Emery krok od piątej Ligi Europy. „Trzeba szanować te rozgrywki”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

20 maja 2026, 13:01 • 4 min czytania 1

Reklama
Emery krok od piątej Ligi Europy. „Trzeba szanować te rozgrywki”

Z kim, jak nie z Unaiem Emerym Aston Villa ma zgarnąć pierwsze europejskie trofeum od 44 lat? Bask po raz szósty zagra w finale Ligi Europy, a tylko jeden z nich przegrał. Choć jego zespół na tle Freiburga wydaje się pewniakiem do wygranej, szkoleniowiec The Villans z szacunkiem podchodzi do swojego rywala. Tak samo, jak do swoich ulubionych rozgrywek.

Reklama

Trzy dekady oczekiwania

Po raz pierwszy w historii Aston Villa czwarty sezon z rzędu spędzi w europejskich pucharach. Piątkową wygraną z Liverpoolem przyklepała powrót po roku przerwy do Ligi Mistrzów, a teraz może zgarnąć pierwsze trofeum od 30 lat. Ostatnim jest Puchar Ligi z 1996 roku. Na triumf na arenie międzynarodowej czeka zaś od 1982 roku, gdy zdobyła Puchar oraz Superpuchar Europy. A na ławce ma specjalistę od wygrywania europejskich pucharów. Unai Emery do finału Ligi Europy dotarł po raz szósty, a z pięciu dotychczasowych tylko jednego nie zdołał wygrać.

Mr. Europa League przemówił

Trzy razy z rzędu sięgał po Ligę Europy z Sevillą, a w 2021 roku wygrał ją z Villarrealem po karnych z Manchesterem United. W międzyczasie grał jeszcze w finale tych rozgrywek z Arsenalem, ale jego zespół uległ w Baku Chelsea aż 1:4. Bask twierdzi jednak, że wcale „nie jest królem Ligi Europy”. Uważa, iż to, że znów dotarł do finału tych rozgrywek, tym razem z Aston Villą, to zwyczajnie „nowy rozdział” jego kariery. Na konferencji prasowej powiedział, że to, co osiągnął w Lidze Europy z innymi klubami, „zostawia za sobą”. – To nowa droga, nowy moment i miejmy nadzieję, nowa era – mówił.

Reklama

– To będzie bardzo trudny mecz, a jeśli nie szanujesz rywala, jesteś bliżej porażki. Piłka nożna jest bardzo trudnym sportem. Wygrywanie meczów jest dość trudne, a zdobywanie trofeów jeszcze trudniejsze. Patrząc realistycznie, jestem oczywiście zadowolony ze wszystkiego, co robimy. Trzeba szanować Ligę Europy, tak jak my to robiliśmy w trakcie tej drogi [do finału]. Pokazywaliśmy wcześniej silną mentalność i teraz znów ją musimy zaprezentować (…) Zdobycie tego tytułu to konsekwencja procesu, w którym uczestniczymy.

– Dwa lata temu graliśmy w półfinale Ligi Konferencji, w zeszłym roku w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, a w tym roku w finale Ligi Europy. Zagraliśmy w Europie wystarczająco dużo meczów, te doświadczenia są dla nas bardzo ważne (…) Jesteśmy pewni siebie, ale także pełni szacunku. Zawsze podchodzimy z ogromnym szacunkiem do Ligi Europy, do drużyn, z którymi się mierzymy. Freiburg znalazł się w tym miejscu, bo na to zasłużył. Ten mecz będzie wymagał od nas zaangażowania taktycznego, indywidualnego, ale też emocjonalnego –dodał.

Reklama

Świetny finisz mimo falstartu

Miejsce w TOP5 i finał Ligi Europy Aston Villa osiągnęła w sezonie, który zaczął się dla niej fatalnie. Dopiero przy siódmej próbie odniosła pierwszą wygraną po letniej przerwie, a pierwszą bramkę w Premier League zdobyła dopiero w piątej kolejce. Niewątpliwie wpływ na falstart miały regulacje dotyczące finansowego fair play. Za ich złamanie klub został zresztą ukarany przez UEFA grzywną w wysokości 9,5 milionów funtów. Żeby nie naruszyć zasad dotyczących zysków i zrównoważonego rozwoju, trzeba było zacisnąć pasa oraz nieco przewietrzyć szatnię.

– Z różnych powodów na początku sezonu wypadliśmy bardzo, bardzo słabo. Ale to, jak piłkarze reagowali w trudnych dla mnie chwilach, było naprawdę niesamowite. Oczywiście, trzeba było ich zmotywować, trzeba było odbyć wiele spotkań. Ale zawodnicy byli zaangażowani w sytuację, w której się znaleźliśmy. Byliśmy dojrzali i odpowiedzialni w trudnych momentach. Myślę, że to najważniejsza cecha zespołu, jaką mieliśmy w tym sezonie. To jest konsekwencja tego, w jakim miejscu znajdujemy się teraz – ocenił nieudany start Emery.

Reklama

– Priorytetem był profesjonalizm i udało nam się to, a jakość piłkarzy była naprawdę fantastyczna. To, jak rywalizowaliśmy w Premier League, awansowaliśmy do Ligi Mistrzów, a teraz czeka nas ten finał… Byłem na początku sezonu zmartwiony, naprawdę zmartwiony, ale zawsze starałem się znaleźć wyjście i potrzebowałem do tego zawodników – dodał baskijski szkoleniowiec.

Przy okazji finału z Freiburgiem Unai Emery po raz 195. poprowadzi Aston Villę. Zmagania w tym sezonie jego podopieczni zakończą w niedzielne popołudnie wizytą na Etihad Stadium, podczas której Manchester City prawdopodobnie pożegna Pepa Guardiolę.

*W trakcie mundialu kluczowe jest to, gdzie obstawiać Mistrzostwa Świata 2026. Warto wybierać wyłącznie legalnych bukmacherów.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Europy

Reklama
Ekstraklasa

Górnik, Jaga, Raków i GKS w pucharach. Z kim się zmierzą?

AbsurDB
75
Górnik, Jaga, Raków i GKS w pucharach. Z kim się zmierzą?