Górnik przed rozpoczęciem sezonu dokonał kilku wzmocnień, a jednym z nich był napastnik Erik Prekop. Słowak ma być receptą na nienajlepszą skutecznością snajperów Zabrzan w minionych rozgrywkach. Z miejsca wskoczył do składu, a rolę zmiennika obecnie pełni Sondre Liseth. Michal Gasparik zdradził, że w pewnym momencie było blisko, by Norweg przeniósł się do innego klubu.
To właśnie zasługą Michala Gasparika jest to, że Sondre Liseth zaczął występować na pozycji napastnika. Takie rozwiązanie okazało się trafionym pomysłem i Norweg dobrze odnalazł się w nowej roli. Mecz ze Śląskiem zaczął na ławce rezerwowych, ale gdy już pojawił się na placu gry, to nie zmienił Erika Prekopa, tylko zameldował się w środku pola.
Michal Gasparik na pomeczowej konferencji prasowej wytłumaczył powód tej decyzji, a także zdradził, że na początku przygotowań do rozgrywek było blisko, by Sondre Liseth pożegnał się z drużyną.
– Mieliśmy z przodu Prekopa, ale chcieliśmy również wprowadzić Sondre’ego, dlatego ustawiliśmy go na pozycji numer osiem. Później dokonywaliśmy kolejnych zmian. Kacper rozpoczął mecz jako ósemka, następnie występował na szóstce, a pod koniec był dziesiątką. Ostatecznie graliśmy również na dwie szóstki. Było więc sporo zmian ustawienia.
– Na początku przygotowań był praktycznie jedną nogą poza zespołem i szukał innego rozwiązania. Przyszedł jednak do mnie i powiedział, że zawsze będzie przygotowany do gry, niezależnie od pozycji. Zaznaczył jednocześnie, że najlepiej czuje się wyżej – zdradził po meczu Gasparik, cytowany przez portal Śląsk.net.
Gasparik docenia wkład Lisetha. „Często pomaga zespołowi”
Trener wicemistrzów Polski docenił to, jak istotny wpływ ma Sondre Liseth. Nie chodzi tylko o zdobyte bramki, mimo że w zeszłym sezonie Norweg był najlepszym strzelcem w drużynie. W 30 ligowych występach strzelił osiem goli oraz dorzucił dwie asysty.
– Sondre często pomaga zespołowi nie tylko zdobywanymi bramkami, ale również emocjami i zaangażowaniem. Czasami właśnie tego potrzebujemy. W Ekstraklasie jest wiele spotkań, w których zespoły nie grają pięknej piłki. Trzeba przede wszystkim walczyć na boisku i zdobywać punkty.
Przypomnijmy, że Norweg do Zabrza trafiał jako środkowy pomocnik. Na tej pozycji jednak większej furory nie robił. Dużo zyskał po tym, jak w klubie zmienił się trener i Michal Gasparik postanowił wypróbować go w nowej roli. Mimo że osiem goli w sezonie to jak na napastnika nie jest wynik przesadnie imponujący wynik, to i tak prezentował się znacznie lepiej od swoich konkurentów. Na ten moment przegrywa walkę z Erikiem Prekopem.
Słowacki trener Zabrzan przyznał, że nie jest wykluczone, że Liseth częściej będzie występował w drugiej linii.
– Muszę z nim o tym porozmawiać. W poprzednim sezonie daliśmy sobie radę. Sondre zdobył osiem bramek i był naszym najlepszym strzelcem. Teraz będziemy korzystać z każdego zawodnika. Rolą moją oraz sztabu szkoleniowego jest wykorzystywanie mocnych stron poszczególnych piłkarzy.
Po trzech spotkaniach nowego sezonu zarówno Prekop, jak i Liseth wciąż nie mają gola na koncie. Kolejna okazja na rozpoczęcie strzelania w bieżących rozgrywkach już w środę, gdy Górnik powalczy o odwrócenie losów dwumeczu z Fenerbahce.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix