ŁKS Łódź zanotował drugie w tym sezonie zwycięstwo w Betclic 1. Lidze. W czwartej kolejce podopieczni Grzegorza Szoki pokonali na własnym stadionie Bruk-Bet Termalikę Nieciecza. Jeszcze przed meczem na jaw wyszło, że w kadrze ŁKS-u zabraknie Fabiana Piaseckiego, którego zachowanie podczas ostatniego meczu nie spodobało się całej drużynie. Do sytuacji odniósł się trener ekipy z Łodzi.
Jeszcze przed starciem z Termaliką Bartosz Wieczorek z TVP Sport informował o powodach absencji napastnika. W poprzednim meczu z Chrobrym Głogów Piasecki wpisał się na listę strzelców, jednak został zmieniony jako pierwszy już w 58. minucie. Wściekły na trenera zawodnik nie podał mu ręki i udał się prosto do szatni. Jego zachowanie nie przypadło do gustu całej drużynie. Oficjalnie były zawodnik m.in. Rakowa Częstochowa dostał kilka dni wolnego.
Trener ŁKS-u skomentował sytuację Fabiana Piaseckiego
– Rozmawialiśmy przez telefon, rozmawialiśmy na żywo, widzieliśmy się na jednym treningu. Zobaczymy, jak to wszystko się potoczy. Dużo zależy od samego Fabiana – odniósł się do całej sytuacji trener Szoka tuż po meczu z Termaliką. – My dzisiaj jako zespół ŁKS-u przede wszystkim potrzebujemy ludzi, którzy chcą grać w tym klubie, którzy będą stawiać dobro tej drużyny ponad swoje indywidualne korzyści. Zobaczymy, jak to się rozwiąże, bo pewnie będzie na to wpływać dużo rzeczy – dodał.
Jak informuje TVP Sport, „zachowanie Piaseckiego może być podyktowane próbą wymuszenia transferu”. Zainteresowanie 31-latkiem ma przejawiać Radomiak Radom, któremu bez wątpienia przydałby się kolejny napastnik.
Fabian Piasecki na wylocie z ŁKS-u Łódź. Nie zagra z Bruk-Bet Termalicą. Oficjalnie na urlopie.https://t.co/NgS9UbNUc1
Według moich informacji, to https://t.co/H6nAKx42E7. pokłosie ostatniego zachowania z meczu z Chrobrym. Drużyna na razie nie widzi go w zespole. W tle…
— Bartosz Wieczorek (@Bart_Wieczorek) August 16, 2026
Drużyna ŁKS-u nie przejęła się nieobecnością podstawowego napastnika i pokonała spadkowicza z Ekstraklasy 2:1. Jedną z bramek zdobył zastępujący Piaseckiego Karol Podliński, który wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką Alberta Zarównego. We wcześniejszych spotkaniach 28-latek pojawiał się na boisku tylko z ławki rezerwowych.
– Dzisiaj widzieliśmy jedność na boisku, czy w dobrych, czy w słabszych momentach. Zespół momentami cierpiał, byli zawodnicy, których należało już zmienić, ale jeszcze dawali z wątroby, bo chcieli ten wynik dowieźć. Ja tak widzę pracę zespołową – podsumował Grzegorz Szoka.
Fabian Piasecki przeniósł się do ŁKS-u latem 2025 roku z Piasta Gliwice. W poprzednim sezonie był najlepszym strzelcem Łodzian – zdobył 14 bramek na zapleczu Ekstraklasy. Dwukrotnie na listę strzelców wpisał się także w dotychczasowych trzech meczach Betclic 1. Ligi. Wiele wskazuje na to, że były to jego ostatnie gole w barwach ŁKS-u.
Po czterech kolejkach Łodzianie mają na koncie siedem punktów. Wcześniej podopieczni Szoki zremisowali z Pogonią Siedlce, pokonali Polonię Bytom, a także przegrali ze wspomnianym Chrobrym Głogów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix