Iran z kolejnymi problemami przed MŚ. Chodzi o bilety

Marcin Ziółkowski

09 czerwca 2026, 14:32 • 3 min czytania 2

Reklama
Iran z kolejnymi problemami przed MŚ. Chodzi o bilety

Udział Iranu w mistrzostwach świata został naznaczony niepewnością, odkąd Stany Zjednoczone oraz Izrael przeprowadziły w lutym naloty na to państwo. Wywołało to regionalny konflikt ze skutkami, które uderzyły cały świat, choćby przez ceny ropy naftowej. Iran ma teraz kolejny problem w związku z nadchodzącym mundialem. Według informacji Reutersa i BBC – kibice zostali pozbawieni biletów na mecze na dwa dni przed rozpoczęciem turnieju.

Reklama

Iran i MŚ 2026 – duet kojarzący się z różnymi problemami

W kwietniu, na corocznym kongresie FIFA, zabrakło jedynie przedstawicieli Iranu. Prezydent federacji został zawrócony na kanadyjskim przejściu granicznym. Pod koniec maja, kraj znad Zatoki Perskiej musiał przenieść swoją bazę z Tucson w Arizonie do meksykańskiej Tijuany, bowiem Stany Zjednoczone nie były chętne gościć tej reprezentacji.

Zgodnie z warunkami wizowymi, gdy przybędą do USA na mecze to po ich zakończeniu od razu muszą opuścić kraj. Teraz doszło do kolejnego zakrętu w tej irańskiej mundialowej tułaczce. Federacja piłkarska Iranu poinformowała, że bilety dla kibiców zostały cofnięte. 

Wszystko to na sześć dni przed pierwszym meczem MŚ jaki drużyna rozegra z Nową Zelandią w Los Angeles. Kuriozalnych sytuacji związanych z mistrzostwami świata w Ameryce Północnej – ciąg dalszy. Dopiero co Uzbekistan i Senegal zostały przeszukane niczym przestępcy, a sędzia z Somalii został pozbawiony występu na tej wielkiej imprezie…

Reklama

Przypomnijmy, że Iran złożył FIFA listę 10 warunków uczestnictwa w MŚ. Federacja prosiła m. in. pozwolenie o pobyt dla zawodników, trenerów, ale i działaczy, którzy odbyli służbę wojskową w Korpusie Strażników Rewolucji Islamskiej. Ostatni z warunków, a więc ludzie z przeszłością w IRGC – był dla amerykańskiego sekretarza stanu Marco Rubio tematem niemożliwym do przeskoczenia.

Tym razem Stany Zjednoczone przerosła misja goszczenia w swoim kraju kibiców znad Zatoki Perskiej. Iran kolejny raz ma więc problem. Przypomnijmy – każda federacja otrzymuje osiem procent z puli biletów na każde ze swoich spotkań.

Reklama

Dzieje się tak pomimo faktu, że wielu irańskich kibiców piłkarskich, licząc na oficjalnie ogłoszony proces, już wcześniej zaplanowało udział w meczach – podaje FFIRI w oświadczeniu.

– Pozbawienie irańskich kibiców dostępu do legalnego i oficjalnego przydziału biletów jest działaniem sprzecznym z duchem rządzącym rozgrywkami międzynarodowymi i zasadą równości krajów uczestniczących. Ta sytuacja rodzi poważne pytania o ingerencję czynników pozasportowych i politycznych w organizację największego na świecie wydarzenia piłkarskiego.

FFIRI po wyjściu na jaw kolejnego zamieszania, zaapelowało do FIFA o przestrzeganie neutralności i uczciwości wobec ustalonych przepisów. Iran nie chce, aby kwestie pozaboiskowe rzucały cień na tej rangi turniej.

Reklama

Fot. Newspix

2 komentarze
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne reprezentacje

Reklama