Oszczędzany na fazę pucharową Leo Messi przeciwko Jordanii wszedł z ławki i zdążył zapakować gola z rzutu wolnego. Dzięki temu nieco podskoczyła jego częstotliwość bramek zdobywanych na tym mundialu. W jednej edycji mistrzostw świata tylko jeden zawodnik miał lepszą średnią. Rekord należy do Polaka.
Do meczu z Jordanią Argentyna przystępowała pewna już pierwszego miejsca w grupie. Lionel Scaloni dokonał więc aż dziewięciu zmian w wyjściowej jedenastce. Wśród zawodników z pola ostał się jedynie Lautaro Martinez (poza nim jeszcze Emiliano Martinez) Po godzinie gry napastnika Interu zmienił Leo Messi. Kapitan Albicelestes zdążył przez te 30 minut dołożyć szóste trafienie na tym mundialu. Strzałem z rzutu wolnego ustalił wynik meczu na 3:1. 39-latek jako pierwszy w historii zdobył bramkę w swoim siódmym z rzędu meczu mistrzostw świata.
Szósty gol Leo Messiego na tych mistrzostwach świata! 🐐
A przecież za nami dopiero faza grupowa! Ile trafień dołoży jeszcze Argentyńczyk podczas tego mundialu? 👀 pic.twitter.com/nqH7sHNEVq
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 28, 2026
Tylko Polak ma lepszą średnią
Przed meczem z Jordanią Messi na tym mundialu zdobywał bramkę co 36 minut. Obecnie średnia ta wynosi 33 minuty. To drugi najlepszy wynik w historii jednej edycji mistrzostw świata. Mowa o zawodnikach, którzy na danym turnieju przynajmniej jeden mecz rozegrali w wyjściowej jedenastce. Jak wynika z danych Opty, lepszy pod tym względem jest tylko Ernest Wilimowski. W 1938 roku grający wówczas w Ruchu Chorzów reprezentant Polski strzelił na mundialu cztery gole – wszystkie w przegranym 5:6 po dogrywce meczu 1/8 finału z Brazylią.
33 – Only Poland’s Ernst Wilimowski in 1938 (4 goals, 30mins/goal) has averaged fewer minutes per goal across a single edition of the FIFA World Cup (min 1 start) than Lionel Messi’s current ratio for Argentina in 2026 (6 goals, 33 mins/goal).
Relentless. pic.twitter.com/ROWrPMlJKM
— OptaJoe (@OptaJoe) June 29, 2026
W rozegranym w Strasburgu spotkaniu Wilimowski ustrzelił klasycznego hat-tricka – w drugiej połowie. Do siatki trafiał w 53., 59. oraz 89. minucie. Były to bramki na 3:2, 3:3 i 4:4. Dwie minuty przed końcem dogrywki dołożył honorowego gola na 5:6. W kolejnych edycjach tylko sześciu zawodnikom udało się strzelić cztery gole w meczu mistrzostw świata. Więcej niż cztery strzelił jedynie Rosjanin Oleg Salenko w 1994 roku – zapakował pięć Kamerunowi. Od tego czasu nie zdarzyło się, aby w jednym meczu mistrzostw świata piłkarz zdobył aż tyle bramek.
Gdyby w meczu z Republiką Zielonego Przylądka ponad 30-letnią posuchę przerwał Messi, przebiłby rekordową średnią Wilimowskiego. Cztery bramki dałyby mu średnią na poziomie gola co 29 minut. Z debiutantem mistrzowie świata zmierzą się w nocy z 3 na 4 lipca naszego czasu. Pierwszy gwizdek na stadionie w Miami wybrzmi o godzinie 24 czasu polskiego. Argentyna zdaje się mieć autostradę do ćwierćfinału. W następnej rundzie zmierzyłaby się z Australią lub Egiptem. To spotkanie odbyłoby się 7 lipca w Atlancie o godzinie 18 czasu polskiego.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix
