Oglądając Czechów czujesz się, jakby Polska jednak grała na mundialu!

Szymon Janczyk

19 czerwca 2026, 12:02 • 4 min czytania 7

Reklama
Oglądając Czechów czujesz się, jakby Polska jednak grała na mundialu!

Redakcyjny kolega stwierdził, że oglądając Czechów na mundialu, czuje się tak, jakbyśmy jednak dostali się na turniej. I wiecie co? Cholera, coś w tym jest. Reprezentacja Czech imituje to, jak pewnie wyglądalibyśmy na mistrzostwach świata my, bo… zwykle wypadaliśmy tak samo.

Reklama

***

Mundiary to nasz pamiętniczek, cykl codziennych tekstów komentujących to, co wydarzyło się na Mistrzostwach Świata 2026.

***

Tak samo, to znaczy: nudno, bezjajecznie, długimi momentami bezradnie. Jednocześnie marnie piłkarsko i mizernie pod względem fizycznym. Rozczarowująco blado na tle rywali wcale nie tak silnych, żeby zagrać w ten sposóbCzeskie media mogą po prostu sprawdzić, co pisali polscy koledzy po fachu po – przykładowo – turnieju w Rosji, skopiować, przetłumaczyć i wrzucić do siebie.

Reklama

Nikt nie powinien się zorientować, że mówimy o dwóch różnych zespołach.

Mundial 2026. Czechy imitacją reprezentacji Polski? Grają tak źle, jak my!

Zresztą: zdaje się, że to robią. Nie podejrzewam ich o plagiat czyjejkolwiek pracy, ale gdy przewinąłem wpisy dotyczące występu Czechów na mistrzostwach świata, szczerze się uśmiechnąłem, gdy bot-tłumacz z X błędnie przetłumaczył „Czechy” na „Polska” w opisie spotkania w wykonaniu Michala Kvasnicy, cenionego dziennikarza „Denika Sport”.

Reklama

Jak to się mówi: it’s funny because it’s true. Najbardziej nudna drużyna, brak wiary w możliwość wygrania jakiegokolwiek meczu, niezrozumiała pasywność… Można doznać zbiorowych halucynacji, brakuje chyba tylko tego, że z gry nie ma nic, że trzeba stojącą piłkę wrzucić, żeby cokolwiek wykreować. Bo tego, że sporo jest bezsensownego kopania przed siebie, to oczywistość – też się zgadza.

Może nie uwierzycie, ale dyskutują też o przygotowaniu fizycznym, uznając to za przyczynę nie powodzeń. O tym, że w frajerski sposób tracą bramki. Ba, robią nawet to, co mamy (mieliśmy) w zwyczaju my: wyliczają, gdzie ich piłkarze występują na co dzień, co tam prezentują, lamentując nad tym, że selekcjoner – ale też sami zainteresowani – kompletnie marnotrawią ukryty potencjał, którego odmówić im nie można.

Reklama

Popełniliśmy błąd, wymyślając Projekt Biało-Czerwoni, wspierając drużyny o identycznych narodowych barwach. Gdybyśmy na miesiąc zostali Czechami, tak naprawdę zostalibyśmy nimi na dwa tygodnie z haczykiem, bo po meczu numer trzy nastąpi pakowanie walizek.

Jak źle grają Czechy? Piłka parzy, stały fragment gry króluje

Nie zrozumcie mnie źle, Czechy nie są najgorszą drużyną na tym mundialu (też nie byliśmy!). Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że pod względem jakości nie są najgorszym zespołem w swojej grupie. Republika Południowej Afryki to drużyna kompletnie przeciętna, co udowodnił mecz z Meksykiem. Gospodarze zdominowali RPA piłkarsko i fizycznie. Zabiegali, zamęczyli szybkimi, sprytnymi podaniami. Kontrolowali tempo przez cały czas, pozwalając sobie zwolnić, odpocząć. Czesi powinni zrobić to samo, zamiast tego… kompletnie oddali pole rywalom.

Pokpienie sprawy w takiej sytuacji to dla naszych południowych sąsiadów straszny wstyd. Natomiast największym wstydem jest to, w jaki sposób Czesi to zrobili. W spotkaniu z RPA:

Reklama
  • przez ponad pół godziny po zdobyciu bramki nie oddali kolejnego strzału, w końcu udało im się uderzyć z dystansu;
  • po przerwie wymienili ponad dwukrotnie mniej podań na połowie rywala;
  • zaliczyli dwa udane dryblingi w całym meczu: w doliczonym czasie gry pierwszej połowy i tuż przed końcem meczu.

Czesi grali zachowawczo, ostrożnie, pasywnie. Strzelony gol dał im wymówkę do bierności, która w końcu się zemściła. Nie mieli chęci atakować ani w tym, ani w poprzednim spotkaniu – zaliczyli tyle kontaktów z piłką w polu karnym w dwóch meczach (28), ile Austria w pojedynczym występie. Do tego stopnia nie chcą grać w piłkę, że w dwóch spotkaniach zaliczyli tyle sekwencji przynajmniej dziesięciu podań, ile… Katar! I tylko ciut więcej niż Curacao w pojedynczym meczu.

Nie da się bardziej nie lubić z futbolem, potwierdzają to sytuacje wykreowane przez Czechów. W pierwszym meczu oddali trzy strzały po stałych fragmentach gry i dwa z gry. Jako jedyni na tym turnieju strzelili gole tylko po autach. Łącznie mają na koncie jedenaście strzałów po sfg i osiem z akcji, przy czym połowa uderzeń z gry to strzały z dystansu, nie zawsze sensowne.

Raz jeszcze powtórzę: Czesi jakościowo na pewno nie są najgorsi. Daleko im do poziomu piłkarskiej żenady prezentowanej przez Katar. Zagrali jednak to, co doskonale znamy z wielkich turniejów w wykonaniu Polski – Gianfranco Obsranco, kompletny paździerz, który tylko ograniczył ich szanse na jakikolwiek sukces.

Reklama

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

7 komentarzy
Szymon Janczyk

Liczby, transfery i reportaże. Dobrych historii szukam na całym świecie - od koła podbiegunowego po Rijad. Na Weszło od lat staram się przekazać, że polska piłka też jest ciekawa.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Mundial 2026

Reklama