Wisła Kraków imponuje w tym sezonie w starciach na własnym boisku, za to z wyjazdów nie przywiozła do tej pory choćby jednego oczka. Po porażce w Zabrzu Mariusz Jop odniósł się do kilku nurtujących kibiców kwestii. Nie zabrakło odpowiedzi na temat wspomnianej dysproporcji między meczami domowymi i wyjazdowymi, analizy przegranego spotkania z Górnikiem, a także opinii na temat obecnej formy Angela Rodado.
Mariusz Jop: „Można było wyciągnąć więcej z tego meczu”
Mariusz Jop zdecydowanie nie mógł być zadowolony po meczu z Górnikiem. Wisła znów nie zapunktowała na wyjeździe, mimo, że od 56 minuty grała z przewagą jednego zawodnika. Ponadto Biała Gwiazda straciła gole po stałych fragmentach gry, co szczególnie zabolało ich szkoleniowca.
– Jest niedosyt. Sytuacja się tak ułożyła, że graliśmy z przewagą jednego zawodnika. Próbowaliśmy grać w ataku pozycyjnym. Trzeba przyznać, że Górnik dobrze bronił się w tej fazie meczu. Stworzyliśmy w zasadzie jedną groźną sytuację, którą miał Alan Uryga. Oczywiście, jak spojrzymy na statystyki, to widzimy, że mogliśmy wyciągnąć z tego meczu więcej. Bolesne jest to, że w takim spotkaniu, z takim rywalem traci się bramki po stałych fragmentach gry. Na pewno mamy niedosyt, bo myślę, że można było wyciągnąć więcej z tego meczu – mówił Jop na pomeczowej konferencji prasowej.
W opinii trenera Wisła jest jednak w stanie przywozić punkty także z delegacji. Do tego zdaniem szkoleniowca potrzeba większego doświadczenia, którego wciąż brakuje jego podopiecznym.
– Nie chcę postrzegać tego w taki sposób. Faktycznie jak spojrzymy na wyniki, to ta teoria się potwierdza. Natomiast dużo spotkań jeszcze przed nami. Nie chciałbym szufladkować zespołu, że stać nas tylko na zdobywanie punktów u siebie. Jesteśmy w stanie punktować również na wyjeździe. Potrzebujemy większego doświadczenia, a to doświadczenie łapiemy z każdym spotkaniem.
Jop o Rodado: „Trzeba dać mu więcej czasu”
Starcia w Zabrzu do udanych z pewnością nie zaliczy Angel Rodado. Po pierwszych kolejkach w klasyfikacji strzelców prowadzi Hiszpan z Wisły, ale nie ten, którego można się było spodziewać. Co prawda Rodado strzelił już swojego debiutanckiego gola w Ekstraklasie, ale to Jordi Sanchez imponuje lepszą skutecznością. Należy jednak pamiętać, że Rodado miał problemy z urazem, a jego okres przygotowawczy wyglądał nieco inaczej niż u reszty drużyny.
– Myślę, że trzeba dać Angelowi trochę więcej czasu. Pamiętajmy, że okres przygotowawczy był u niego inny niż u reszty zespołu. Na pewno potrzebuje więcej czasu, żeby być w swojej optymalnej dyspozycji. Dziś miał momenty, w których wyglądał trochę słabiej. Jeżeli rywali jest dużo w ataku pozycyjnym, gramy w przewadze jednego zawodnika, to liczy się na ten moment w którym on będzie miał piłkę 20 metrów od bramki. W tej fazie na pewno jest piłkarzem wybitnym – podkreślił Jop.
Czasami trzeba odrobiny szczęścia 😉
Rykoszet po strzale Rodado i Wisła Kraków otwiera wynik ⚽
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/Khg2yEVJUo pic.twitter.com/bsW4unS6l2
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 7, 2026
Kolejny trudny wyjazd
Szansę na przełamanie wyjazdowej niemocy Wisła będzie miała już za tydzień. W najbliższą niedzielę zespół Mariusza Jopa zagra w Szczecinie z Pogonią. Portowcy mają już w tym sezonie na rozkładzie inną z krakowskich drużyn – Cracovię. Podopieczni trenera Oscara Garcii dobrze weszli w sezon. W trzech spotkaniach odnieśli dwa zwycięstwa. Wyższość rywala musieli uznać jedynie w pierwszej kolejce – w starciu z Legią Warszawa.
Jak dobrze wiemy, wyjazd do Szczecina będzie najdłuższym dla każdej z trzech krakowskich ekip. Mariusz Jop został więc zapytany o kwestie logistyczne związane z tak długą wyprawą.
– W sobotę lecimy do Szczecina i w poniedziałek po południu przylatujemy do Krakowa – wyjaśnił szkoleniowiec.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix