W meczu z Algierią 39-letni Lionel Messi przypomniał, że mimo swojego wieku, wciąż potrafi jeszcze zadziwić świat – kapitan reprezentacji Argentyny skompletował hat-tricka. Podczas meczu kamery uchwyciły jego wzruszenie. Jak się później okazało, łzy spowodowane były problemami zdrowotnymi. W mediach pojawiało się wiele nieprawdziwych informacji. Doszło do tego, że w argentyńskiej telewizji podano informację o… śmierci Messiego seniora. Prezenterka, która przekazała te fałszywe wieści, zakończyła już swoją pracę w tamtym miejscu.
Mimo 39 lat na karku, Leo Messi pokazał, że wciąż ma to coś. Zawodnik Interu Miami wspiął się na wyżyny w pierwszym meczu mundialu i praktycznie w pojedynkę pokonał reprezentację Algierii. Argentyńczycy wygrali 3:0, a kapitan Albicelestes skompletował hat-tricka. Zrównał się tym samym z Miroslavem Klose, najlepszym strzelcem w historii mistrzostw świata. Obaj panowie mają po 16 goli. Wiele wskazuje na to, że niebawem będziemy mieli okazję podziwiać nowego rekordzistę.
Oświadczenie rodziny Messich
Po jednym z trafień Messiego kamery uchwyciły łzy w jego oczach. – Dlaczego płakałem? To było coś całkowicie niezwiązanego z piłką nożną. Przeszedłem przez kilka trudnych dni, ale jestem wdzięczny całej delegacji i moim kolegom z drużyny, ponieważ zawsze byli przy mnie, dając mi dużo siły, by mi pomóc to przetrwać – powiedział zawodnik po meczu.
W mediach pojawiało się mnóstwo doniesień, o co może chodzić. Wkrótce, by uciąć wszelkie spekulacje i nieprawdziwe informacje, rodzina Messich opublikowała oświadczenie, w którym wyjaśniła, że z problemami zdrowotnymi zmaga się ojciec zawodnika.
– Rodzina Messich informuje, że Jorge zmaga się obecnie z problemami zdrowotnymi. W tej chwili znajduje się on pod stałą opieką lekarzy, wraca do sił, a jego stan zdrowia poprawia się w ramach dotychczasowego obrazu klinicznego – czytamy w komunikacie.
– W obliczu doniesień, plotek i spekulacji, które krążyły w ostatnich godzinach, rodzina pragnie wyrazić swoje głębokie oburzenie z powodu braku wrażliwości, szacunku oraz jakichkolwiek skrupułów, z jakimi niektóre osoby potraktowały tę ściśle prywatną i rodzinną sytuację. W takich momentach prosimy o odpowiedzialność, rozwagę i zwykłe człowieczeństwo. Zdrowie człowieka oraz spokój jego bliskich nie powinny być obiektem spekulacji ani nieodpowiedzialnego zainteresowania ze strony mediów.
🚨 OFFICIAL: Messi family statement. ❗️
„The Messi family informs that Jorge Messi is currently going through a health situation.
„At this time, he is under medical supervision, recovering and progressing favorably within the condition he is experiencing.
„In light of the… pic.twitter.com/JyRwkozyCX
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) June 18, 2026
Nieprawdziwe informacje o śmierci Jorge Messiego. Prezenterka została zwolniona
Punktem kulminacyjnym fali fake newsów była informacja podana przez Florencię Pena. Argentyńska dziennikarka przekazała w programie „El Show del Verano” na antenie telewizji Luzu wieści o… śmierci Jorge Messiego. Pena przeprosiła za swoje zachowanie i pożegnała się już ze swoją stacją. Choć w tym przypadku zdania są podzielone – argentyńska telewizja twierdzi, że prezenterka odeszła po decyzji kierownictwa. Kobieta twierdzi zaś, że zdecydowała się odejść sama.
– Przepraszam rodzinę Messich za ten straszny moment, który wyobrażam sobie, że przeżywają. Bardzo się wstydzę, że byłam nośnikiem tego bólu. Muszę wyjaśnić, że ta fałszywa informacja została mi przekazana w trakcie transmisji na żywo jako zweryfikowana przez ekipę produkcyjną programu, a ja zaufałam. Mimo to biorę odpowiedzialność za to, że jestem po części winna, dlatego zdecydowałam się odejść i zakończyć moją pracę w Luzu. Jeszcze raz przepraszam z głębi serca, pomyliłam się – czytamy w opublikowanym przez prezenterkę komunikacie.
Pido perdón a la familia Messi por el momento espantoso que imagino que están viviendo. Estoy muy avergonzada de haber sido el vehículo para este dolor.
Tengo que aclarar que esta falsa información me fue brindada en medio del vivo como chequeada por cucaracha por la producción…
— Florencia Peña (@Flor_de_P) June 18, 2026
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix