Guardiola stoi przy swoim. „Mam jeszcze rok kontraktu”

Jan Broda

Autor:Jan Broda

20 maja 2026, 08:18 • 3 min czytania 0

Reklama
Guardiola stoi przy swoim. „Mam jeszcze rok kontraktu”

Pep Guardiola zabrał głos po remisie 1:1 z Bournemouth, który ukoronował Arsenal na tronie Premier League. Wciąż jeszcze aktualny trener Manchesteru City pogratulował Kanonierom tytułu mistrzowskiego. Hiszpan nie potwierdził odejścia. Wciąż trzyma swoją linię i w dwuznacznych słowach skomentował ten temat. 

Reklama

Konferencja Guardioli po meczu z Bournemouth mogła mieć tylko dwa tematy. I, paradoksalnie, obydwa niezwiązane z samym spotkaniem. Po pierwsze, przegrana walka o tytuł z Arsenalem. Po drugie, przyszłość hiszpańskiego trenera na ławce The Citizens.

W imieniu całego klubu i mojego zespołu, gratulacje dla Arsenalu, Mikela, jego sztabu szkoleniowego, pracowników klubu, wszystkich piłkarzy oraz kibiców z okazji zdobycia mistrzostwa Premier League. Zasłużyli na to – rozpoczął Guardiola.

Potem była mowa już tylko o jego planach na przyszłość. Nic dziwnego, bo według medialnych spekulacji były szkoleniowiec Barcelony i Bayernu po sezonie ma opuścić Etihad Stadium.

Guardiola zabrał głos ws. przyszłości. „Mam jeszcze rok kontraktu”

Zapytany o tę kwestię, nie chciał zabierać jednoznacznego stanowiska, zasłaniając się rozmowami z kierownictwem.

Reklama

Mógłbym powiedzieć, że mam ważny kontrakt jeszcze przez rok. Bazując jednak na rozmowach, które prowadzę od wielu, wielu lat, oraz na moim doświadczeniu wiem, że ogłaszanie czegokolwiek w trakcie trwania rozgrywek zawsze przynosi bardzo złe skutki. I jak z pewnością rozumiecie, pierwszą osobą, z którą muszę o tym porozmawiać, jest mój prezes, Khaldoon Al Mubarak. Obaj ustaliliśmy, że usiądziemy do rozmów dopiero po zakończeniu sezonu. To naprawdę tak proste. Dopiero potem podejmiemy ostateczną decyzję – odpowiedział wymijająco.

Guardiola podkreślił, że jego umowa z City obowiązuje przez kolejny sezon, aż do czerwca 2027 roku. Dodał jednocześnie, że w Manchesterze czuje się świetnie i niczego mu nie brakuje.

Posłuchajcie, mam jeszcze rok kontraktu. Nie ogłoszę tutaj żadnej decyzji, ponieważ muszę porozmawiać z moim prezesem, z moimi piłkarzami, z moim sztabem. Kiedy gramy o Puchar Anglii, Ligę Mistrzów czy w Premier League, w mojej głowie i centrum uwagi jest tylko jedno: próba doprowadzenia drużyny na najwyższy możliwy poziom. I to właśnie zrobiłem. Jestem najszczęśliwszym człowiekiem na planecie, będąc w tym klubie! Ten klub jest po prostu niezwykły! – podkreślił.

Cóż, nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na rozwój wydarzeń. Zwłaszcza, że według medialnych przecieków Enzo Maresca jest już szykowany do przejęcia schedy po Guardioli. Wszystko rozstrzygnie się w najbliższych dniach. 24 maja City rozegra ostatni mecz sezonu z Aston Villą (już o pietruszkę; głównie będzie to pożegnanie Stonesa i Bernardo), po czym Hiszpan przystąpi do rozmów z kierownictwem klubu w sprawie dalszej współpracy.

Reklama

Z kronikarskiego obowiązku odnotujmy tylko, że Pep Guardiola objął Manchester City w lipcu 2016 roku i od tego czasu poprowadził zespół w 592 meczach. Z Obywatelami sięgnął po sześć tytułów mistrza Anglii, trzy Puchary Anglii i pięć Pucharów Ligi Angielskiej. Triumfował również w Lidze Mistrzów, Superpucharze UEFA i Klubowych Mistrzostwach Świata.

Fot. Newspix

0 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama