Nie była to królewska przygoda w Wiśle. Została tylko prezentacja…

Mikołaj Duda

29 lipca 2026, 16:57 • 3 min czytania 7

Reklama
Nie była to królewska przygoda w Wiśle. Została tylko prezentacja…

Wybitna to była przygoda, nie zapomnimy jej nigdy. No dobra, tak naprawdę zapamiętany chyba tylko naprawdę efektowną – królewską – prezentację transferu Michała Króla. Po około dwóch miesiącach, bez debiutu na koncie były piłkarz Motoru Lublin prawdopobnie ponownie zmieni barwy klubowe. Tak wynika z wypowiedzi jego trenera.

Reklama

Adam Majewski na konferencji prasowej przed drugą kolejką Ekstraklasy jasno dał do zrozumienia, że Michał Król raczej nie znajduje się w jego planach. Trener, który dopiero po ostatnim sezonie przejął płocką ekipę przekazał, że jeśli pojawią się oferty za 26-letniego ofensywnego zawodnika, to nie będzie mu robił problemów z odejściem do innego klubu.

Sytuacja jest trochę specyficzna. Wiadomo, że Michał był zakontraktowany pół roku wcześniej, przez innego trenera. Wiadomo, że każdy trener ma swoją wizję. W tym momencie Michał Król jest oczywiście zawodnikiem Wisły Płock, ale po rozmowie w 4 oczy dostał od nas wolną rękę w poszukiwaniu klubu. Wyglądał bardzo solidnie, to solidny zawodnik, natomiast w Motorze Lublin był bocznym pomocnikiem czy skrzydłowym. U nas był próbowany na wahadle i jako „10”. Mamy w zespole dużą konkurencję. Nie chcemy, żeby grał mało, a Michał jest w takim wieku, że musi grać. Jest zawodnikiem Wisły, trenuje z nami cały czas, ale jeśli otrzyma korzystną ofertę, to nie będziemy robić mu żadnych problemów – stwierdził Majewski, cytowany przez portalplock.pl.

Reklama

Król odchodzi z Wisły nawet bez debiutu. Pozostała tylko efektowna prezentacja

Michał Król ogłoszony piłkarzem klubu z Płocka został oficjalnie 20 maja, czyli jeszcze przed ostatnią kolejką poprzedniego sezonu, gdy trener był Mariusz Misiura. Przez te mniej więcej dwa miesiące w Wiśle zmieniło się wszystko, oczywiście z przyjściem Adama Majewskiego na czele, jednak te zmiany były znacznie szersze. Można więc powiedzieć, że 26-latek był sprowadzany przez kompletnie innych ludzi, niż ci, którzy obecnie rządzą przy Łukasiewicza.

Mimo to, tak szybkie skreślenie Króla jest sporym zaskoczeniem. To zawodnik, który przez dwa ostatnie lata w Motorze Lublin wyrobił sobie naprawdę solidną markę na poziomie Ekstraklasy. W 60 meczach strzelił cztery gole oraz dorzucił dziewięć asyst. To też sprawia, że chętnych na jego ściągnięcie raczej nie zabraknie. Kto wie, czy nie będzie opcji powrotu do Lublina i pracy z trenerem Misiurą, który ściągał go do Wisły.

W każdym razie w Płocku pozostanie głównie wspomnienie z prezentacji Michała Króla, które – nomen omen – było iście królewskie.

Reklama

Zespół Adama Majewskiego bardzo udanie rozpoczął rozgrywki. W meczu wyjazdowym pokonał Raków Częstochowa 2:1. W drugiej kolejce jego podopieczni przed własną publicznością zmierzą się z Widzewem.

Fot. Wisła Płock

Reklama
7 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Misiura zaczyna układać zespół po swojemu. Potrzeba lepszych wykonawców

Mikołaj Duda
46
Misiura zaczyna układać zespół po swojemu. Potrzeba lepszych wykonawców
Ekstraklasa

Tylu trenerów zwolnił już Wojciech Kwiecień. Pod tym względem jest liderem

AbsurDB
32
Tylu trenerów zwolnił już Wojciech Kwiecień. Pod tym względem jest liderem