Tajne sparingi Lecha. Mistrzowie Polski w ukryciu rozbili Czechów

Jan Broda

Autor:Jan Broda

11 lipca 2026, 15:18 • 2 min czytania 2

Reklama
Tajne sparingi Lecha. Mistrzowie Polski w ukryciu rozbili Czechów

Lech Poznań przygotuje się do nowego sezonu w tajemnicy. Kolejorz zamknął dla mediów i kibiców ostatni z letnich sparingów. Mistrzowie Polski rozbili w meczu kontrolnym czeski Bohemians Praga 4:0, a następnie podjęli także Polonię Środa Wielkopolska. Trener Niels Frederiksen zabrał głos w sprawie utajnienia tych meczów. 

Reklama

No i generalnie na tym moglibyśmy poprzestać. Lech nie podał do informacji publicznej nawet podstawowego składu. Wiadomo jedynie, że bramki dla Kolejorza w pierwszej połowie strzelali Antoni Kozubal i Mikael Ishak, a po przerwie dublet skompletował Wojciech Szymczak.

Co ciekawe, nie był to jedyny sparing, jaki mistrzowie Polski rozegrali tego dnia we Wronkach. Tuż po spotkaniu z Czechami przystąpili do 45-minutowej rywalizacji z trzecioligową Polonią Środa Wielkopolska, która z kolei zakończyła się bezbramkowym remisem. – Sztabowi szkoleniowemu zależało, żeby każdy zawodnik pobiegał co najmniej 60 minut – czytamy w oficjalnym oświadczeniu.

Z komunikatu dowiadujemy się również, że w obydwu spotkaniach wystąpili w kolejności alfabetycznej: Piotr Bartczak, Leo Bengtsson, Karol Delikat, Robert Gumny, Michał Gurgul, Mikael Ishak, Filip Jagiełło, Hubert Janyszka, Patryk Kowalski, Antoni Kozubal, Mateusz Lis, Wojciech Mońka, Joao Moutinho, Bartosz Mrozek, Radosław Murawski, Luis Palma, Joel Pereira, Mateusz Pruchniewski, Pablo Rodriguez, Mateusz Skrzypczak, Igor Stankiewicz, Wojciech Szymczak, Gisli Thordarson, Patrik Wålemark, Terry Yegbe.

Reklama

Frederiksen utajnił dwa sparingi Lecha. „Chcę mieć spokój”

Skąd w ogóle decyzja o ciszy medialnej wokół tych meczów? Trener Niels Frederiksen tak tłumaczył się z utajnienia sparingów:

Wiem, że kibice i dziennikarze chcieliby go zobaczyć, ale dla nas tak będzie spokojniej i łatwiej. Nie dlatego, że zamierzamy robić jakieś dziwne rzeczy, które chcemy zachować w tajemnicy. Chcę po prostu mieć nieco spokojniejsze warunki. A jeśli spróbujemy też czegoś nowego, to nie uważam, że musimy w tym momencie zdradzać wszystkie informacje, mając na względzie nadchodzące mecze. Tym się kierowałem przy tej decyzji – wyjaśnił duński szkoleniowiec.

W takich oto, owianych aurą tajemniczości okolicznościach Lech zakończył letni obóz przygotowawczy. Teraz przed Kolejorzem intensywny okres. Do końca lipca mistrzowie Polski rozegrają cztery spotkania o stawkę. Frederiksen i spółka zainaugurują sezon meczem o Superpuchar Polski z Górnikiem Zabrze, po czym przystąpią do dwumeczu z Aarhus w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Jakby tego było mało, w międzyczasie czeka ich również potyczka z Cracovią w Ekstraklasie.

Reklama
2 komentarze
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama