Niestety nie w roli zawodnika, ale Robert Lewandowski pojawił się w Nowym Jorku podczas meczu finału mistrzostw świata. Kapitan reprezentacji Polski jest jednym z gości, którzy swoją obecnością uświetnili starcie o miano najlepszej reprezentacji globu. W krótkiej rozmowie otwarcie zdradził, za kogo tego popołudnia będzie trzymał kciuki.
Na spotkaniu o mistrzostwo świata pojawiło się wiele uznanych postaci z różnych sfer życia. Nie brakuje różnego rodzaju gwiazd ze świata rozrywki i szeroko pojętego show biznesu, ale oczywiście ważną rolę odgrywają także wybitni byli oraz obecni piłkarze. Jednym z nich jest Robert Lewandowski, który został zaczepiony przez jednego z argentyńskich dziennikarzy. Ten zapewne nie spodziewał się tego, co odpowiedział mu nowy zawodnik Chicago Fire.
Robert Lewandowski obecny na finale mundialu. Wskazał, za kogo trzyma kciuki
Kapitan reprezentacji Polski porozmawiał z przedstawicielem argentyńskiego radia La Red. Dziennikarz zapytał go, komu będzie kibicował w trakcie meczu w Nowym Jorku. Lewandowski wskazał na Hiszpanię ze względu na to, że w tej reprezentacji występuje wielu jego kolegów z Barcelony. Dodał, że wpływ na ten wybór miał także sukces Argentyny sprzed czterech lat na mundialu w Katarze.
– Nie wiem, kto jest faworytem. Mam więcej kolegów w reprezentacji Hiszpanii i dlatego mam nadzieję, że Hiszpania wygra. Leo wygrał już mistrzostwo świata, dlatego teraz łatwiej być za Hiszpanią
🏆 ROBERT LEWANDOWSKI EN RADIO LA RED: “EL MUNDIAL DE MESSI ES ESPECTACULAR” 🇦🇷
El delantero polaco dialogó en exclusiva con @palaciosmatias y se refirió al rendimiento de Lionel Messi durante toda la Copa del Mundo. pic.twitter.com/jSLjK0Y2QQ
— Radio La Red – AM 910 📻 (@radiolared) July 19, 2026
37-letni napastnik Chicago Fire nie szczędził pochwał w kierunku wspomnianego już Leo Messiego. Otwarcie przyznał, że to, co robi kapitan reprezentacji Argentyny zasługuje na wiele słów uznania.
– To spektakularne, co teraz robi w tym wieku. Drużyna gra dla niego, a on może grać na swoim poziomie. Leo jest niesamowitym piłkarzem, zwłaszcza że dla niego to kolejny finał życia.
Dla Lewandowskiego to prawdopodobnie ostatnie dni przed oficjalnym debiutem w nowych barwach. Miałby go już ze sobą, jednak mecz z Vancouver Whitecaps musiał zostać przełożony ze względu na bardzo zły stan powietrza spowodowany pożarami lasów w Kanadzie. Wszystko wskazuje na to, że po raz pierwszy na boiskach MLS ujrzymy go 23 lipca z Interem Miami. Leo Messi zapewne będzie wtedy odpoczywał po grze na mundialu.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix