Jak długo bandyterka Fornalczyka będzie uchodzić na sucho?

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

02 września 2026, 23:28 • 2 min czytania 3

Reklama
Jak długo bandyterka Fornalczyka będzie uchodzić na sucho?

Było blisko, by asysta i trafienie Mariusza Fornalczyka dały punkt w niedzielnym starciu z Lechem Poznań. Ostatecznie Widzew przegrał, a skrzydłowy Łodzian, oprócz całkiem udanego występu, dał się także zapamiętać z sytuacji, w której mógł obejrzeć bezsensowną czerwoną kartkę. O tym, jak ma krótki lont, przekonaliśmy się także w meczu Pucharu Polski z Koroną Kielce. W obu tych przypadkach 23-latkowi się upiekło i nie obejrzał nawet żółtej kartki. Aleksandar Vuković powinien jednak pomyśleć nad wysłaniem go na krótkie wczasy, by ten trochę ochłonął, zanim narobi szkód swojej ekipie i któremuś z rywali.

Reklama

Od samego początku kariery Mariusz Fornalczyk był barwną postacią. Czy to w Pogoni Szczecin, Koronie Kielce, czy teraz w Widzewie Łódź. Skrzydłowy słynie z boiskowej bezczelności, która przejawia się nie tylko w jego działaniach z piłką, lecz także z tej ciemniejszej strony.

Nietrudno sprowokować Fornalczyka. Nieraz przekonywaliśmy się, jak krótki ma lont. Co ciekawe, w całej dotychczasowej karierze w Ekstraklasie nie obejrzał on jednak żadnej czerwonej kartki.

Bezkarny Mariusz Fornalczyk

A powinien, bo w ostatnim czasie po prostu odcina mu prąd. W trwającym sezonie PKO BP Ekstraklasy sędziowie, łagodnie rzecz ujmując, nie są w najwyższej formie i tak samo było w przypadku Łukasza Kuźmy, który sędziował mecz Widzewa z Lechem. Bo co z tego, że Fornalczyk zaliczył asystę, strzelił gola, jak wcześniej popisał się kompletnie niewytłumaczalnym zachowaniem. Jeszcze w pierwszej połowie sfaulował go Joel Pereira, a piłkarz łódzkiej ekipy postanowił… wymierzyć mu w odwecie kopa. Wówczas nie obejrzał nawet żółtej kartki.

Minęło kilka dni. Minęło kilkadziesiąt godzin. I znów oglądamy Fornalczyka, który nie trzyma ciśnienia i zapomina o jakichkolwiek zasadach, chamsko atakując, tym razem piłkarza Korony. O tym, że w swojej kieszeni ma kartki, zapomniał wówczas także sędzia Patryk Gryckiewicz.

Reklama

Na przestrzeni kilkudziesięciu godzin obejrzeliśmy dwie podobne sytuacje z Fornalczykiem w roli głównej. Póki co, nie wyrządziły one szkód Widzewowi, mimo porażek w obu tych spotkaniach. Warto jednak przyjrzeć się temu jakże tajemniczemu zjawisku zachodzącemu w głowie piłkarza, zanim ucierpi na tym jego drużyna i któryś z rywali.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Oficjalnie: Górnik Zabrze z kolejnym wzmocnieniem. „Transfer na szóstkę”

Maciej Piętak
2
Oficjalnie: Górnik Zabrze z kolejnym wzmocnieniem. „Transfer na szóstkę”