W ostatnim sezonie mieliśmy okazję oglądać aż dwie ukraińskie drużyny, które swoje domowe mecze w europejskich pucharach rozgrywały w Polsce. Jedną z nich był Szachtar Donieck, który pokazał się z bardzo dobrej strony i dotarł aż do półfinału Ligi Konferencji, eliminując po drodze choćby Lecha Poznań. Gdzie będzie występować ekipa Ardy Turana jeszcze nie wiemy, aczkolwiek decyzję w tej kwestii podjęło już Dynamo Kijów.
Klub ze stolicy Ukrainy oficjalnie poinformował, że jest bardzo zadowolony z rozgrywania swoich spotkań na Arenie Lublin. Z tego względu w kolejnym sezonie po raz kolejny właśnie to będzie obiekt, na którym piłkarze Dynama będą rywalizowali w europejskich pucharach. Niewykluczone, że kibice na Lubelszczyźnie znów będą mieli okazję zobaczyć w akcji duże europejskie marki.
– Przy wyborze miejsca rozgrywania meczów klub szczegółowo przeanalizował wszystkie kwestie logistyczne, aby zapewnić drużynie jak najlepsze warunki do przygotowań i występów na arenie międzynarodowej. Nowoczesny kompleks sportowy posiada cztery zadaszone trybuny i spełnia wszystkie wymogi organizacji międzynarodowych spotkań. Stadion dysponuje przestronnymi szatniami, strefami VIP, centrum prasowym, siłownią, zapleczem gastronomicznym oraz pomieszczeniami dla nadawców telewizyjnych. Arena Lublin spełnia standardy UEFA i posiada najwyższą kategorię certyfikacji Polskiego Związku Piłki Nożnej – czytamy w komunikacie ukraińskiego klubu.
🏟️ “Динамо” проведе єврокубкові матчі сезону 2026/27 на “Арені Люблін” 🇵🇱
Детальніше про новину ➡️ https://t.co/49YD8UE5Ke pic.twitter.com/NRJsTiL199
— FC Dynamo Kyiv (@DynamoKyiv) June 16, 2026
Dynamo Kijów znów zagra w Polsce. Szansa na zobaczenie wielkich firm
Po raz pierwszy Dynamo z gościnności Lublina korzystało przed dwoma laty. W sezonie 2024/25 w ramach eliminacji Ligi Mistrzów mierzyło się z Partizem Belgrad, Rangersami i RB Salzburg. Finalnie znalazło się w fazie ligowej Ligi Europy, ale od tego etapu Ukraińcy swoje spotkania rozgrywali w Niemczech, a konkretnie w Hamburgu.
Ekipa z Kijowa wróciła na Arenę Lublin w ostatnim sezonie. Najpierw w eliminacjach mierzyła się z Hamrun Spartans, Pafos oraz Maccabi Tel Aviv, a już później w fazie ligowej Ligi Konferencji z Crystal Palace, Zrinjskim Mostar oraz Noah. Na tym się jednak zakończyło, bowiem Dynamo nie zdołało wywalczyć awansu do fazy pucharowej.
Piłkarze z Kijowa zmagania w lidze zakończyli dopiero na czwartym miejscu, jednak wygrali krajowy puchar, co oznacza, że w kolejnej edycji europejskich pucharów zaczną swoją przygodę od drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy. Będą nierozstawieni, więc wsród ich potencjalnych rywali znajduje się choćby lizbońska Benfica czy Ferencvaros. Jeśli wygrają z zespołem, który ma rozstawienie na trzecią rundę, to realny jest scenariusz, że do Lublina wybierze się Jagiellonia lub Górnik, jeśli ten nie zdoła pokonać pierwszego rywala na swojej drodze.
Co ciekawe, w ekipie Dynama jest też polski akcent. Asystentem trenera jest Maciej Kędziorek, który w przeszłości podobną rolę w Lechu Poznań czy Rakowie Częstochowa, a także przez kilka miesięcy samodzielnie prowadził Radomiaka.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix