Lautaro Martinez potwierdził doniesienia. Latem były rozmowy ws. transferu!

Marcin Ziółkowski

03 września 2026, 23:51 • 3 min czytania 1

Reklama
Lautaro Martinez potwierdził doniesienia. Latem były rozmowy ws. transferu!

Kibice Interu Mediolan nie wyobrażają sobie swojego ataku bez pewnego jakościowego argentyńskiego napastnika. Lautaro Martinez jest w Lombardii od blisko dekady i to wielka nobilitacja dla obu stron. Kibice na Stadio Giuseppe Meazza mogą regularnie oklaskiwać piłkarza, który cały czas odwdzięcza się bramkami. Nie brakowało wiele latem, aby to się zmieniło. Gwiazda Nerazzurrich potwierdziła, że były rozmowy w sprawie transferu, ale jego przywiązanie do klubu jest silniejsze od czegokolwiek innego.

Reklama

Lautaro Martinez i doniesienia na temat Barcelony

Kapitan Interu Lautaro Martinez wyjawił jak to było naprawdę z plotkami w ostatnich tygodniach. W mediach bardzo często można było przeczytać, że FC Barcelona robi co może, aby przekonać go do przeprowadzki do Hiszpanii. Mistrzowie Hiszpanii poszukiwali pilnie napastnika po odejściu Ferrana Torresa i Roberta Lewandowskiego. Argentyńczyk podczas „Gran Gala di Calcio” potwierdził, że klub z Katalonii rzeczywiście działał w temacie i medialne doniesienia były prawdziwe.

29-letni talizman drużyny Cristiana Chivu przyznał, że choć wielokrotnie łączono go z FC Barceloną to nie zmaterializowało się to z prostego powodu. Liga hiszpańska to bardzo atrakcyjne rozgrywki, ale serce Argentyńczyka cały czas ma swój dom w Mediolanie i to przeważyło nad nagłą pokusą.

Reklama

– Kiedy pojawiają się takie oferty i telefony, zawsze jest miło, bo ciężko się pracuje, żeby być na szczycie. Plotki [o Barcelonie – MZ] były prawdziwe, ale jasno wyraziłem swoje intencje. Chciałem zostać tutaj, z kolegami z drużyny i tymi wspaniałymi kibicami. Zostałbym na zawsze i dopóki będą mnie chcieli i będę użyteczny dla tej drużyny, zostanę.

– Poza tym wszyscy wiemy, jak to jest w świecie biznesu. Kiedy przestajesz być użyteczny, wyrzucają ci, ale moje intencje są jasne. W Interze chodzi o dumę, szczęście i pragnę to kontynuować. Po raz kolejny zdecydowałem się tu zostać, chce osiągnąć w Interze wielkie rzeczy.

Reklama

Nie zabrakło też wspomnienia o osobie byłego już dyrektora Piero Ausilio, który pożegnał się w dniu gali z klubem po blisko 30 latach pracy z Interem. Rozstano się z nim za porozumieniem stron. Zdarzało się, że nie był on zbyt łaskawy medialnie wobec właściciela klubu, firmy Oaktree. Między słowami, krytykował on politykę transferową i zbyt duży wpływ analizy danych na wzmocnienia do klubu.

– Jest mi przykro, to on dał mi pewność siebie i przedstawił projekt. Zawsze będę mu wdzięczny.

Inter po dwóch kolejkach ma komplet punktów. Najpierw na otwarcie sezonu pokonał Monzę 4:1, a po dominacji w spotkaniu na Sardynii tylko 1:0 z Cagliari.

Reklama

 

 

Fot. Newspix

1 komentarz
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

Szulczek szczerze przyznał się do wpadki. „To był mój błąd”

Jan Broda
3
Szulczek szczerze przyznał się do wpadki. „To był mój błąd”

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Szulczek szczerze przyznał się do wpadki. „To był mój błąd”

Jan Broda
3
Szulczek szczerze przyznał się do wpadki. „To był mój błąd”