Dwie Magdy mogli oglądać polscy kibice dziś na kortach imienia Rolanda Garrosa. Ta pierwsza, Magda Linette, swój mecz wygrała mimo urazu. Druga, czyli Magdalena Fręch musiała solidnie powalczyć w pierwszym secie, a w drugim jej rywalkę pokonał uraz. Tym samym Fręch awansowała do kolejnej rundy paryskiego turnieju.
Magdalena Fręch w drugiej rundzie French Open
Losowanie Magdy Fręch nie było dla Polki łagodne. Już w pierwszej rundzie trafiła bowiem na Elenę-Gabrielę Ruse. Oczywiście, Rumunka to nie zawodniczka ze światowej czołówki, żadna wielka gwiazda. Ale to tenisistka, która z Fręch grać potrafi – w ich czterech dotychczasowych meczach była od Polki lepsza trzykrotnie. Ostatni raz mierzyły się ze sobą ponad rok temu w Miami, gdy Ruse wygrała 6:4, 6:4. Magda często jednak potrafiła grać znacznie lepiej, podnosić swój poziom w turniejach wielkoszlemowych.
Przede wszystkim – zawsze walczyła w nich do ostatniego punktu. I dziś też to pokazała, choć wystarczyło, że zrobiła to w pierwszym secie.
A ten miał ciekawy przebieg. Lepiej zaczęła go Ruse, która od razu, na start, przełamała Polkę. Fręch jednak po chwili zaczęła łapać lepszy rytm gry i straty odrobiła – w czwartym, niezwykle długim gemie. Od tego momentu obie stwierdziły jednak, że w sumie to lepiej solidnie returnować niż serwować. Magda straciła serwis w piątym gemie. Elena-Gabriela w szóstym, a potem też w ósmym. To ostatnie przełamanie wydawało się kluczowe, Fręch wyszła bowiem na prowadzenie 5:3 w secie.
I co? I straciła serwis, oczywiście.
A kolejne gemy szły już swoim teoretycznie właściwym torem – obie nagle zaczęły lepiej serwować i wygrywały na tyle gładko własne małe partie, że doszło do tie-breaka. W nim źle zaczęła rywalizację Fręch, bo od trzech straconych z rzędu punktów. Straty próbowała odrobić, ale długo nie była w stanie zrobić tego na stałe – udało się dopiero przy stanie 3:5. Fręch wygrała wtedy cztery punkty z rzędu, w dużej mierze za sprawą pomocy ze strony Rumunki. Czy nas te problemy Ruse jednak obchodziły?
Ani trochę. Magdalena wygrała bowiem seta, a do tej pory w ich rywalizacji triumf w pierwszym secie oznaczał też wygraną w całym spotkaniu.
MAGDALENA FRĘCH TEŻ MELDUJE SIĘ W DRUGIEJ RUNDZIE ✅
Przy stanie 7:6(5), 2:1 dla Polki, Elena-Gabriela Ruse skreczowała z powodu problemów ze zdrowiem.
Kolejną rywalką naszej reprezentantki będzie Ludmiła Samsonowa albo Jil Teichmann.
📸 IG/Magdalena Fręch | #RolandGarros |… pic.twitter.com/hRmDvIXm5p
— Z kortu – informacje tenisowe (@z_kortu) May 24, 2026
I dziś też tak było. Choć doszło do tego w sposób inny, niż byśmy sobie życzyli. Fręch bowiem najpierw utrzymała serwis, trzykrotnie broniąc break pointów, a potem przełamała rywalkę w trzecim gemie, wychodząc na prowadzenie 2:1. Ta chwilę później poprosiła o przerwę medyczną, a finalnie – skreczowała, poddając mecz.
Magdalena Fręch jest więc w drugiej rundzie, a tam czeka ją starcie z Liudmiłą Samsonową lub Jil Teichmann.
Magdalena Fręch – Elena-Gabriela Ruse 7:6 (5), 2:1 (krecz)
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix