesteru City. W kolejnym dziesięciokrotnych mistrzów Anglii poprowadzi Enzo Maresca, były asystent Guardioli, a ostatnio szkoleniowiec Chelsea.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix