Pozytywnie zaskoczyli na finiszu fazy grupowej, ale paliwa wystarczyło im tylko na dotoczenie się do 1/16 finału. Reprezentanci Republiki Południowej Afryki w ostatnich minutach przegrali z Kanadą 0:1 i żegnają się z mundialem, na którym i tak osiągnęli wynik powyżej przedturniejowych oczekiwań.
Choć w ataku szło im tak sobie, na co zwraca uwagę bramkarz Bafana Bafana, Ronwen Williams: – Najważniejszą rzeczą, na którą trzeba zwrócić uwagę po naszym ostatnim meczu, jest skuteczność rywali – przekonuje golkiper RPA. – Jeśli spojrzę na szanse, które sobie stworzyliśmy i na nasze strzeleckie konto… zdobyliśmy tylko dwa gole, musimy grać lepiej – dodaje, cytowany przez ESPN.
RPA kończy mundial. Wyjście z grupy okazało się maksimum możliwości
– Na tym poziomie nie masz wielu szans, więc potrzeba skuteczności. Jeśli już masz swoją okazję, musisz ukarać rywala – twierdzi Williams. Jego koledzy do siatki drużyny przeciwnej trafiali w całym turnieju tylko dwa razy, z czego tylko raz z gry. W starciu z Kanadą częściej byli przy piłce, zanotowali więcej podań, ale strzałów zaliczyli ponad dwukrotnie mniej – ledwie sześć. Na dodatek tylko jedno z tych uderzeń zmusiło do wysiłku golkipera rywali.
Ostatecznie po golu w doliczonym czasie gry do 1/8 awansowała Kanada: – I tego właśnie potrzeba na najwyższym poziomie – świetnego wykończenia – mówi Williams.
– Mamy teraz wiele lekcji do odrobienia i spory bagaż doświadczeń, z którego możemy czerpać – podsumowuje bramkarz.
Występ RPA na tegorocznym mundialu złożył się jednak na doskonały wynik wszystkich afrykańskich drużyn razem wziętych. Aż dziewięć z dziesięciu ekip z Czarnego Lądu przeszło przez fazę grupową i zameldowało się w pucharowej. To niezły wyczyn.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix