Boniek: Nie rozumiem nieobecności Kuleszy na Superpucharze [Zibi Top]

Zbigniew Boniek

17 lipca 2026, 16:26 • 6 min czytania 4

Reklama
Boniek: Nie rozumiem nieobecności Kuleszy na Superpucharze [Zibi Top]

– Zupełnie nie rozumiem nieobecności prezesa Kuleszy na Superpucharze Polski – twierdzi w swoim najnowszym felietonie Zibi Top na łamach Weszło Zbigniew Boniek. – Zasłanianie się mistrzostwami świata jest zupełnie niepotrzebne. Z prostej przyczyny: z tego co wiem, to kolacja czy oficjalnie przyjęcie z władzami FIFA ma rozpocząć się dopiero dziś o godzinie 20.30 wieczorem, więc spokojnie mógłby pan prezes na to spotkanie dotrzeć – dodaje.

Reklama

Ten tekst jest elementem stałego cyklu Zibi Top, który co piątek ukazuje się na łamach Weszło!

Jeśli i Ty chcesz zadać pytanie Zbigniewowi Bońkowi, zostaw je w komentarzu pod tym tekstem. Okazją do zostawienia swojego pytania są też dedykowane posty w social mediach.

O Superpucharze Polski i nieobecności Cezarego Kuleszy:

Przede wszystkim chciałbym pogratulować Lechowi Poznań zwycięstwa! Zawsze dobrze jest zacząć sezon od wygranego Superpucharu. A oprawa kibiców? Nie chcę się na ten temat szczególnie wypowiadać.

Muszę jednak powiedzieć, że zupełnie nie rozumiem nieobecności prezesa Kuleszy na tym spotkaniu. Zasłanianie się mistrzostwami świata jest zupełnie niepotrzebne. Z prostej przyczyny: z tego co wiem, to kolacja czy oficjalnie przyjęcie z władzami FIFA ma rozpocząć się dopiero dziś o godzinie 20.30 wieczorem, więc spokojnie mógłby pan prezes na to spotkanie dotrzeć.

Reklama

Ja jako prezes na pewno byłbym na meczu, który odbyłby się też na innych zasadach. Gdy za moich czasów rozgrywaliśmy Superpuchary – zawsze była premia za zwycięstwo. Nie chciałbym jednak wchodzić w jakąkolwiek polemikę, bo nie jest moją rolą polemizować z prezesem Kuleszą. Chociaż wydaje mi się, że nie jest to pierwszy raz, gdy prezesa Kuleszy brak na jakimś ważnym evencie… Cóż, tutaj się zatrzymam i nie powiem niczego więcej na ten temat.

O sytuacji Jana Urbana:

Jan Urban jest bardzo dobrym i porządnym człowiekiem. Z kilku źródeł, i to takich, które mogą mieć potem ewentualnie wpływ na dalsze decyzje, słyszałem jednak, że niektórzy spekulowali już co by było, gdyby nie zremisował z Nigerią. Słyszałem, że w niektórych kręgach już mówi się, że mógł pojechać na mistrzostwa świata i tak dalej…

Wiadomo, że pozycja trenera jest tak silna jak jego rezultaty. W ostatnich latach mieliśmy wiele zmian i ponoć jest grupa ludzi, która już się zastanawiała czy zostawić Janka na stanowisku czy nie. Piłkarze i szatnia nie mają z tym niczego wspólnego, bo to nie jest ich rola.

O finale mistrzostw świata:

W finale dojdzie do spotkania zespołów, z których jeden pokazuje dokładnie jak powinna wyglądać drużyna. Mówię tu o Hiszpanii. Z drugiej strony Argentyna ma swojego mistrza i dziesięciu, którzy robią wszystko, żeby mu na boisku pomóc. To drużyna z charakterem, która nie cofa się przed niczym.

Reklama

Gdybym miał powiedzieć, kto zwycięży – w teorii Hiszpania ma chyba coś więcej, jeśli chodzi o drużynę. Natomiast Argentyna jest szalenie niebezpieczna i z Messim na boisku wszystko może się zdarzyć. Nie zapominajmy też, że dotychczas nie były to mistrzostwa Yamala i specjalnie niczego jeszcze nie zawojował. Czy w finale przyjdzie taki mecz, że pokaże swoją klasę i zrobi coś, o czym świat będzie długo pamiętał? Moim zdaniem będzie to spotkanie bliskie remisu, choć z lekkim wskazaniem na Hiszpanię. Choć muszę przyznać, że byłoby mi przyjemniej gdyby wygrała Argentyna.

O tym, dokąd zaprowadzi futbol Gianni Infantino:

Obserwuję wszystkie zmiany, które następują i jestem trochę zaniepokojony tym, jak w przyszłości będzie wyglądała piłka nożna. Rozszerzenie mistrzostw świata do 48 czy 64 zespołów to nic innego jak kiełbasa wyborcza, a na koniec i tak wygrywają najlepsze zespoły. Można na ten temat dyskutować, są różne punkty widzenia.

Tak się jednak zastanawiam – wczoraj Mateusz Borek napisał, że w Seattle odbyło się spotkanie MLS, na tym samym stadionie i w takich samych warunkach co mistrzostwa świata, ale bez przerwy na nawodnienie. Czyli coś jest nie tak. Wiadomo, że przerwa na nawodnienie to też biznes, mający na celu wprowadzenie wielu kolejnych reklam. Także trochę tych zmian jest – czy dobrze służą piłce czy nie, trudno mi powiedzieć. Ale powiem, że Infantino idzie z rozmachem. Dokąd nas zaprowadzi? Zobaczymy.

Reklama

O Dariuszu Mioduskim jako potencjalnym kandydacie na prezesa FIFA:

Jeśli Dariusz Mioduski faktycznie zostanie wytypowany przez europejskie kraje na ewentualnego kandydata i się na to zgodzi, to jako osoba spełnia wszystkie warunki ku temu, by kandydować na to stanowisko. Natomiast szans nie ma prawie absolutnie żadnych. Wystarczy zobaczyć jaka jest ordynacja wyborcza i kto głosuje. Dziś Ameryka, Afryka i inne kontynenty będą zawsze za Infantino, który dał im możliwość uczestniczenia w MŚ, powiększył turniej, daje im większe pieniądze, to oni są beneficjentami jego kadencji.

Wydaje mi się więc, że Darek nie ma żadnych szans, ale to nie dlatego, że nie nadaje się na to stanowisko. Jeśli chodzi o samą figurę – Darek jest człowiekiem inteligentnym, który o piłce wcale nie wie mniej niż Gianni. Tylko że pokonanie Gianniego jest dziś, według mnie, niemożliwe.

O Szymonie Marciniaku i faulu Messiego:

Reklama

Nie wiem, czy powinien pokazać Messiemu czerwoną kartkę. Żółtą na pewno. Nie było to raczej chamskie, złośliwe zagranie, bo tylko za takie dostaje się czerwone kartki. Nawet jeśli komuś „pojedziesz” po piszczelu lub ścięgnie, a jest to trochę przypadkowe, to nie ma podstaw do pokazania czerwonej kartki. Sędzia Marciniak najlepiej to z boiska czuł i widział.

Świat sędziów nie jest światem prostym. Tam jest wiele zazdrości, tam jest nieprawdopodobna walka. Tam jest szalenie dużo polityki. Widzimy nawet tę politykę podczas ustalania obsad na tych mistrzostwach. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego Szymon musiał być tam 20 dni i nie dostał żadnego meczu. Można było go wcześniej wysłać do domu.

Slavko Vincić, który będzie prowadził finał, jest z tego samego kraju co prezydent UEFA, choć akurat nie wierzę w żadne koneksje ze strony Aleksandra Ceferina. Szef UEFA nawet nie leci na finał do Stanów Zjednoczonych, bo można powiedzieć, że UEFA jest w lekkim konflikcie z FIFA. Może FIFA szukała trochę sposobu, żeby „odmrozić” ten kryzys? Może dlatego wyznaczyła sędziego ze Słowenii? Bo wydaje mi się, że było kilku sędziów, którzy bardziej zasługiwali na ten finał, niż ten który go dostał.

O przywróceniu Rosjan i zamrożeniu punktów w rankingu:

Reklama

Temat powrotu Rosji jest już stary jak świat. Zawsze jest grupa ludzi, która chciałaby tylnymi drzwiami doprowadzić do ich powrotu. Moje zdanie na ten temat znacie: dopóki nie zakończy się wojna, to Rosja powinna być poza jakimkolwiek układem i nie powinno być na ten temat żadnej dyskusji. Dopiero gdy ustanie napaść Rosji na inny kraj, to dopiero wtedy można usiąść i zastanowić się kiedy, gdzie i na jakich warunkach Rosjanie mogą uczestniczyć w rozgrywkach piłkarskich. Natomiast nie wszyscy myślą tak jak my. Są kraje, które uważają, że Rosja powinna znów grać.

Moje zdanie jest jasne, wyraziłem je kiedyś na Komitecie Wykonawczym. W trakcie dyskusji tylko ja i Anglia byliśmy za tym, by nie przywracać młodzieżowych drużyn z Rosji. Gdy UEFA zdecydowała się je przywrócić, powiedziałem: „za dwa tygodnie będziecie musieli to odwołać”. I tak się stało, bo nikt nie chciał na to przystać.

Jeszcze raz powtarzam: do kiedy Rosja jest na terytorium Ukrainy i dopóki wojna nie zostanie zakończona, nie powinno być żadnych ustępstw.

Reklama
4 komentarze
Zbigniew Boniek

Wybitny reprezentant Polski, brązowy medalista mistrzostw świata z 1982 roku. Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w latach 2012-2021. Członek Komitetu Wykonawczego UEFA (2017-2025), wiceprezydent UEFA (2021-2025).

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Mistrz Polski wylądował w drugiej lidze. Młody piłkarz odszedł z Lecha

Braian Wilma
2
Mistrz Polski wylądował w drugiej lidze. Młody piłkarz odszedł z Lecha