Rewelacyjna forma Chwalińskiej! Belgijka bez szans w drugim secie

Wojciech Piela

28 maja 2026, 16:34 • 1 min czytania 1

Reklama
Rewelacyjna forma Chwalińskiej! Belgijka bez szans w drugim secie

Maja Chwalińska sprawiła kolejną niespodziankę podczas Roland Garros. Polska tenisistka pokonała wyżej notowaną Elisę Mertens w dwóch setach i awansowała do trzeciej rundy turnieju.

Reklama

Już w pierwszym meczu turnieju Chwalińska pokazała świetną formę, eliminując faworyzowaną Qinwen Zheng. W kolejnym spotkaniu poprzeczka ponownie była zawieszona wysoko. Jej przeciwniczką została Elise Mertens, która przed meczem zajmowała 21. miejsce w rankingu WTA. Polka plasowała się natomiast na 114. pozycji.

Belgijka bez szans w drugim secie. Rewelacyjna forma Chwalińskiej!

Mimo różnicy w rankingu, na korcie nie było widać przewagi Belgijki. 24-letnia Chwalińska rozegrała bardzo dobre spotkanie i od początku prezentowała pewny tenis. W pierwszym secie straciła dwa własne gemy serwisowe, ale sama aż trzy razy przełamała rywalkę, co pozwoliło jej wygrać partię 6:4.

Jeszcze lepiej Polka zaprezentowała się w drugim secie. Mertens nie potrafiła znaleźć sposobu na świetnie dysponowaną zawodniczkę z Polski i trzykrotnie straciła własne podanie. Chwalińska całkowicie kontrolowała przebieg gry, zwyciężając 6:0 w secie trwającym niespełna 40 minut.

Dzięki wygranej Polka po raz pierwszy w karierze awansowała do trzeciej rundy turnieju wielkoszlemowego. O miejsce w kolejnej fazie powalczy z Marią Sakkari lub Claire Liu.

Reklama

fot. Newspix

1 komentarz
Wojciech Piela

Uwielbia sport, czasem nawet próbuje go uprawiać. W przeszłości współtworzył legendarne radio Weszło FM, by potem oddawać się pasji do Premier League na antenie Viaplay. Formaty wideo to jego żywioł, podobnie jak komentowanie meczów, ale korzystanie z języka pisanego również jest mu niestraszne. Wytężone zmysły, wzmożona czujność i mocne zdrowie – te atrybuty przydają mu się zarówno w pracy, jak i życiu codziennym. Żyje nadzieją na lepsze jutro słuchając z zamiłowaniem utworów Andrzeja Zauchy czy Krzysztofa Krawczyka – bo przecież bez przeszłości nie ma przyszłości.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne sporty

Reklama