Koniec sezonu w Ligue 1. Finalista Pucharu Francji znów w barażach!

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

18 maja 2026, 09:20 • 5 min czytania 0

Reklama
Koniec sezonu w Ligue 1. Finalista Pucharu Francji znów w barażach!

Drugi sezon z rzędu finalista Pucharu Francji rzutem na taśmę spadł do baraży o utrzymanie. Przed rokiem spotkało to Reims, tym razem Niceę. Piłkarze Claude’a Puela nie zdołali pokonać katastrofalnego Metz, choć i tak „to by nic nie dało”, bo rywale w walce o utrzymanie swoje mecze wygrali. Kiedy wybrzmiał końcowy gwizdek, wściekli pseudokibice wbiegli na murawę. Rewanżowy finał baraży Nicea prawdopodobnie rozegra przy pustych trybunach.

Reklama

Katastrofa finalisty Pucharu Francji

Powtórzyła się historia sprzed roku – finalistę Pucharu Francji czekają dodatkowe dwa mecze w walce o utrzymanie. Wówczas w barażach uczestniczyć musiał Reims, który dosłownie w ostatnich sekundach sezonu został zrzucony na szesnaste miejsce przez Le Havre. Tym razem finalista Pucharu Francji do ostatniej kolejki przystępował z szesnastego, barażowego miejsca. Nicea spadła po porażce tydzień wcześniej z Auxerre, a więc bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie. Miała tyle samo punktów, ale o wiele gorszy bilans bramkowy od Auxerre.

Wszystko jednak wskazywało, że wygrzebie się nad kreskę, bo podejmowała zdegradowane już Metz. Auxerre tymczasem grało na wyjeździe z Lille, które broniło miejsca premiowanego bezpośrednim awansem do Ligi Mistrzów. O utrzymanie biło się jeszcze Le Havre, które mierzyło się w Bretanii ze świetnym, acz niegrającym już o nic Lorient. Z tej walczącej o uniknięcie spadku trójki dwa zespoły zwyciężyły 2:0, a jeden tylko zremisował 0:0. Wygranej nie odniosła… Nicea. Podkreślmy – z drużyną, która ostatni raz w lidze wygrała 7 listopada (zresztą z Niceą).

Reklama

Dantejskie – nomen omen – sceny

Kończący karierę w wieku 42 lat Dante nie żegna się więc z Allianz Rivierą. Na stadionie Nicei zagra jeszcze 29 maja – w rewanżu z Saint-Etienne. Wiele wskazuje, że nie będzie miał okazji do pożegnania się z fanami, bo tuż po końcowym gwizdku wściekli z powodu tego wyniku pseudokibice wtargnęli na murawę. Gospodarze w popłochu musieli zbiegać do szatni. Prezydent klubu, Jean-Pierre Rivere, spodziewa się zamknięcia stadionu – Być może te wydarzenia spowodują naszą grę przy pustych trybunach, zobaczymy – mówił na antenie Ligue 1+.

Ubolewam nad tym, co się stało na koniec. Uważam, że trzeba kibicować drużynie do końca, potem będziemy mieli czas, żeby wysłuchać całej krytyki świata. To wstyd, w jaki sposób ten mecz się zakończył. Puchar Francji nie jest już w ogóle priorytetem. Najważniejsze to utrzymać się w Ligue 1. Zostały dwa mecze do rozegrania i będziemy musieli pokazać zupełnie inne nastawienie, inne podejście. Dopóki jest nadzieja, musimy wspierać drużynę – dodał biznesmen, który w grudniu ub. roku, po zaledwie pięciu miesiącach, wrócił na stanowisko.

Reklama

Przy okazji meczu z Metz Dante miał zostać uroczyście pożegnany przez klub, w którym spędził 10 lat, ale ceremonię wstrzymano. Doszłoby do niej, gdyby utrzymać się udało, lecz dopiero po końcowym gwizdku. Gdyby Nicea zleciała do Ligue 2, Dante zaliczyłby pierwszy spadek w swojej niemal 25-letniej karierze. Co ciekawe, gdy Orlątka poprzednio spadałaby z Ligue 1, ostatni jak dotąd raz podniosły trofeum. W 1997 roku Nicea wygrała… Puchar Francji. W przeciwieństwie do Reims na Stade de France uda się jeszcze przed barażami, a nie w międzyczasie.

Po wielu latach wracają do LM

Finał Pucharu Francji rozegra 22 maja, a rywalem będzie Lens, które na jakiekolwiek trofeum czeka 1999 roku. Wicemistrzowie kraju sezon zakończyli z przytupem, bo wygrali w Lyonie i to 4:0. Co więcej, zrobili to rezerwowym składem, a już do przerwy prowadzili 3:0. Lyon tym samym nie wykorzystał potknięcia Lille i skończył sezon na czwartym miejscu, które oznacza „tylko” eliminacje Ligi Mistrzów. Ostatni raz miejsce premiowane grą w LM Olimpijczycy zajęli siedem lat temu, a ich ostatnim meczem w tych rozgrywkach jest półfinał z Bayernem.

Reklama

Do Champions League zakwalifikować mógł się jeszcze Stade Rennais, jednak przegrał na Velodrome 1:3 i został zrzucony przez Marsylię na piąte miejsce. Już po 10 minutach goście przegrywali 0:2. Honorową bramkę w 84. minucie zdobył dla nich król strzelców tego sezonu Ligue 1, Esteban Lepaul, który nie dostał nawet nominacji do piłkarza sezonu, nie mówiąc już o powołaniu na mundial. Zdobył 21 bramek, czyli pięć więcej od drugiego w klasyfikacji Masona Greenwooda. Z kolei drudzy wśród Francuzów Odsonne Edouard i Wesley Said aż o dziewięć mniej.

Skromna ceremonia mistrzów

Rennais w najbliższy piątek będzie trzymali kciuk za Lens, gdyż wygrana wicemistrzów kraju z Niceą da im występ wraz z Marsylią w Lidze Europy. A na ten moment zajmuje „jedynie” miejsce oznaczające eliminacje Ligi Konferencji. Na zwycięstwo Les Artesiens liczyć też będzie Monaco, bo dzięki niemu to oni na osłodę zagrają w Lidze Konferencji. Sezon drużyna z Księstwa zakończyła jednym zwycięstwem w sześciu meczach, a w finałowej serii gier przegrała z niewalczącym już o nic Strasbourgiem 4:5, choć w 55. minucie wyszła na prowadzenie 4:1.

Reklama

Wynik odwróciło też Paris FC, które jeszcze w 75. minucie przegrywało u siebie z PSG 0:1. Swoją drogą beniaminek nie pozwolił świętować rywalom zza miedzy mistrzostwa na ich murawie, bo sam miał zaplanowane świętowanie utrzymania. PSG chciało zatem przenieść fetę na oddalone o zaledwie 44 metry Parc des Princes, jednak prefektura Paryża nie zgodziła się na dwie osobne imprezy masowe na tak niewielkim obszarze. Stanęło na skromnej ceremonii pod sektorem gości, 30 minut przed meczem. Po niej gracze Luisa Enrique udali się na rozgrzewkę.

Reklama

fot. Newspix

0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ligue 1

Reklama
Ligue 1

Były piłkarz Ligue 1 znaleziony martwy w domu. Policja prowadzi śledztwo

Maciej Bartkowiak
3
Były piłkarz Ligue 1 znaleziony martwy w domu. Policja prowadzi śledztwo