Katarzyna Niewiadoma liczyła, że po dwóch latach uda jej się powrócić na pierwsze miejsce Walońskiej Strzały, słynnego jednodniowego wyścigu z finiszem na Mur de Huy. Ostatecznie jednak – choć walczyła do końca – finiszowała czwarta. Wygrała, po raz drugi w karierze, Demi Vollering.
Katarzyna Niewiadoma czwarta w Walońskiej Strzale
Walońska Strzała to specyficzny wyścig – cały dystans jedzie się na ogół tylko po to, by wszystko rozstrzygnęło się wewnątrz ostatniego kilometra, na krótkim, ale niezwykle stromym i wymagającym podjeździe pod Mur de Huy. Tam liczy się, kto lepiej wyczuje moment, ale i kto mocniej depnie na pedały, a potem utrzyma tę wygenerowaną moc do końca. Trzeba więc i mieć „pod nogą”, i być świadomym taktycznie zawodnikiem czy zawodniczką. U mężczyzn swój ogormny talent potwierdził w tym roku 19-letni Paul Sexais.
CZYTAJ: NOWY POGACAR? 19-LATEK WYGRAŁ LEGENDARNY WYŚCIG
U kobiet przez lata najlepsza była tam Anna van der Breggen. Holenderka rozumiała Mur de Huy jak nikt – wygrywała w tym wyścigu siedem (!) razy z rzędu, od 2015 do 2021 roku. Dopiero gdy skończyła karierę, „odblokowała” rywalizację dla innych zawodniczek. W 2022 roku niespodziewanie wygrała więc Walońską Strzałę Włoszka Anna Cavalli. Potem jednak królować zaczęły te bardziej „codzienne” nazwiska. W 2023 najlepsza była tam Holenderka Demi Vollering. A w 2024 to my, Polacy, przeżyliśmy chwilę radości – na Mur de Huy triumfowała bowiem Katarzyna Niewiadoma, która goniła za tą wygraną od lat – wcześniej bowiem dwukrotnie stała na podium, a do tego wiele razy finiszowała w czołowej grupce.
W ubiegłym roku triumfowała tam z kolei inna Holenderka, młoda i utalentowana Puck Pieterse. A w tym roku grono faworytek było szerokie, ale wśród tych najpoważniejszych wymieniano zwyciężczynie z przeszłości – Niewiadomą i Vollering. I faktycznie, przez dłuższy moment wydawało się, że to one dwie rozstrzygną między sobą sprawę wygranej. Holenderka wyszła bowiem na czoło grupki na kilkaset metrów przed końcem i narzuciła mocne tempo. Niewiadoma za to umiejętnie przesunęła się przez szereg innych zawodniczek i znalazła na kole najgroźniejszej rywalki.
Tyle że z tego koła powoli, powolutku, ale odpadała. Vollering docisnęła bowiem – nie wstając z siodełka! – niesamowicie równo i mocno. Kasia próbowała, walczyła, ale jednak przewaga rywalki się powiększała. A w dodatku zza koła Polki zaatakowały Hiszpanka Paula Blasi, no i ta, która broniła tytułu – Puck Pieterse. I to one sprawiły ostatecznie, że Niewiadoma nie stanęła na podium. Ba, Pieterse była o kilka, może kilkanaście metrów od tego, żeby jeszcze złapać Vollering i na ostatnich metrach wyprzedzić starszą, bardziej utytułowaną rodaczkę.
Ale nie udało jej się. Wygrała Vollering, druga była Pieterse, trzecia Blasi, a za nimi – Katarzyna Niewiadoma.
DEMI VOLLERING REGINA DELLA FRECCIA VALLONE 👑
La campionessa europea torna sul tetto della Freccia Vallone dopo il successo del 2023. Seconda Pieterse, con una grande rimonta negli ultimi 100 metri, terza Paula Blasi, già padrona dell’Amstel. 🙌#FlecheWallonne #Vollering pic.twitter.com/MBqmowNiKT
— Eurosport IT (@Eurosport_IT) April 22, 2026
Polka czeka więc wciąż na pierwszy w tym sezonie triumf. Kilkukrotnie była blisko – na drugim miejscu finiszowała w belgijskim Omlood Nieuwsblad oraz włoskim Strade Bianche. Zatrzymała ją jednak poważnie wyglądająca kraksa w Mediolan-San Remo. Gdy wróciła, po niemal miesiącu, od razu ponownie była druga – w Amstel Gold Race, wygrywając tam zresztą finisz z małej grupki. A dziś czwarta w Walońskiej Strzale. Niewiadoma wciąż jest więc w czołówce.
I pewnie w końcu przyjdzie wygrana. Pytanie tylko – kiedy?
Fot. Newspix
Czytaj więcej o kolarstwie na Weszło:
- Rzecznik Motoru ukończył słynny wyścig. „Chaos i rzeź” [WYWIAD]
- Jeszcze nie tym razem. Tadej Pogacar znów drugi
- Kolarze z YouTube’a. Jak internetowy twórca stworzył swój zespół i ściągnął do niego wybitnego sprintera?
- Zawsze czegoś im brakowało. Najlepsi kolarze bez wygranej w Tour de France