Cezary Kulesza prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej jest od 2021 roku, kiedy to zakończyła się kadencja Zbigniewa Bońka. Po raz pierwszy od dwunastu lat nie pojedziemy na turniej jako reprezentacja Polski. Mimo to Jan Urban pozostanie na stanowisku. Kulesza w rozmowie z Przemysławem Langierem wrócił jednak do tematu Roberto Martineza sprzed kilku lat, a także ośrodka, który miałby być swego rodzaju „polskim Clairefontaine”.
Kulesza wrócił do tematu ośrodka oraz Roberto Martineza
W temacie nowego domu dla polskiej kadry, nie mogło zabraknąć pytania o Roberto Martineza. Gdy Czesław Michniewicz po MŚ w Katarze przestał pełnić obowiązki selekcjonera, Kulesza chciał zatrudnić hiszpańskiego fachowca. Nie udało się to, a w mediach przebąkiwano, że wszystko z uwagi na brak ośrodka dla polskiej reprezentacji. Jak potwierdza Kulesza – faktycznie było to kością niezgody.
– Prawdą jest, że Roberto Martinez, aktualny selekcjoner reprezentacji Portugalii, nie podjął w przeszłości rozmów w sprawie przejęcia polskiej kadry, bo nie posiadamy takiego ośrodka?
Cezary Kulesza: – W każdej plotce jest trochę prawdy… W tej akurat całkiem sporo. Faktycznie… pic.twitter.com/ORLupLhKMF
— Przemek Langier (@plangier) May 8, 2026
– W każdej plotce jest trochę prawdy… W tej akurat całkiem sporo. Faktycznie rozmawialiśmy i zapytał nas o ośrodek. W momencie, gdy powiedzieliśmy, że nie mamy, podziękował za zainteresowanie, bo dla niego to konieczność – powiedział prezes PZPN dla Interii.
Finalnie Michniewicza zastąpił Fernando Santos, mistrz Europy z 2016 roku. Była to bardzo zła w skutkach decyzja. W trakcie eliminacji do Euro 2024, Kulesza zastąpił go Michałem Probierzem.
Temat ośrodka dla reprezentacji Polski cały czas jest aktualny. Do tematu wrócił w tej rozmowie Przemysław Langier. Jak przyznał Cezary Kulesza, pieniądze, które Polska jako federacja straciła z uwagi na brak awansu na MŚ 2026, ułatwiłyby przyspieszenie inwestycji.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
[Na co byśmy przeznaczyli te pieniądze? – MZ] – Na budowę ośrodka dla reprezentacji. Aktualnie rozmawiamy z kilkoma gminami, by taki obiekt powstał, bo większość liczących się w Europie federacji taki swój dom ma.
– My śpimy w wynajętym hotelu, na treningi dojeżdżamy po różnych miejscach w Warszawie i okolicach, czasem mamy problem ze znalezieniem boisk, bo nawet jeśli są, to ich stan bywa nieakceptowalny dla trenera i sztabu. Mamy w kadrze zawodników grających w najlepszych ligach Europy, którzy trenują na dywanach i oczekują czegoś podobnego na zgrupowaniach – dodał Kulesza.
Trudno powiedzieć kiedy „dom kadry” powstanie, z uwagi na potrzebne pozwolenia, projekty. Wydaje się jednak, że inwestycja powoli, ale posuwa się do przodu.
[Czy brak awansu opóźnia więc budowę? – MZ] – Tak bym nie powiedział, po prostu łatwiej byłoby spiąć budżet. Ostatnio pojechaliśmy z całym zarządem do Karczewa i Otwocka. Teraz będziemy porównywać obie lokalizacje, by wybrać najlepszą opcję.
Reprezentacja Polski kolejny mecz rozegra 3 czerwca z Nigerią. Będzie to starcie towarzyskie. Nie jest jeszcze znany drugi rywal, ale mówi się o Kosowie bądź Ukrainie.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO O REPREZENTACJI POLSKI:
- FC Porto zdecydowało się wykupić Kiwiora
- Kim jest Julian Zakrzewski Hall?
- Baraż o Ekstraklasę i mecz kadry tego samego dnia?
Fot. Newspix