Max Dowman już drugi raz w tym miesiącu obejrzał czerwoną kartkę. Tym razem wykluczony został za nieutrzymanie ciśnienia podczas pucharowego meczu z czwartoligowymi drwalami. Gdy schodził do szatni, wymownie spojrzał na niego Mikel Arteta, więc od razu pojawiły się teorie, jakoby menedżer Arsenalu był wściekły na wychowanka. Na konferencji przed ligowym starciem z Liverpoolem szkoleniowiec Kanonierów odniósł się m.in. do tych plotek.
Szkoła życia dla wychowanka Arsenalu
Max Dowman już drugi raz na przestrzeni miesiąca wyleciał z boiska z czerwoną kartką. Pierwszą obejrzał na początku października, w rozegranym za zamkniętymi drzwiami sparingu reprezentacji Anglii U19 z USA. Według relacji Daily Mail kara była „dość surowa”, jak na rzekome „lekkie kopnięcie mijającego go zawodnika”. Teraz pomocnik, który w Sylwestra obchodzić będzie dopiero 17. urodziny, ciśnienia nie utrzymał w starciu jego Arsenalu z Fleetwood.
Wychowanek Kanonierów czerwo dostał za odmachnięcie się piłkarzowi gospodarzy podczas twardej walki o piłkę przy linii bocznej.
Była to boiskowa decyzja sędziego, ponieważ na tym etapie Pucharu Ligi VAR nie obowiązuje. Gdy nastolatek schodził do szatni, Mikel Arteta rzucił coś w jego kierunku. Dowman nic nie odpowiedział, tylko poszedł dalej. Zapytany po końcowym gwizdku, co mówił do swojego zawodnika, odparł jedynie: – Rozmawialiśmy o czymś, co omawialiśmy już przed meczem. O prowadzącym do kartki zajściu mówił zaś następująco:
https://t.co/jgiBuDD4CP
— Ipostanythinglfc (@Ipostanythi) October 27, 2026
– Nie widziałem tej sytuacji. Na podstawie ujęcia kamery trudno dokładnie stwierdzić, co się wydarzyło. Sędzia podjął decyzję i tyle. Nawet grając w dziesiątkę, stworzyliśmy sobie trzy świetne okazje do zdobycia drugiej bramki. Nie wiem, czy Max przeprosił, nie rozmawiałem z nim. Przygotowując się do tego spotkania, bardzo jasno określiliśmy, czego możemy się spodziewać. Rozmawialiśmy o sytuacjach, w których musimy panować nad emocjami. Wszystko zostało bardzo wyraźnie przedstawione – skomentował hiszpański szkoleniowiec.
Dopytany jeszcze, czy poruszył już z nastolatkiem temat jego ostrego traktowania przez piłkarzy Fleetwood, stwierdził krótko: – Nie, jeszcze z nim o tym nie rozmawiałem. Według oficjalnych danych sędzia tylko raz odgwizdał faul na 16-latku. The Sun w swojej relacji pisał jednak, że Dowman był „kopany, szarpany, nękany i faulowany praktycznie za każdym razem, gdy tylko miał piłkę przy nodze”.
Arteta doesn’t look happy with Dowman https://t.co/kKOKrEWvTh
— 🏴 (@0de11_) October 27, 2026
Arteta broni nastolatka, ale też wymaga
W Anglii czerwone kartki z rozgrywek pucharowych przechodzą na ligę, a zatem Dowman w najbliższym czasie w Premier League nie pogra. Jako że była to bezpośrednia czerwona kartka, nastolatka czeka zawieszenie na trzy mecze. Ominą go dwa ciekawe wyjazdy (na Anfield i do Newcastle) oraz domowy mecz z Hull. Na konferencji przed starciem z Liverpoolem Arteta wyjawił, że rozmawiał z Dowmanem o ostatnich zajściach z jego udziałem. Stwierdził, że nie ma z tym „absolutnie żadnego problemu”, jednak zarazem stawia mu pewne warunki.
– Chcecie wiedzieć, jak ja reaguję, gdy nie wygrywam? Jestem naprawdę wściekły. I to bardzo. Musimy być przygotowani [na ostrą grę ze strony rywali]. Takie są realia, takie jest środowisko, w którym funkcjonujemy. W przeciwnym razie żylibyśmy w Disneylandzie. A my nie jesteśmy w Disneylandzie, tylko w Premier League.
– Otaczamy Maxa tak dużą opieką, że nawet nie jesteście sobie w stanie tego wyobrazić. Zarazem wymagamy od niego tego samego, co od pozostałych. Musi zasłużyć na grę. Bo co powiedzieliby inni? Muszę być sprawiedliwy.
“We’re not in Disneyland, we’re in the Premier League” 🗣️
Mikel Arteta responds to the recent situation surrounding Max Dowman. https://t.co/2puDApDLVP
— Football on TNT Sports (@footballontnt) October 30, 2026
Arteta stwierdził również, iż Arsenal ma szczęście, że Dowman nie zakończył występu we Fleetwood ze złamaną stopą. Mistrzowie Anglii odwołali się od tej czerwonej kartki, lecz angielska federacja utrzymała ją w mocy. Arteta nie kryje rozczarowania prawomocną decyzją FA. Odniósł się także do komentarzy dotyczącej jego reakcji na czerwoną kartkę dla wychowanka:
– Nie widziałem, jak odebrano moją reakcję – czy oceniono ją pozytywnie, czy negatywnie. Trzeba jednak zrozumieć kontekst, relację, jaka nas łączy oraz to, o czym rozmawialiśmy tuż przed wyjściem na boisko [żeby uważać na prowokacje]. Ale nie wiem. Można przecież zareagować inaczej. Gdybyście zobaczyli, jak czasami na moje zachowania reagowali moi rodzice, moglibyście powiedzieć: „Nie podoba mi się taka reakcja”. Dla mnie jednak właśnie takie reakcje były najlepsze i pomogły mi stać się tym, kim jestem – przyznał.
Z Liverpoolem Arsenal zmierzy się w niedzielę 1 listopada o godzinie 17:30 czasu polskiego. Kanonierzy ligowego meczu na Anfield nie wygrali od września 2012 roku. Od tamtej wygranej ich ligowy bilans w czerwonej części Merseyside to pięć remisów i osiem porażek. W międzyczasie były jeszcze trzy wizyty na Anfield w ramach EFL Cup. Wszystkie kończyły się remisami.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix