Rusza faza pucharowa mundialu, a w pierwszym spotkaniu 1/16 finału, już dziś o 21.00, Kanada zmierzy się z Republiką Południowej Afryki. Współgospodarz imprezy będzie faworytem spotkania, szczególnie, że gotowy do gry jest najbardziej znany kanadyjski piłkarz, który w tym turnieju nie rozegrał jeszcze ani jednej minuty. Selekcjoner Jesse Marsch tłumaczył przed spotkaniem, jak ważna jest jego obecność dla całej drużyny.
Alphonso Davies z Bayernu Monachium, bo o nim mowa, nie pojawił się na boisku w grupowych starciach Kanadyjczyków przeciwko Bośni i Hercegowinie (1:1), Katarowi (6:0) i Szwajcarii (1:2). Zawodnik zmagał się z nawracającą kontuzją uda. Kanada zajęła drugie miejsce w grupie i dlatego spotkanie 1/16 finału z RPA rozegra w USA, w Los Angeles, a nie w swoim kraju. Ale jednocześnie powinna być silniejsza, bo na boisku ma pojawić się Davies, choć nie wiadomo, na jak długo.
Alphonso Davies jest gotowy do gry w meczu Kanada – Republika Południowej Afryki. Jesse Marsch mówi, że to świetna wiadomość
– Alphonso jest zdrowy i gotowy do gry. To wielki moment i wielkie wzmocnienie dla naszego zespołu. To było dla mnie bolesne: mówić mu wcześniej, że powinniśmy jeszcze poczekać z wpuszczaniem go na boisko, ale robiliśmy to w interesie Daviesa, mając na uwadze jego zdrowie oraz karierę – mówi przed spotkaniem Marsch.
A sam Davies dodał na konferencji prasowej: – Jedyne, czego chcę, to grać w piłkę. To moja pasja. Już podczas pierwszego spotkania, gdy je oglądałem, chciałem być na boisku. Drugi mecz grupowy? To samo. Przed trzecim spotkaniem zapytałem trenera, czy dostanę choć trochę minut. Ale wiem, że nie wpuszczał mnie na boisko z troski o moje zdrowie. Nie było to dla mnie łatwe, ale myślę, że miał rację.
Teraz piłkarz spodziewa się, że zagra, choć możliwe, że nie od pierwszej minuty.
Dla Kanady to pierwszy w historii udział w fazie pucharowej mundialu. Wcześniej zespół dwa razy uczestniczył w mistrzostwach świata i przegrał wszystkie spotkania.
Fot. Newspix.pl