Boniek: Doradziłbym Lewandowskiemu powrót do Lecha Poznań [Zibi Top]

Zbigniew Boniek

24 lipca 2026, 15:07 • 5 min czytania 10

Reklama
Boniek: Doradziłbym Lewandowskiemu powrót do Lecha Poznań [Zibi Top]

– Gdybym to ja miał podpowiadać Robertowi Lewandowskiemu, to doradziłbym mu powrót do Lecha Poznań – twierdzi na łamach Weszło Zbigniew Boniek. – Robert wybrał inną drogę. Chciał jeszcze przez dwa lata zarabiać dużą kasę, bo tylko o to chodzi. Ambicji sportowych nie możesz mieć żadnych, jeśli idziesz do Chicago Fire – dodaje w swoim najnowszym felietonie Zibi Top.

Reklama

Ten tekst jest elementem stałego cyklu Zibi Top, który co piątek ukazuje się na łamach Weszło!

Jeśli i Ty chcesz zadać pytanie Zbigniewowi Bońkowi, zostaw je w komentarzu pod tym tekstem. Okazją do zostawienia swojego pytania są też dedykowane posty w social mediach.

O polskich zespołach w europejskich pucharach:

Polskę w europejskich pucharach reprezentują najlepsze drużyny z zeszłego sezonu. Zastanawianie się, czy mamy się martwić o GKS Katowice czy Górnika Zabrze jest w ogóle bezpodstawne. To drużyny, które w bezpośredniej rywalizacji okazały się lepsze od Legii czy Widzewa, więc takie podejście od razu jest złe.

Natomiast w piłce – oprócz naszych drużyn – są też przeciwnicy. Wydaje mi się, że na dzień dzisiejszy Lech i Raków mogą być absolutnie spokojni o awans. Myślę też, że GKS Katowice w rewanżowym meczu absolutnie może powalczyć. Jestem przekonany, że w drugiej odsłonie wypadnie bardzo dobrze. Z kolei Górnik wylosował bardzo mocnego przeciwnika.

Reklama

Nie jest niestety tak, że w pięć minut nasze kluby nabiorą nie wiadomo jakiej wartości. To proces długotrwały. Jeszcze niedawno zachwycaliśmy się świetną grą norweskiej drużyny na mundialu. A zobaczcie jak norweskie zespoły męczyły się dziś w pierwszej rundzie pucharów – to nie jest takie proste, jak się wszystkim wydaje.

O tym kto zostanie mistrzem Polski:

Nasza liga jest bardzo wyrównana i na pewno będzie bardzo ciekawa. Natomiast wydaje mi się, że Lech Poznań – patrząc pod kątem organizacyjnym i ekonomicznym, pod kątem tego jak jest ustawiony, jaki ma potencjał ludzki i piłkarski – jest drużyną, która powinna wygrać rozgrywki z 10-15 punktami przewagi.

Lech jest dla mnie zdecydowanym faworytem, a za nim dopiero jest cała grupa drużyn, które mogą się ubiegać o miejsca od drugiego do osiemnastego. Bo tak ta nasza piłka wygląda. Równie dobrze możesz walczyć o to, żeby nie spaść, jak i o europejskie puchary.

Reklama

O debiucie Lewandowskiego w Chicago Fire:

Gdybym to ja miał podpowiadać Robertowi Lewandowskiemu, to doradziłbym mu powrót do Lecha Poznań. Oczywiście, jest między tymi klubami różnica w kasie, ale wydaje mi się, że Robert ma tyle pieniędzy, że nie tylko wystarczy mu do końca życia, a nawet na całe życie jego córek. Natomiast jeśli cały czas myśli tylko o tym, żeby zarabiać, zarabiać i zarabiać, to będzie mu tam nudno. Bo obojętne czy strzeli bramkę czy nie strzeli, to specjalnie nikogo to nie zainteresuje. Wybrał taką właśnie drogę. A dlaczego? Bo była to najlepsza oferta. Lepszej po prostu nie miał.

Wyobrażam sobie jednak ten powrót pod względem marketingowym… Lewandowski wraca do Lecha na dwa ostatnie lata swojej kariery, może grać w Champions League, może strzelać bramki, w Poznaniu jest pełno ludzi, na każdym meczu Ekstraklasy jest pełno ludzi. Byłby to hit nieprawdopodobny. Ale Robert wybrał inną drogę. Chciał jeszcze przez dwa lata zarabiać dużą kasę, bo tylko o to chodzi. Ambicji sportowych nie możesz mieć żadnych, jeśli idziesz do Chicago Fire. Tam ambicje sportowe są mniejsze od tych, które miałby w Lechu. Życzę mu wszystkiego najlepszego, niech mu się wiedzie, ale gdyby wybrał inną drogę to też byłoby fajnie i ciekawie.

O Złotej Piłce dla Messiego i faworytach:

A dlaczego niby Messi miałby w tym roku dostać Złotą Piłkę? Bo tak zdecydowało kilku dziennikarzy? Leo Messi przez miesiąc zagrał trzy dobre mecze, strzelił kilka ładnych bramek i na tym koniec. Ani wcześniej, ani później Messiego nikt nie widział i nikt o nim nie słyszał.

Reklama

Wydaje mi się, że Złota Piłka dla Messiego byłaby przede wszystkim jakimś wymysłem sponsorskim. Bardziej do tego trofeum nadawaliby się Mbappe czy Dembele, czyli ci którzy zdobyli Champions League lub trofea indywidualne. A jeśli chcemy nagradzać kogoś za sukces reprezentacyjny, to bardziej zasługiwałby na to ktoś z drużyny hiszpańskiej.

O potencjalnej ofercie z włoskiej federacji w roli dyrektora technicznego:

Przyjemnie jest usłyszeć, że Włosi dostrzegli, że mógłbym być tym, kto zarządza włoską reprezentacją jako menadżer. Natomiast to jest absolutnie nierealna mrzonka, bo jestem Polakiem i jedyne co mogę zrobić na poziomie reprezentacyjnym to być tylko i wyłącznie związany z Polską.

Oczywiście mógłbym też być prezesem jakiegoś włoskiego klubu, kiedyś nawet proponowano mi taką posadę, ale był to akurat okres, w którym nie miałem na to czasu. Teraz Włosi wymyślili moje nazwisko, ale nie było to ani ze mną konsultowane, ani nigdy do mnie nie zadzwoniono też zapytać co na ten temat myślę. Jest to więc tylko wymysł dziennikarza, ja na ten temat nic nie wiedziałem.

O tym czy Guardiola może przejąć włoską reprezentację:

Czytam o tym co się dzieje i potwierdzono, że rozmawiano z Carlo Ancelottim i z Pepem Guardiolą. Muszę jednak powiedzieć taką rzecz: patrząc na ostatni mundial i na to jacy trenerzy go wygrywali, wyraźnie widać, że bycie wielkim trenerem klubowym, nawet najlepszym, to zupełnie coś innego niż bycie selekcjonerem. To praca zdalna, zupełnie inna.

Reklama

Wiem, że Guardiola jest doskonały w pracy day by day. Jest znakomity w przekonywaniu do swoich schematów, utrzymywaniu się przy piłce, zajmowaniu przestrzeni na boisku… Natomiast w pracy z reprezentacją nie wiem czy będzie lepszy od de la Fuente. Tego nie jesteśmy jeszcze w stanie stwierdzić, byłby to dopiero papierek lakmusowy. Guardiola jako selekcjoner byłby nowicjuszem, bo to zupełnie inna praca.

O zasadzie 50+1 w Bundeslidze:

Sam system 50+1 jest bardzo dobry, bo zapewnia większą stabilizację, większego gwarancje, zapewnia też niemieckiego większościowego właściciela. Ale umówmy się: my w Polsce nie lubimy żadnych regulacji i żadnych zasad. My jesteśmy rzucani od ściany do ściany, co jest zresztą największym problemem polskiej piłki. Każdy się mądrzy i to wpływa na nasz poziom.

Kiedy ustaliliśmy, że na naszych boiskach nie może grać więcej niż dwóch zawodników spoza Unii Europejskiej, bo wiadomo, że żaden dobry zawodnik spoza UE do nas nie przyjedzie, to już niektórzy walczyli o to, żeby ten przepis znieść. Gdy ustaliliśmy, że młodzieżowiec powinien grać w polskich zespołach – też wielu płakało. Nie lubimy prawie żadnych zasad i to hamuje nasz rozwój. Gdybyśmy byli bardziej zdyscyplinowani, bardziej respektowali pewne zasady i ciągle w nich nie grzebali, to poziom polskiej piłki byłby wyższy. Natomiast uważam, że zasada 50+1 sama w sobie jest absolutnie bardzo dobra.

Reklama
10 komentarzy
Zbigniew Boniek

Wybitny reprezentant Polski, brązowy medalista mistrzostw świata z 1982 roku. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w latach 2012-2021. Członek Komitetu Wykonawczego UEFA (2017-2025), wiceprezydent UEFA (2021-2025).

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

400 zł za zwycięzcę dowolnego meczu w 1. kolejce Ekstraklasy w Superbet! (stawka 2 zł!)

Damian Maniecki
0
400 zł za zwycięzcę dowolnego meczu w 1. kolejce Ekstraklasy w Superbet! (stawka 2 zł!)

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

400 zł za zwycięzcę dowolnego meczu w 1. kolejce Ekstraklasy w Superbet! (stawka 2 zł!)

Damian Maniecki
0
400 zł za zwycięzcę dowolnego meczu w 1. kolejce Ekstraklasy w Superbet! (stawka 2 zł!)