Gasparik o pucharach: Myślę, że jesteśmy w stanie zrobić awans

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

27 maja 2026, 13:42 • 4 min czytania 28

Reklama
Gasparik o pucharach: Myślę, że jesteśmy w stanie zrobić awans

Nagrodę dla trenera sezonu podczas Gali Ekstraklasy otrzymał Niels Frederiksen, ale Michal Gasparik nie wyjechał z Warszawy z pustymi rękami. Otrzymał statuetkę dla najlepszego trenera sezonu według widzów i czytelników Weszło. Przy okazji Wojciech Piela porozmawiał ze szkoleniowcem Górnika Zabrze. Słowak stwierdził choćby, że wierzy w awans do europejskich pucharów.

Reklama

Gasparik dla Weszło: Cudowny sezon

Przed sezonem 2025/26 Michal Gasparik po niemal 14 latach wrócił do Górnika Zabrze i już w pierwszym roku pracy zgarnął Puchar Polski oraz wicemistrzostwo kraju. Na jakiekolwiek trofeum Zabrzanie czekali 38 lat, a na Puchar Polski 16 lat dłużej. Wygrany 2:0 finał z Rakowem był zresztą ich pierwszym od 2001 roku. W lidze zaś ostatni raz tak dobry wynik wykręcili w 1991 roku, kiedy to musieli oglądać tylko plecy Zagłębia Lubin. Przy okazji Gali Ekstraklasy Gasparik w rozmowie z Weszło ocenił najlepszy w XXI wieku sezon w wykonaniu Górnika:

– Cudowny sezon. Jasne, że chcieliśmy w szczególności zdobyć ten puchar. Zdobyliśmy puchar, ale też nie spodziewaliśmy się, że w lidze będziemy drudzy. Mieliśmy swoje marzenia, że może będzie z tego podium, ale drugie miejsce… cud. Było kilka przełomowych momentów, jak na początku sezonu po dwóch porażkach wygraliśmy na Pogoni Szczecin 3:0. W tej rundzie też nie mieliśmy dobrych trzech meczów z rzędu, a potem wygraliśmy z Rakowem [poprzednie pięć meczów to dwa punkty] – mówi Słowak.

Reklama

– W pucharze [wygrany 1:0 ćwierćfinał z Lechem w Poznaniu] obroniony karny, bo tamtej pory mieliśmy mecz pod kontrolą. Ale potem czerwona kartka i karny, obroniony przez Łubika. Odebraliśmy wtedy Lechowi podwójną koronę. I potem ten finał, pierwsza bramka, która zdecydowała. Teraz super koniec sezonu, bardzo ważna bramka Chłania przeciwko Wiśle Płock Dużo takich momentów było. Chłopacy od początku byli głodni, chcieli o coś grać, więc graliśmy – dodaje 44-letni szkoleniowiec.

„Jesteśmy w stanie zrobić awans”

Wracających po ośmiu latach do europejskich pucharów Zabrzan z marszu czekać będzie ciężki bój. W drugiej rundzie eliminacji Champions League mogą trafić na Sturm Graz lub nawet Fenerbahce. Takiej klasy rywale nie załamują jednak Gasparika. Były zawodnik Górnika zwrócił uwagę, że jest jeszcze Liga Europy i Liga Konferencji. Uważa, że tak, jak z Trnawą, jest w stanie tu osiągnąć fazę zasadniczą.

– Na pewno są tam mocniejsze zespoły, ale cieszymy się. Mamy zagwarantowanych sześć meczów, myślę, że jesteśmy w stanie zrobić awans do grupy [fazy ligowej – przyp. red.]. Miałem to szczęście raz zagrać z Trnawą w grupie Ligi Konferencji. Chciałbym to powtórzyć. Tak, jak mówiłem, mamy gwarantowanych sześć meczów i idziemy walczyć.

Reklama

Gasparik mówi również, że eliminacje europejskich pucharów są idealnym punktem wyjścia dla Lukasa Podolskiego, który odwiesza buty na kołek i przesiada się do klubowych gabinetów. Słowak twierdzi, iż bardzo dobrze się stało, że Podolski został właścicielem ukochanego klubu.

– Pozytywna zmiana. Trochę będzie brakowało tego krzyku, tej energii na boisku. Ale widać, że on się stara, że mu zależy na tym klubie, chce zbudować mocny Górnik. Myślę, że zrobiliśmy dla Poldiego fajny prezent. Zaczyna jako właściciel i od razu gra w europejskich pucharach. Mamy na czym budować.

Reklama

Otrzymał nagrodę od Weszło

44-latek nie krył też, że czuł presję związaną z tym, kogo jest następcą. Przyznaje, że liczył na dobry start, bo w innym przypadku mogłyby zacząć pojawiać się głosy, że buty po Janie Urbanie są dla niego za duże.

– Miałem to poczucie, jak ważny to był trener, jak długo tam był, jakim był piłkarzem, jak kibice go lubią. Wierzyłem, żebyśmy mieli udany początek sezonu, bo gdyby nie był, to każdy będzie dużo mówił o tej zmianie.

Choć nagrodę dla trenera sezonu na Gali Ekstraklasy otrzymał Niels Frederiksen, Gasparik nie wracał z Warszawy z pustymi rękami. Dostał statuetkę dla najlepszego trenera sezonu według widzów i czytelników Weszło.

Reklama

paw

Reklama

fot. Newspix

28 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Oficjalnie: Legia ma nowego stopera. Prosto z rezerw Bayernu

Jan Broda
10
Oficjalnie: Legia ma nowego stopera. Prosto z rezerw Bayernu