Kolejna sensacja na Roland Garros! Odpadła obrończyni tytułu

Sebastian Warzecha

30 maja 2026, 20:34 • 3 min czytania 4

Reklama
Kolejna sensacja na Roland Garros! Odpadła obrończyni tytułu

Jannik Sinner, Novak Djoković, Daniił Miedwiediew u mężczyzn czy Jelena Rybakina i Jasmine Paolini u kobiet. Sporo sensacji oglądaliśmy już w tegorocznym Roland Garros. Dziś nadeszła kolejna – z turniejem pożegnała się Coco Gauff, obrończyni tytułu.

Reklama

Coco Gauff odpadła z Roland Garros

Coco Gauff była jedną z głównych faworytek do triumfu na paryskich kortach. Już w 2022 roku grała tam przecież w finale, ale wtedy uległa Idze Świątek. W zeszłym sezonie skorzystała jednak na tym, że Igę pokonała w półfinale Aryna Sabalenka i w meczu o tytuł Coco ograła Białorusinkę, zdobywając drugi tytuł wielkoszlemowy w karierze.

W tym sezonie na mączce radziła sobie ze zmiennym szczęściem. W Stuttgarcie jej się nie powiodło, podobnie w Madrycie. W Rzymie jednak doszła do finału i dopiero w nim przegrała z napędzoną Eliną Switoliną. Wydawało się więc, że forma Gauff rośnie.

Pierwsze dwa mecze – z Taylor Townsend i Mayar Sherif – już w Paryżu też przeszła gładko, bez straty seta. Starcie z Anastasiją Potapową – Rosjanką, która jakiś czas temu zmieniła barwy na austriackie – też rozpoczęła dobrze, bo od triumfu w pierwszym secie, mimo że przegrywała w niej 2:4. Od tego momentu wygrała jednak cztery kolejne gemy i zgarnęła całą partię.

Drugi set był festiwalem przełamań. Do stanu 5:5 przyszło ich aż osiem! Tylko w dwóch gemach podające utrzymały swój serwis, a Gauff znów w ostatniej chwili – tym razem dosłownie – ratowała się przed porażką w secie. Udało jej się, bo stan rywalizacji wyrównała. Ostatecznie doszło do tie-breaka i wydawało się, że w nim to Amerykanka ma wszystko w swoich rękach i powinna mieć przewagę.

Reklama

Tymczasem Gauff zagrała katastrofalnego tie-breaka – zaczęła od 0:5, ostatecznie ugrała w nim punkt.

W trzeciej partii to ona wyszła na prowadzenie z przełamaniem, ale przesadnie długo się nim nie cieszyła. Przy stanie 3:3 nie wykorzystała z kolei dwóch break pointów. I to były ostatnie jej takie szanse w meczu, bo kolejnego gema serwisowego Potapowa wygrała gładko, a przy 5:4 wypracowała sobie piłkę meczową. I ostatecznie to nie ona ją wykorzystała, co Coco Gauff podarowała jej spotkanie na tacy forehandowym błędem. Amerykanka odpadła więc z turnieju w III rundzie, a w efekcie nie tylko nie obroni tytułu, ale też straci sporo punktów w rankingu.

Reklama

Cieszyć może ta wieść głównie Arynę Sabalenkę, która uniknie meczu z Gauff – a Coco wybitnie jej nie leży – w potencjalnym półfinale.

Coco Gauff – Anastasija Potapowa 6:4, 6:7 (1), 4:6

Fot. Newspix

4 komentarze
Sebastian Warzecha

Gdyby miał zrobić spis wszystkich sportów, o których stworzył artykuły, możliwe, że pobiłby własny rekord znaków. Pisał w końcu o paralotniarstwie, mistrzostwach świata drwali czy ekstremalnym pływaniu. Kocha spać, ale dla dobrego meczu Australian Open gotów jest zarwać nockę czy dwie, ewentualnie czternaście. Czasem wymądrza się o literaturze albo kinie, bo skończył filmoznawstwo i musi kogoś o tym poinformować. Nie płakał co prawda na Titanicu, ale nie jest bez uczuć - łzy uronił, gdy Sergio Ramos trafił w finale Ligi Mistrzów 2014. W wolnych chwilach pyka w Football Managera, grywa w squasha i szuka nagrań wideo z igrzysk w Atenach 1896. Bo sport to nie praca, a styl życia.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama