Łukasz Tomczyk zabrał głos po przegranym 0:2 finale Pucharu Polski z Górnikiem Zabrze. Trener Rakowa Częstochowa przyznał, że było to słabe spotkanie w wykonaniu jego drużyny.
– Komentarz będzie krótki. Dziękuję kibicom za doping. Dziękuję też zawodnikom za dotarcie do finału i walkę do końca. Walką do końca musimy się charakteryzować w ostatnich meczach. Zostały nam cztery spotkania, myślimy o tym. Dzisiaj trzeba przełknąć porażkę, ale potem trzeba być gotowym, żeby walczyć o najwyższe cele w lidze – mówił szkoleniowiec na pomeczowej konferencji prasowej.
Łukasz Tomczyk: Jeśli chcesz wygrać finał, nie możesz tak łatwo tracić bramki
Trener Rakowa stwierdził, że jego zespół zbyt łatwo dał sobie strzelić gola na 0:1.
– To po prostu nie były dobre zawody w naszym wykonaniu. Zadecydował moment w pierwszej połowie, gdzie uważam, że optycznie mieliśmy kontrolę. Jeśli chcesz wygrać finał Pucharu Polski to nie możesz tracić takiej bramki ze stałego fragmentu gry, to jest za proste. To był decydujący moment. Takie coś nie ma prawa wpaść. Co do taktyki, graliśmy już z Górnikiem, uważam, że akcje rywala nas nie zaskoczyły – ocenił Tomczyk.
Porównał również spotkanie finałowe do ostatniego starcia z Górnikiem w lidze.
– To był słabszy mecz niż ten w Zabrzu, tam do trzydziestej minuty mieliśmy sytuacje i to dobre, mieliśmy niezłe xG. Gdybyśmy mieli takie sytuacje dziś, to pewnie coś byśmy skończyli, a ich nie mieliśmy – stwierdził.
Szkoleniowiec odniósł się też do czerwonej kartki Jonatana Brauta Brunesa, który w końcówce dopuścił się brutalnego faulu na Lukasie Podolskim. Przyznał, że jeszcze nie rozmawiał na ten temat ze swoim zawodnikiem.
– Za wcześnie na takie rozmowy. Z tego może być tylko awantura. Lepiej poczekać, ocenić to na chłodno, ocenić cały mecz, wszystko to, co zrobił i przygotować analizę – wyjaśnił.
Na koniec został zapytany, co jego zdaniem zadecydowało o porażce.
– Nie mam pojęcia. Porozmawiam ze sztabem i z zawodnikami. Obejrzę mecz, będziemy to analizować. To był mój pierwszy finał, będziemy wyciągać wnioski, by taki mecz jak dziś się nie powtórzył – zakończył Łukasz Tomczyk.
WIĘCEJ O FINALE PUCHARU POLSKI NA WESZŁO:
- Górnik ma Puchar Polski po 54 latach! Gasparik znów to zrobił
- Hellebrand graczem finału Pucharu Polski. Janża też był znakomity! [NOTY]
- Niewidoczny Ivi, bandyterka Brunesa. Ofensywa Rakowa zawiodła w finale [NOTY]
- Brutalny faul piłkarza Rakowa! Zaatakował Podolskiego [WIDEO]
Fot. Newspix