Zagłębie leci z hukiem po kolejnych szczeblach. Pora na 3. Ligę

Mikołaj Duda

30 maja 2026, 18:05 • 3 min czytania 15

Reklama
Zagłębie leci z hukiem po kolejnych szczeblach. Pora na 3. Ligę

Niesamowita jest degrengolada, jaka w ostatnich latach zapanowała w Sosnowcu. Jeszcze nie tak dawno Zagłębie grało na poziomie Ekstraklasy, a od tego czasu sukcesywnie leci w dół po kolejnych szczeblach. Gdy mogło się wydawać, że będzie jednym z faworytów do awansu na drugi szczebel rozgrywkowy, to zrobiło coś dokładnie odwrotnego. Sosnowiczanie spadli do 3. Ligi. 

Reklama

Jeszcze przed startem ostatniej serii gier Zagłębie mogło myśleć o podtrzymaniu swoich szans na utrzymanie na trzecim poziomie rozgrywkowym. Przede wszystkim miało za zadanie pokonać w meczu wyjazdowym Sandecję Nowy Sącz i liczyć na to, że Sokół Kleczew zgubi punkty z pewnymi degradacji piłkarzami rezerw ŁKS-u Łódź. Ani jeden element tego scenariusza spełniony nie został, więc zespół Tomasza Łuczywka spadł na czwarty szczebel.

Długa droga Zagłębia Sosnowiec. Od Ekstraklasy do trzeciej ligi w siedem lat

Doskonale pamiętamy jak jeszcze siedem lat temu ekipa z Sosnowca była wśród najlepszych drużyn w kraju. Co prawda w Ekstraklasie furory nie zrobiła, bowiem jako beniaminek nie zdołała się utrzymać, aczkolwiek w obecnych realiach to i tak brzmi nieprawdopodobnie.

Kolejne cztery lata Zagłębie spędziło na drugim poziomie rozgrywkowym, jednak zamiast walczyć o awans, co roku musiało bronić się przed spadkiem. W końcu się doigrało i w sezonie 2023/24 roku z hukiem zleciało z ligi. Z ostatniego miejsca w tabeli, mając na koncie zaledwie 16 punktów.

– Nic z tego. Zagłębie spadło. Dostarczyło sporo śmiechu, dostarczy dziesiątek trupów, jakie za chwilę powypadają z szaf. Nie zdobyło się na żaden zryw, żaden pościg, od września nie wygrało nawet żadnego meczu. To żadna sensacja. Sensacją byłoby, gdyby ten cały absurdalny pomysł wypalił i przyniósł poprawę wyników, a wraz z nią jakieś małe promyczki nadziei na uratowanie ligi – pisał wtedy w swoim komentarzu na Weszło Jakub Białek.

Reklama

Zagłębie Sosnowiec, klub skompromitowany

W pierwszym roku na trzecim szczeblu rozgrywkowym Zagłębiu nie udało się nawet załapać do baraży. Skończyło zmagania na dopiero dziewiątym miejscu, jednak jak się okazało najgorsze dopiero miało nadejść. Zespół z Sosnowca przed startem obecnych rozgrywek znów był wymieniany jako jeden z faworytów do awansu.
W końcu jeden z najwyższych – jeśli nie najwyższy – budżet w stawce, a do tego w kadrze: Adrian Gryszkiewicz, Mateusz Matras, Marcel Predenkiewicz, Szymon Sobczak, Dawid Szot, Patryk Gogół, Szymon Sobczak czy Jewgienij Szykawka. Każdy z nich, mający na koncie sporo występów w Ekstraklasie lub przynajmniej na jej zapleczu.
Reklama
Nawet skład gwiazd jak na ten poziom rozgrywkowy nie uchronił Zagłębia przed spadkiem. A dodajmy, że od momentu spadku Sosnowiczan z Ekstraklasy zespół poprowadziło aż 18 różnych trenerów! Tak, w siedem lat przez Sosnowiec przewinęło się 18 szkoleniowców!

Zagłębie za to ma coś, czego nie ma wiele klubów nawet z wyższych lig. Ma stadion, który prawdopodobnie będzie najbardziej efektowym obiektem na czwartym poziomie rozgrywkowym. Za sprawą gry Rakowa w europejskich pucharach w ostatnich latach gościły na zespoły takie jak: Kopenhaga, Atalanta, Sporting czy Fiorentina. Teraz zagra na nim Carina Gubin, Sparta Katowice czy MKS Kluczbork.

Reklama

Fot. Newspix

15 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Niższe ligi

Reklama