Reakcja na szóstkę. Walec z Barcelony przejechał się po Alaves

Jan Broda

Autor:Jan Broda

31 października 2026, 23:21 • 3 min czytania 0

Reklama
Reakcja na szóstkę. Walec z Barcelony przejechał się po Alaves

Barcelona była zmuszona zareagować po dwóch porażkach z rzędu z PSG i Realem – i zrobiła to na szóstkę z plusem. Jak wracać na zwycięskie tory, to właśnie w takim stylu. Wynik 6:1 przeciwko Deportivo Alaves mówi zresztą sam za siebie. Mistrzowie Hiszpanii utrzymali fotel lidera LaLiga, Hansi Flick odniósł setne zwycięstwo na ławce Blaugrany, a Raphinha do spółki z Yamalem po raz kolejny podreperowali swoje strzeleckie dorobki. 

Reklama

Ostatnie tygodnie nie należały do udanych na Camp Nou. Najpierw porażka 2:4 z PSG w Lidze Mistrzów, a potem na dokładkę przegrana 1:2 w El Clasico. W stolicy Katalonii przed spotkaniem z Deportivo Alaves mogli mieć sporo uzasadnionych obaw, czy aby na pewno Barca zdoła podtrzymać wysokie tempo z początku sezonu w dłuższej perspektywie. Zmartwienia potęgowały liczne absencje w szeregach defensywnych, wskutek czego Flick musiał postawić na pozycji stopera Frenkiego De Jonga, zaś na prawej obronie ustawił debiutującego Briana Farinasa.

Mimo wszystko jednak, umówmy się, naprzeciwko stało – z całym szacunkiem – Deportivo Alaves, które od dekady nie wywiozło z Barcelony kompletu punktów. Wprawdzie podopieczni Quique Sancheza Floresa w maju sprawili niespodziankę i pokonali świeżo upieczonych mistrzów Hiszpanii, ale na wyjazdową sensację będą musieli sobie wciąż jeszcze trochę poczekać.

Barcelona straszy w Halloween. Sześć psikusów dla Alaves

Katalończycy nie mogli wymarzyć sobie lepszego początku. Potrzebowali ledwie ośmiu minut, by otworzyć wynik. Pedri uruchomił z głębi pola wychodzącego na wolne pole Fermina, ten obsłużył podaniem lepiej ustawionego Raphihnę, który zdobył pierwszego gola od powrotu na boisko po kontuzji.

Reklama

Pierwszego i nieostatniego. Jeszcze przed przerwą Brazylijczyk dołożył drugie trafienie, przy którym ponownie asystował mu Fermin. Skoro już jesteśmy po Hiszpanie, to o nim też warto wspomnieć w kilku słowach, bo rozgrywał świetne zawody. Nie tylko asystował, ale również sam wpisał się na listę strzelców, gdy w 23. minucie znalazł drogę do bramki po strzale z ostrego kąta.

Reklama

Kolegom z drużyny pozazdrościł najwyraźniej Lamine Yamal, autor dwóch kolejnych trafień. Hiszpan podrażniony drugim miejscem w plebiscycie Złotej Piłki po raz kolejny udowodnił, że zasługuje na miano jednego z najlepszych piłkarzy świata. Tuż przed przerwą kropnął zza pola karnego, a w drugiej połowie upokorzył Antonio Siverę podcinką nad jego głową.

Kilkanaście minut później kibice mogli przeżyć swego rodzaju deja vu, bo w podobny sposób szóstego gola ustrzelił Anthony Gordon.

Reklama

Jak na Halloween przystało, Barcelona znowu straszy swoich rywali. Alaves przyjechało na Camp Nou bez cukierka, za karę dostało sześciokrotnego psikusa i na osłodę pozostaje im jedynie honorowe trafienie Mariano Diaza w końcówce.

FC Barcelona – Deportivo Alaves 6:1 (4:0)

  • 8′ Raphinha – 1:0
  • 23′ Fermin – 2:0
  • 41′ Raphinha – 3:0
  • 45’+1 Yamal – 4:0
  • 64′ Yamal – 5:0
  • 81′ Gordon – 6:0
  • 84′ Diaz – 6:1
Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

La Liga

Reklama
La Liga

Atletico ma lidera, a Cholo Simeone rekord. Dogonił legendę

Kacper Korpak
1
Atletico ma lidera, a Cholo Simeone rekord. Dogonił legendę
La Liga

Tebas rozmawiał z Chińczykami. Interweniował w sprawie Mbappe

Mariusz Bielski
4
Tebas rozmawiał z Chińczykami. Interweniował w sprawie Mbappe