Vuković w dobrym humorze: Drużyny z top 3 też remisują z Radomiakiem

Mikołaj Duda

05 września 2026, 20:32 • 3 min czytania 3

Reklama
Vuković w dobrym humorze: Drużyny z top 3 też remisują z Radomiakiem

Aleksandar Vuković najwyraźniej znajduje się w całkiem niezłym humorze po remisie z Radomiakiem albo robi dobrą minę do złej gry. Trener Widzewa odpowiadając na kolejną stratę punktów zauważył, że ekipom z czołówki Ekstraklasy też nie zawsze udaje się pokonywać zespół z Radomia, a mistrz Polski w ostatnim sezonie wygrał mniej niż połowę meczów.

Reklama

Widzew po siedmiu ligowych spotkaniach wciąż ma na koncie zaledwie jedno zwycięstwo. Tym razem z Radomiakiem zaliczył już czwarty remis. Ponadto ma na koncie odpadnięcie z Pucharu Polski z Koroną Kielce. Aleksandar Vuković jednak cały czas wierzy w walkę o czołowe lokaty w tabeli. Dodał, że Lechowi do zdobycia mistrzostwa wystarczyło 16 zwycięstw na przestrzeni 34 meczów.

To żaden wstyd zremisować z Radomiakiem. W tej lidze drużyny z top 3 też remisują z Radomiakiem. Mistrz Polski w poprzednim sezonie osiemnaście razy nie wygrał, a tylko szesnaście razy wygrał. A jest wyraźnie najlepszy w lidze. Nie obiecując niczego, uważam, że nasza drużyna jest w stanie walczyć o najwyższe miejsca w lidze – wypalił na pomeczowej konferencji prasowej Aleksandar Vuković, cytowany przez portal lodzkisport.pl

Vuković ocenił spotkanie z Radomiakiem. „Mieliśmy swoje szanse”

Spotkanie w Łodzi zakończyło się bezbramkowym remisem, chociaż uczciwie trzeba przyznać, że to Radomiak był tego popołudnia bliższy zwycięstwa. Zresztą, to właśnie piłkarze Tomasza Kaczmarka strzelili jedynego gola w tym meczu, jednak Bartosz Frankowski po analizie VAR zdecydował o anulowaniu tego trafienia.

Widzew przez cały mecz oddał zaledwie dwa celne strzały, przy czym pierwszy z nich dopiero na początku drugiej części spotkania. Radomiak takich prób miał trzy, a także może się pochwalić wyższym wskaźnikiem goli oczekiwanych. Aleksandar Vuković przyznaje jednak, że jego zespół miał swoje szanse i którąś z nich powinien wykorzystać.

Reklama

0:0, które nas nie zadowala, bo graliśmy o zwycięstwo, choć sam wynik jest sprawiedliwy. Mieliśmy swoje szanse, ale nie można powiedzieć, że zdecydowanie zasłużyliśmy na zwycięstwo. To był nasz najsłabszy mecz z tych trzech ostatnich. Naszym problemem był dziś kłopot z kreowaniem dogodnych sytuacji, właściwie sami sobie zabieraliśmy szanse. Zabrakło tego, aby decyzyjność była lepsza, a ostatnie podanie dokładniejsze. To był nasz trzeci mecz na przestrzeni sześciu dni, więc nie liczyłem, że to będzie jakieś widowiskowe spotkanie. Miałem nadzieję, że uda nam się wygrać, ale przy takiej liczbie sytuacji i stałych fragmentów, trzeba je wykorzystywać.

Serbski szkoleniowiec uważa, że to był najsłabszy mecz jego podopiecznych w ostatnich dniach, chociaż przynajmniej przerwał serię porażek. Ostatnio Widzew uległ w lidze Lechowi oraz w Pucharze Polski Koronie Kielce. Na zwycięstwo czeka już jednak od pięciu meczów. Po raz pierwszy w tym sezonie – i jak dotąd ostatni – Łodzianie wygrali na wyjeździe z Jagiellonią.

Widzew po siedmiu kolejkach ma na koncie siedem punktów i zajmuje dopiero 13. miejsce w tabeli Ekstraklasy.

Reklama

Fot. Newspix

3 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Włoszki znów za mocne. Polskie siatkarki powalczą o brąz ME

Jakub Radomski
8
Włoszki znów za mocne. Polskie siatkarki powalczą o brąz ME

Ekstraklasa

Reklama