Media: Raków traci gwiazdę. Ma zagrać u naszych sąsiadów

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

23 lipca 2026, 13:15 • 4 min czytania 9

Reklama
Media: Raków traci gwiazdę. Ma zagrać u naszych sąsiadów

Według informacji lokalnych mediów kibice Rakowa Częstochowa nie zobaczą już w koszulce ich klubu Jonatana Brauta Brunesa. Norweski snajper ma przenieść się do naszych sąsiadów. Jeżeli jego prawdopodobnemu nowemu pracodawcy powiedzie się w eliminacjach, jesienią 25-latek zadebiutuje w Lidze Mistrzów. A przecież marzył o tym już sezon temu, kiedy próbował wymusić transfer. 

Reklama

Media: Raków traci gwiazdę zespołu

Wszystko wskazuje, że na liczbie „40” zatrzyma się licznik bramek Jonatana Brauta Brunesa w barwach Rakowa Częstochowa. Według Kamila Głębockiego z Na Wylot Norweg ma już nie zagrać w barwach klubu spod Jasnej Góry. 25-latek jest o krok od przenosin do naszych południowych sąsiadów. Ma trafić do wicemistrza Czech, Sparty Praga. – Klub z Czech zbliżył się do porozumienia, oferty nie są dalekie od oczekiwań Częstochowian. Norweg czeka na porozumienie i jest gotowy zmienić pracodawcę – informuje dziennikarz na portalu X.

Braut Brunes koszulkę Rakowa zakładał przez dwa sezony. Początkowo do Częstochowy na zasadzie rocznego wypożyczenia z belgijskiego Leuven. Po udanym sezonie, w którym zdobył wicemistrzostwo Polski i strzelił 14 goli w Ekstraklasie, został wykupiony za 2 miliony euro. Już przed rokiem mówiło się o nim w kontekście przenosin do stolicy Czech.

Reklama

Wtedy jednak łączony był z mistrzem kraju, Slavią. Pod koniec letniego okienka portal Weszło informował, że Prażanie zrezygnowali z transferu, bowiem Raków miał rzucić kwotę nawet 7 milionów euro. A Brunes się obraził… znalazł się poza kadrą meczową na oba spotkania z Maccabi Hajfa. Przed pierwszym zgłosił uraz, który później nie został potwierdzony przez badania. Powodem absencji w drugim z meczów było złe samopoczucie. Klub publikował nawet ostrzegawczy komunikat, że piłkarza wiąże umowa. W końcu sytuację wyjaśniono.

Za nim sezon życia

Przeciwko swojemu prawdopodobnemu przyszłemu pracodawcy Braut Brunes miał okazję zaprezentować się w listopadzie ub. roku. Raków udał się wtedy do Pragi na mecz trzeciej kolejki fazy ligowej Ligi Konferencji i wywiózł stamtąd wynik 0:0. W następnej serii gier Norweg zdobył pierwszą w swojej karierze bramkę w fazie zasadniczej europejskich pucharów.

W Lidze Konferencji skończył z trzema trafieniami na koncie. Ostatni raz do siatki trafił we Florencji w pierwszym meczu 1/8 finału. Raków awansował do tej rundy bezpośrednio, bowiem fazę ligową skończył tylko za plecami Strasbourga.

Reklama

Poza trzema bramkami w fazie zasadniczej dołożył jeszcze dwie w eliminacjach. Do tego strzelił pięć goli w Pucharze Polski, z czego dwa bezpośrednio na wagę awansu, a jednego na wagę dogrywki. Z kolei w Ekstraklasie przebił swój dorobek z wcześniejszego sezonu. Tam 16 razy trafił do siatki. Ostatnią bramkę w koszulce Medalików zdobył w finałowej kolejce przy Limanowskiego z Arką.

Tylko trzech piłkarzy Rakowa w poprzednim sezonie rozegrało od niego więcej minut. Zaliczył 49 występów, z czego zaledwie pięć w roli rezerwowego, a przecież po drodze były wspomniane tu powyżej „muchy w nosie” Norwega.

Zagra z legendarnym klubem?

Piłkarze Dawida Kroczka zmagania w nowym sezonie rozpoczną 23 lipca o godzinie 18:30. W pierwszym meczu II rundy eliminacji Ligi Konferencji podejmą maltańską Vallettę. Jeśli awansują, w następnej rundzie zmierzą się ze szwedzkim Hammarby lub Anderlechtem. 26 lipca o 14:45 rozpoczną natomiast zmagania ligowe. Pod Jasną Górą debiut w roli szkoleniowca Wisły Płock zanotuje Adam Majewski.

Reklama

Również Sparta w najbliższy weekend rozpocznie sezon ligowy. 25 lipca o 20:00 zagra w Brnie z beniaminkiem, Zbrojovką. Na początku sierpnia podopieczni Briana Priskego przystąpią do eliminacji europejskich pucharów. W III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów zmierzą się z Olympique Lyon, który po sześciu latach wraca do tych rozgrywek. Pierwszy mecz odbędzie się w Pradze. Nie jest to na pewno łatwy rywal, więc Champions League może Brunesowi znów przejść koło nosa.

Reklama

fot. Newspix

9 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Kamil Glik o powrocie do kadry: „Ciężko, żebym sam prosił się o pożegnanie”

Kacper Korpak
19
Kamil Glik o powrocie do kadry: „Ciężko, żebym sam prosił się o pożegnanie”