W rozmowie z „La Gazzetta dello Sport” Edin Dzeko ocenił, dlaczego Włosi znów skompromitowali się w barażach o mundial. Kapitan bośniackiej kadry stwierdził, że Squadra Azzurra czuła narastającą presję związaną z potencjalną trzecią z rzędu wywrotką w barażach. Uważa też, że włoskie media tylko zwiększały presję na reprezentantach kraju.
Dla Dzeko wiek to tylko liczba
Powrót Edina Dzeko po dwóch latach do Włoch nie był udany. W pierwszej części sezonu przez ponad 700 minut strzelił dla Fiorentiny tylko dwa gole – oba w Lidze Konferencji. Już zimą ewakuował się z ostatniego w tabeli Serie A zespołu do bijącego się o powrót do elity Schalke. Jeszcze dłużej trwała jego rozłąka z niemiecką ziemią, bo aż piętnaście lat. Były gwiazdor Wolfsburga przywitał się z Gelsenkirchen sześcioma bramkami oraz trzema asystami w pierwszych ośmiu meczach. W połowie marca stał się najstarszym autorem gola w historii 2. Bundesligi.
47-letni rekord Helmuta Hallera pobił dwa dni przed swoimi 40. urodzinami. Dwa tygodnie później po raz drugi w karierze awansował na mistrzostwa świata. Jego Bośnia czekała na to 12 lat – podobnie, jak Włosi, których piłkarze Sergeja Barbareza pokonali w finale baraży. W tym meczu Dzeko zaliczył asystę przy bramce na 1:1, a pięć dni wcześniej sam strzelił wyrównującego gola w Walii. W zwycięskim konkursie karnych w Cardiff jednak nie uczestniczył, a w Zenicy nie zdążył podejść do jedenastki. Bośniacy awansowali bowiem po czterech seriach.
TO JEST NIEWIARYGODNE 🤯 MUNDIAL ZNÓW BEZ WŁOCHÓW ❌🇮🇹 pic.twitter.com/8PS13RjLhh
— Polsat Sport (@polsatsport) March 31, 2026
„Odpadli przez narastającą presję” – twierdzi
W rozmowie z „La Gazzetta dello Sport” Dzeko został zapytany, czy wyrzucenie za burtę Włochów było jego zemstą za nieudany epizod we Florencji. Kapitan Bośniaków był zdziwiony takim pytaniem. – Nie, dlaczego? – stwierdził. – Myślę, że wasza reprezentacja jest silniejsza od naszej. A mecz potoczył się tak, a nie inaczej, częściowo z powodu wyrzucenia Bastoniego z boiska – uważa. Napastnik Schalke dodaje, że wpływ na kompromitację Włochów w finale baraży miała również presja, którą „wymyśliliście wy, dziennikarze”:
– Myślę, że Włosi odpadli, ponieważ czuli, że presja związana z trzecim z rzędu brakiem awansu na mistrzostwa świata narasta. Presja, którą wy, media, też podsycaliście. Przez wiele dni mówiliście o naszym stadionie, o piekle, jakie panuje w Zenicy, o balkonach z widokiem na boisko, nie analizując prawdziwej wartości Bośni, która ma tak wiele interesujących talentów, nawet jeśli nie są na waszym poziomie.
WŁOSI GRAJĄ W OSŁABIENIU❗
Alessandro Bastoni schodzi z boiska z czerwoną kartką 🟥#BIHITA pic.twitter.com/hW7PaEoQ3Q
— Polsat Sport (@polsatsport) March 31, 2026
Nie chciał zemsty za słynne nagranie
Po półfinałach media społecznościowe obiegło wideo, na którym Federico Dimarco i Guglielmo Vicario cieszą się, że to Bośnia, a nie Walia będzie ich rywalem w finale. Zapytano o to nagranie Dzeko stwierdził, że jego zespół wcale nie chciał odgrywać się na Włochach za tę reakcję. – Nie sądzę, żeby to miało jakiś wpływ. Ja również cieszyłem się z ich wygranej. Problem w tym, że w dobie mediów społecznościowych trzeba uważać na wszystko, żeby nie dać się złapać. Udostępnienie nagrania wywołało poruszenie – mówi w rozmowie z Roberto Maidą.
Dopytany przez dziennikarza „co jest nie tak z włoską piłką” odparł, że „nie jemu jest to oceniać. – Jednak biorąc pod uwagę wyniki, coś jest zdecydowanie nie tak. Taka drużyna, jak Włochy, nie może bać się Bośni ani Walii – dodał. Dzeko odniósł się jeszcze do pogłosek co do jego przyszłości. Nicolo Schira informował, że Schalke chce przedłużyć wygasającą po tym sezonie umowę Bośniaka o rok. Decyzji 40-latek jednak jeszcze nie podjął. – Muszę porozmawiać z klubem. Na razie cieszę się z powrotu Schalke na należne mu miejsce, do Bundesligi – mówi.
Look at this disrespect and arrogance by Italy. They were already celebrating after we won penalties. We will take this to account in Zenica!pic.twitter.com/P8DCNvpb39
— Bosnian Football (@BosniaNTBall) March 27, 2026
„Nie mam powodu, żeby przestać”
Do Niemiec po półtorej dekady wrócił, ponieważ czuł, że Schalke jest miejscem, w którym znów będzie mógł liczyć na regularną grę. Póki co w podstawie zaliczył sześć z dziesięciu występów. Ostatnie dwa zaliczył jako rezerwowy, bowiem po barażach pauzował z powodu urazu pleców. W Fiorentinie zaś osiem z osiemnastu meczów rozegrał w wyjściowym składzie, ale tylko dwa w Serie A. Choćby dlatego postanowił odejść.
– Nie grałem dużo, sytuacja w drużynie była chaotyczna i myślałem o odejściu. Wewnętrzny głos podpowiadał mi, że nie mogę skończyć kariery z poczuciem smutku. I zmieniłem zespół na taki, który pozwalałby mi na regularną grę, ponieważ moim głównym celem był udział na ostatnim mundialu. Czasami po prostu nie czujesz się gdzieś komfortowo. Oczekiwania były wysokie i nikt nie był w stanie im sprostać.
🕺🏼🕺🏼🕺🏼🕺🏼 pic.twitter.com/MnpmePHMow
— FC Schalke 04 (@s04) May 3, 2026
Z jego słów wynika, że nawet jeśli nie zostanie w Schalke, nie zamierza kończyć kariery. Czuje się bowiem znakomicie mimo 40 lat na karku. Stwierdził, że jeszcze 10 lat temu nie pomyślałby, że w tym wieku nadal nie będzie na emeryturze. – Nauczyłam się konsekwentnie dbać o ciało. To jedyny sposób na spowolnienie procesu starzenia. Dopóki czuję, że mogę być przydatny dla drużyny, w której gram, nie mam powodu, żeby przestać. Dziesięć lat temu w życiu bym w to nie uwierzył. Więc będę grał dalej, tylko jeszcze nie wiem gdzie – mówi.
Pewne już pierwszego miejsca w 2. Bundeslidze Schalke sezon zakończy domowym meczem z Brunszwikiem. Następnie Dzeko pojedzie na zgrupowanie, a przed mundialem jego zespół zmierzy się jeszcze z Macedonią Północną i Panamą. Na mistrzostwach świata zaś Bośniacy rywalizować będą ze współgospodarzem turnieju, Kanadą, Szwajcarią oraz Katarem, który pierwszy raz sportowo dostał się na mundial.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix