Śmieci jednoczą śląskich pseudokibiców. W tle wielkie pieniądze

Kacper Korpak

19 sierpnia 2026, 15:46 • 3 min czytania 6

Reklama
Śmieci jednoczą śląskich pseudokibiców. W tle wielkie pieniądze

Jednym z najpopularniejszych sportowych haseł w Polsce jest oczywiście „Łączy nas piłka”. Okazuje się jednak, że śląskich pseudokibiców potrafi złączyć coś zupełnie innego, a mowa tu o… śmieciach. Mimo słabych relacji w świecie kibicowskim, fani Ruchu Chorzów i GKS-u Katowice wspólnie postanowili działać w kwestii czerpania zysków z nielegalnego obrotu odpadami. W tle sprawy majątki szacowane na prawie 12 milionów złotych, sztabki złota o wartości 300 tysięcy złotych i pomysły na biznes rodzące się podczas wspólnej odsiadki w celi.

Reklama

Obława katowickiej policji na pseudokibców

We wtorek 18 sierpnia śląscy funkcjonariusze zatrzymali pięciu członków mafii śmieciowej. Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza”, te osoby to pseudokibice Ruchu Chorzów i GKS-u Katowice. Podczas akcji policja zabezpieczyła mienie i kosztowności, których wartość szacowana jest na ponad 11 milionów złotych, w tym sztabki złota o wartości 300 tysięcy. Dochodzenie jednak wciąż trwa i ma charakter rozwojowy. Śledczy mają dalej działać w celu rozpoznania tożsamości wszystkich sprawców oraz zdobycia wszystkich informacji odnośnie skali procederu.

Kibice stwierdzili, że zapomną o kibicowskich potyczkach, zgodach czy kosach. Porzucili wszelakie możliwe sprawy, które mogą ich podzielić, aby wspólnie działać w mafii śmieciowej.

– Początkowo byli przez nich wykorzystywani do ochrony transportów czy zastraszania ludzi, a po czasie mocno wsiąknęli w struktury mafii śmieciowej. Pozakładali firmy i sami zajęli się tym interesem – podkreśla śledczy, cytowany przez „Gazetę Wyborczą”.

Zastraszanie prokuratora

Jednym z najbardziej niepokojących wątków całej sprawy była próba zastraszenia prokuratora Konrada Rogowskiego, który przez lata zajmował się rozpracowywaniem przestępczego procederu. Śledczy ustalili, że osoby stojące za mafią śmieciową miały najpierw próbować skompromitować prokuratora, planując przelanie na jego konto dużej sumy pieniędzy, a następnie rozpowszechnienie informacji, że przyjął łapówkę. Kiedy ten plan nie wypalił, gangsterzy mieli zdecydować się na znacznie bardziej brutalne rozwiązanie.

Reklama

Z relacji skruszonego członka grupy wynikało, że zamierzano wykorzystać pseudokibiców Ruchu Chorzów do przeprowadzenia ataku na Rogowskiego. Prokurator regularnie podróżował pociągiem do pracy w Katowicach, dlatego plan zakładał wyrzucenie go z jadącego składu. Ostatecznie nie doszło do tego, ponieważ jeden z członków mafii zdecydował się poinformować prokuraturę o przygotowywanym ataku. Sprawą zajęła się krakowska prokuratura.

Ustalono, że rozmowy dotyczące ataku mogły rzeczywiście się odbywać, jednak nie udało się zebrać dowodów pozwalających jednoznacznie potwierdzić przygotowań do niego. Postępowanie zostało więc umorzone. Rogowski zakończył już pracę w katowickiej prokuraturze i przeszedł na emeryturę.

Reklama

Fot. Newspix

6 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama
Betclic 1. Liga

Szoka zabrał głos ws. Piaseckiego. „Potrzebujemy ludzi, którzy chcą tutaj grać”

Braian Wilma
24
Szoka zabrał głos ws. Piaseckiego. „Potrzebujemy ludzi, którzy chcą tutaj grać”