Wychowanek Lecha bohaterem! Sandecja o krok od 1. Ligi

Mikołaj Duda

02 czerwca 2026, 18:41 • 3 min czytania 10

Reklama
Wychowanek Lecha bohaterem! Sandecja o krok od 1. Ligi

Spora niespodzianka na trzecim poziomie rozgrywkowym. Olimpia Grudziądz jeszcze kilka dni temu była o krok od bezpośredniego awansu na zaplecze Ekstraklasy. To się nie udało przez gola Warty Poznań w doliczonym czasie gry. Mimo to zespół Rafała Kosznickiego miał drugą szansę za sprawą baraży i jej również nie wykorzystał. O krok od awansu jest Sandecja Nowy Sącz, czyli beniaminek rozgrywek!

Reklama

Olimpia Grudziądz była stawiana za absolutnego faworyta baraży, których stawką jest awans do Betclic 1. Ligi. Ekipa z Kujawsko-Pomorskiego była o kilkadziesiąt sekund od tego, by znaleźć się w niej bezpośrednio. Ta sztuka się nie udała za sprawą gola Warty w doliczonym czasie gry meczu z Resovią, który dał jej zwycięski remis. Teraz drugoligowiec musi porzucić marzenia o awansie przynajmniej do kolejnego roku. Z awansu do wielkiego finału cieszy się beniaminek z Nowego Sącza.

Wielkie emocje w końcówce. Wychowanek Lecha bohaterem Sandecji Nowy Sącz

Z perspektywy postronnego widza mecz w Grudziądzu raczej nie był tak przyjemny do oglądania jak ten kilka godzin wcześniej rozgrywany w Bielsku-Białej. Mimo to szczególnie druga połowa dostarczyła nam naprawdę sporo emocji. Wszystko zaczęło się równo po godzinie rywalizacji i świetnym golu Tomasza Kołbona. Bardzo ładnym strzałem zza pola karnego wyprowadził gości z Nowego Sącza na prowadzenie.

Reklama

Rozdrażniona Olimpia, która zdecydowanie nie imponowała taką dyspozycją jak podczas fazy zasadniczej tego sezonu, wzięła się do odrabiania strat. Nie minęło nawet 10 minut, a Dominik Frelek w bardzo zbliżonej sytuacji, tyle że pod drugą bramką, doprowadził do wyrównania.

Tuż przed końcem piłkarze z Grudziądza mieli nawet doskonałą okazję, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę i zameldować się w finale baraży. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłka spadła na głowę Macieja Masa, ale ten tylko obił poprzeczkę. Jak się okazało zaledwie kilka minut później, ta niewykorzystana szansa bardzo boleśnie się zemściła.

Praktycznie w ostatniej akcji przed dogrywką, której wszyscy się spodziewali, Sandecja miała rzut różny. Zacentrował Daniel Pietraszkiewicz, a w polu karnym rywala doskonale odnalazł się Wiktor Pleśnierowicz. Wychowanek Lecha Poznań dobrze przymierzył i swoim golem wprowadził beniaminka do wielkiego finału.

Reklama

Zespół prowadzony przez Rafała Smalca, który w przeszłości cieszył się z awansu na zaplecze Ekstraklasy z Polonią Warszawa, w decydującym starciu zmierzy się w Bielsku-Białym z Podbeskidziem. Ekipa spod Klimczoka kilka godzin wcześniej uporała się z rezerwami Śląska Wrocław. Finał baraży Betclic 2. Ligi zaplanowano na 6 czerwca na 13:45.

Fot. Newspix

Reklama
10 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Niższe ligi

Reklama