Większość kibiców Realu wolałaby, żeby ten sezon już się zakończył. Brak trofeów, afera na linii Valverde – Tchouameni, konferencja prasowa Florentino Pereza, nagła, tajemnicza kontuzja Kyliana Mbappe i brak w kadrze meczowej na El Clasico. Trochę się tego nazbierało i nie dziwota, że całe Estadio Santiago Bernabeu wygwizdało Francuza, gdy ten pojawił się na boisku w 69. minucie spotkania z Realem Oviedo. Po meczu doszło do kolejnego małego zgrzytu, tym razem między Mbappe a trenerem Alvaro Arbeloą.
Ostatnia porażka w El Clasico była bardzo bolesna dla społeczności Los Blancos. FC Barcelona pokonała Real bez większych problemów, dzięki czemu przypieczętowała 29. mistrzostwo Hiszpanii. Podopieczni Arbeloi nie miele zbyt wiele do powiedzenia i musieli uznać wyższość odwiecznego rywala. Najgorsze z madryckiej perspektywy było to, że praktycznie wszyscy spodziewali się, jak potoczy się ten mecz.
Medialna sprzeczka Mbappe z Arbeloą
Real zakończy ten sezon bez jakiegokolwiek trofeum i nie ma już o co grać. Na dobrą sprawę, dla Królewskich sezon mógłby się już zakończyć. Pozostało jednak do rozegrania kilka spotkań La Liga. W jednym z nich Los Blancos pokonali pogodzony ze spadkiem Real Oviedo 2:0 po golach Goncalo Garcii i Jude’a Bellinghama. W podstawowym składzie zabrakło miejsca dla Kyliana Mbappe. Francuz pojawił się na boisku w 69. minucie i został wygwizdany przez całe Santiago Bernabeu. Kibice dali upust frustracji, która nagromadziła się w nich związku z ostatnimi zdarzeniami wokół klubu.
𝐌𝐁𝐀𝐏𝐏𝐄 𝐖𝐘𝐆𝐖𝐈𝐙𝐃𝐀𝐍𝐘 𝐍𝐀 𝐁𝐄𝐑𝐍𝐀𝐁𝐄𝐔! 😬
Nie było to najcieplejsze przywitanie, kiedy Francuz meldował się na placu gry… 👀 #lazabawa 🇪🇦 pic.twitter.com/nAkP8EcteF
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) May 14, 2026
– To część gry, część życia. Musisz to zaakceptować – mówił po meczu Mbappe. – To opinia, którą ludzie wyrażają. Wygwizdali mnie, bo są niezadowoleni. Nie mogę zmienić opinii ludzi, kiedy są źli. Ale nie powinienem brać tego do siebie. To część bycia piłkarzem Realu Madryt. To normalne, że kiedy się nie wygrywa, ludzie wolą wygwizdywać piłkarzy.
– Byłem w stu procentach gotowy do gry od pierwszej minuty. Nie zagrałem, ponieważ trener powiedział mi, że jestem czwartym napastnikiem w kadrze na ten mecz, za Gonzalo Garcią, Viniciusem i Mastantuono – stwierdził Francuz. – To jego decyzja i musimy ją uszanować. Każdy ma swoje własne pomysły i filozofię gry. Akceptuję ją i gram tyle, ile mi dano. Nie jestem na niego zły, ale muszę ciężko pracować, żeby znów być w pierwszym składzie i być lepszym od Gonzalo, Mastantuono i Viniego – dodał.
W odpowiedzi Alvaro Arbeloa przypomniał, że jeszcze kilka dni temu zawodnik nie był w stanie zagrać w El Clasico. Francuz nie poleciał z drużyną do Barcelony, co także spotkało się dużą krytyką.
– W żadnym momencie nie powiedziałem mu, że jest czwartym napastnikiem drużyny. Skoro cztery dni temu nie był nawet w stanie usiąść na ławce rezerwowych, a trzy dni później miał rozegrać kolejny mecz, uważałem, że nie jest w stanie wyjść w pierwszym składzie w ten wieczór. Ja decyduję, kto gra, a kto nie. Jeśli zawodnikowi się to nie podoba, może poczekać na nowego trenera. Niezależnie od nazwisk zawodników, to moja decyzja – mówił Arbeloa, po którym widać, że też powoli zaczyna mieć tego wszystkiego dość.
*Przy typowaniu turniejów takich jak mundial pomocni są najlepsi bukmacherzy w Polsce. Szczególnie gdy oferują atrakcyjne bonusy bukmacherskie na mundial 2026.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix.pl