„Zakazana oprawa” w końcu dotarła na Stadion Narodowy

Mikołaj Duda

02 maja 2026, 16:49 • 2 min czytania 12

Reklama
„Zakazana oprawa” w końcu dotarła na Stadion Narodowy

Pół roku musieliśmy czekać, by oprawa przygotowana na listopadowe starcie reprezentacji Polski z Holandią mogła zostać zaprezentowana na Stadionie Narodowym. W ostatnim czasie sektorówka przygotowana przez stowarzyszenie „To My Polacy” pojawiła się na trybunach kilku stadionów przy okazji meczów ligowych. Teraz została zaprezentowana także podczas finału Pucharu Polski.

Reklama

Wszystko zaczęło się w listopadzie, gdy służby zdecydowały, by nie wpuścić oprawy przygotowanej przez stowarzyszenie „To My Polacy” na Stadion Narodowy. Zdaniem jej autorów miało to podłoże polityczne, związane z obraźliwymi hasłami w stronę Donalda Tuska w trakcie wyjazdowego meczu z Litwą. W sprawę zaangażował się Pałac Prezydencki, a także kibice kilku polskich klubów.

Kibice bez zgody na wniesienie oprawy. „Zostaliśmy zdeptani”

Finał Pucharu Polski uświetniony „zakazaną oprawą”. W końcu doczekała się Stadionu Narodowego

Kilka dni po feralnych wydarzeniach z meczu Polska – Holandia, kadra prowadzona przez Jana Urbana grała swoje spotkanie na Malcie. Niedługo przed rozpoczęciem tego starcia na Pałacu Prezydenckim została wyświetlona oprawa z orłem, co było jasnym gestem wsparcia w stronę kibiców.

W kolejnych tygodniach tę oprawę obejrzeliśmy już w wersji fizycznej. Została zaprezentowana podczas domowych meczów Górnika Zabrze, ŁKS-u czy Motoru Lublin. Tym razem doczekała się także wizyty na Stadionie Narodowym. Tuż przed pierwszym gwizdkiem sędziego Jarosława Przybyła w finale Pucharu Polski sektorówkę rozwinęli fani Rakowa Częstochowa. Została ona uświetniona odpaleniem środków pirotechnicznych.

Reklama

Zresztą, to tylko jedna z wielu przygotowanych atrakcji przez fanów obu zespołów. Wspólnie szczelnie zapełnili Stadion Narodowy, tworząc znakomitą atmosferę. Według przekazów z miejsca wydarzeń, dominację na trybunach mają fani zabrzańskiego Górnika.

Można tylko się cieszyć, że nie doszło do powtórki sprzed czterech lat. Wtedy nie została wyrażona zgoda na wpuszczenie oprawy Lecha Poznań, co spowodowało protest kibiców obecnego mistrza Polski. Sektor za jedną z bramek, przygotowany specjalnie dla fanów Kolejorza, pozostał pusty.

Reklama

Czytaj więcej o finale Pucharu Polski na Weszło:

Fot. Newspix

12 komentarzy
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama