Po ponad półtorej dekady klub ze słynnego miasta wraca do francuskiej ekstraklasy. W międzyczasie przez problemy finansowe ogłosił upadłość i jeszcze w 2016 roku występował w piątej lidze. W poprzednim sezonie po kilku latach wrócił na zaplecze Ligue 1 i już jako beniaminek wywalczył awans do elity.
Nieformalny beniaminek Ligue 1
Od ostatniego weekendu kwietnia wiadomo było, że po trzech latach do Ligue 1 wraca Troyes. W sezonie 23/24 partnerski klub Manchesteru City mógł zaliczyć drugi spadek z rzędu, jednak pozostał w Ligue 2 w związku z karną degradacją Bordeaux. Dwa tygodnie później poznaliśmy drugiego przyszłorocznego beniaminka Ligue 1. W grze o bezpośredni awans byli Le Mans, Saint-Etienne oraz Red Star. Do zmiany na drugim miejscu nie doszło, bowiem Le Mans swój mecz wygrało. Choć oficjalnie zwycięstwo z Bastią nie zostało jeszcze dopisane do statystyk.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Le Mans prowadziło na wyjeździe z Bastią 2:0, ale w ostatnich minutach mecz został przerwany. Ten wynik oznaczał spadek Bastii do trzeciej ligi, co wywołało wściekłość u korsykańskich kibiców. Na murawę wrzucone zostały race, co doprowadziło do przerwania zawodów, a finalnie ich zakończenia. Decyzję ws. końcowego wyniku meczu Komisja Dyscyplinarna LFP (organizator rozgrywek Ligue 2) podejmie dopiero w środę 13 maja. Według L’Equipe Komisja Dyscyplinarna przyklepie awans Le Mans oraz spadek Bastii.
Los ultras del Bastia están lanzando petardos al campo tras confirmarse el 0-2 del Le Mans que supone el descenso de los corsos a la Ligue 3. La imagen es lamentable. Están explotando petardos en el césped y el partido no puede disputarse en estas condiciones. pic.twitter.com/09bP14dKBu
— Andrés Onrubia Ramos (@AndiOnrubia) May 9, 2026
Dziesięć lat temu byli w piątej lidze
Klub z miasta legendarnego 24-godzinnego wyścigu do francuskiej ekstraklasy wraca po szesnastu latach. Złocisto-Krwiści na najwyższym poziomie rozegrają siódmy sezon. Pierwszy raz do elity awansowali w 2004 roku, ale już jako beniaminek spadli. Absencja w Ligue 1 potrwała jednak zaledwie rok. Najlepszy wynik wykręcili w sezonie 2007/08, który skończyli na dziewiątym miejscu. Już trzy lata po spadku do drugiej ligi klub ogłosił upadłość z powodu problemów finansowych. W sezonie 13/14 Le Mans występowało na szóstym poziomie.
Już w 2014 roku awansowało do piątej ligi, a w latach 2017-19 zaliczyło trzy awanse z rzędu. Z Ligue 2 pożegnało się jednak po zaledwie roku, a okoliczności były kontrowersyjne. Sezon został przerwany na dziesięć kolejek przed końcem z powodu pandemii COVID-19. W momencie przerwania rozgrywek Le Mans miało tyle samo punktów, co zajmujące ostatnie bezpieczne miejsce Niort. Dopiero w 2025 roku wróciło na zaplecze Ligue 1, a teraz wywalczyło drugi awans pod rząd. Do elity wchodzi jako najlepsza (ex aequo z Montpellier) defensywa Ligue 2.
❤️🔥❤️🔥❤️🔥 pic.twitter.com/AcIv9QNVDk
— LE MANS FC (@LEMANSFC) May 10, 2026
Po zeszłorocznym awansie na zaplecze Ligue 1 współwłaścicielem klubu został Novak Djoković. Wraz z legendarnym tenisistą udziałowcami zostali też m.in. byli kierowcy Formuły 1 – Felipe Massa i Kevin Magnussen. W lutym 2026 roku do grona współwłaścicieli dołączył Thibaut Courtois, którego firma NxtPlay zainwestowała w konsorcjum OutField, za pośrednictwem którego Djoković stał się jednym z udziałowców.
Trzeciego beniaminka Ligue 1 powinniśmy poznać 24 maja. Warunkiem jest jednak uniknięcie baraży przez Niceę, którą 22 maja czeka finał Pucharu Francji. Już 12 maja czwarte na koniec sezonu zasadniczego Red Star podejmie Rodez, które ostatni ligowy przegrało… 7 listopada. Od tego czasu zaliczyło serię 20 ligowych meczów bez porażki, a 11 z tych meczów wygrało. Wygrany 15 maja zmierzy się na wyjeździe z Saint-Etienne. 21 maja drugoligowiec rozegra u siebie pierwszy finałowy baraż, a trzy dni później uda się do broniącej się przed spadkiem drużyny.
WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Zaliczył kilkanaście pełnych sezonów. Zawsze wchodził do pucharów
- Taką przewagę Barca nad Realem miała ostatnio za Messiego
- Rummenigge domaga się zmian w przepisach. „To niezbędne dla dobra piłki”
fot. Newspix