Spora niespodzianka na trzecim poziomie rozgrywkowym. Olimpia Grudziądz jeszcze kilka dni temu była o krok od bezpośredniego awansu na zaplecze Ekstraklasy. To się nie udało przez gola Warty Poznań w doliczonym czasie gry. Mimo to zespół Rafała Kosznickiego miał drugą szansę za sprawą baraży i jej również nie wykorzystał. O krok od awansu jest Sandecja Nowy Sącz, czyli beniaminek rozgrywek!
Olimpia Grudziądz była stawiana za absolutnego faworyta baraży, których stawką jest awans do Betclic 1. Ligi. Ekipa z Kujawsko-Pomorskiego była o kilkadziesiąt sekund od tego, by znaleźć się w niej bezpośrednio. Ta sztuka się nie udała za sprawą gola Warty w doliczonym czasie gry meczu z Resovią, który dał jej zwycięski remis. Teraz drugoligowiec musi porzucić marzenia o awansie przynajmniej do kolejnego roku. Z awansu do wielkiego finału cieszy się beniaminek z Nowego Sącza.
Wielkie emocje w końcówce. Wychowanek Lecha bohaterem Sandecji Nowy Sącz
Z perspektywy postronnego widza mecz w Grudziądzu raczej nie był tak przyjemny do oglądania jak ten kilka godzin wcześniej rozgrywany w Bielsku-Białej. Mimo to szczególnie druga połowa dostarczyła nam naprawdę sporo emocji. Wszystko zaczęło się równo po godzinie rywalizacji i świetnym golu Tomasza Kołbona. Bardzo ładnym strzałem zza pola karnego wyprowadził gości z Nowego Sącza na prowadzenie.
Tymczasem w meczu o finał baraży do Betclic 1 Ligi Olimpia Grudziądz remisuje 1⃣:1⃣ z Sandecją Nowy Sącz ⚽️
🔴📲 TRANSMISJA 👉 https://t.co/OIbfPg48q7 pic.twitter.com/pYQznEJsrR
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 2, 2026
Rozdrażniona Olimpia, która zdecydowanie nie imponowała taką dyspozycją jak podczas fazy zasadniczej tego sezonu, wzięła się do odrabiania strat. Nie minęło nawet 10 minut, a Dominik Frelek w bardzo zbliżonej sytuacji, tyle że pod drugą bramką, doprowadził do wyrównania.
Tuż przed końcem piłkarze z Grudziądza mieli nawet doskonałą okazję, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę i zameldować się w finale baraży. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłka spadła na głowę Macieja Masa, ale ten tylko obił poprzeczkę. Jak się okazało zaledwie kilka minut później, ta niewykorzystana szansa bardzo boleśnie się zemściła.
Praktycznie w ostatniej akcji przed dogrywką, której wszyscy się spodziewali, Sandecja miała rzut różny. Zacentrował Daniel Pietraszkiewicz, a w polu karnym rywala doskonale odnalazł się Wiktor Pleśnierowicz. Wychowanek Lecha Poznań dobrze przymierzył i swoim golem wprowadził beniaminka do wielkiego finału.
Sandecja Nowy Sącz melduje się w finale baraży o zaplecze Ekstraklasy! Zmierzy się tam z Podbeskidziem Bielsko-Biała ⚽️
CZYTAJ WIĘCEJ 👉 https://t.co/GJDmdl4mIP pic.twitter.com/u4LRFuvJYC
— TVP SPORT (@sport_tvppl) June 2, 2026
Zespół prowadzony przez Rafała Smalca, który w przeszłości cieszył się z awansu na zaplecze Ekstraklasy z Polonią Warszawa, w decydującym starciu zmierzy się w Bielsku-Białym z Podbeskidziem. Ekipa spod Klimczoka kilka godzin wcześniej uporała się z rezerwami Śląska Wrocław. Finał baraży Betclic 2. Ligi zaplanowano na 6 czerwca na 13:45.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix