Skaut Pogoni: Zakładamy, że Almqvista w przyszłym sezonie z nami nie będzie

redakcja

Autor:redakcja

21 października 2022, 17:57 • 2 min czytania

Reklama
Skaut Pogoni: Zakładamy, że Almqvista w przyszłym sezonie z nami nie będzie

Kibicu Pogoni Szczecin, spiesz się kochać Pontusa Almqvista, bo nie ma wielkich szans na utrzymanie go na dłużej niż ten sezon.

Reklama

Almqvist jest wypożyczony do Portowców z FK Rostow, transakcję umożliwiały przepisy FIFA wprowadzone po inwazji Rosji na Ukrainę, które pozwalają na zawieszenie umowy z tamtejszymi klubami i zmianę pracodawcy do końca czerwca 2023. Szwed w 12 występach w Ekstraklasie zdobył trzy bramki i zanotował trzy asysty, za co dwukrotnie fani granatowo-bordowych wybrali go na najlepszego piłkarza miesiąca.

Słowem, prędko wyrósł na kluczową postać drużyny trener Jensa Gustafssona, ale czy w ogóle jest możliwe utrzymanie go w klubie ze Szczecina dłużej niż do końca trwających rozgrywek?

– Szanse są bardzo małe, polska liga nie jest spełnieniem marzeń Pontusa. Ale w piłce nigdy nic nie wiadomo. Cieszę się chwilą, bo do 30 czerwca jest naszym zawodnikiem – mówił na naszych łamach szef pionu sportowego Dariusz Adamczuk.

Jest to wypożyczenie i będzie trudno go zatrzymać, bo stanowi łakomy kąsek dla lepszych lig niż nasza. Zawsze trzeba liczyć, że może coś się wydarzyć, aczkolwiek my zakładamy ten scenariusz, że niestety Pontusa w przyszłym sezonie z nami nie będzie – wtórował mu dzisiaj na antenie Kanału Sportowego szef skautów Portowców Sławomir Rafałowicz.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O POGONI SZCZECIN:

foto. Newspix

Najnowsze

Reklama
La Liga

Święto na Camp Nou! Barcelona wygrała derby i ligę pewnie też

Jan Broda
0
Święto na Camp Nou! Barcelona wygrała derby i ligę pewnie też
Polecane

„Panie Jacku, dziękujemy”. Kibice Legii uczcili pamięć Magiery

Marcin Długosz
0
„Panie Jacku, dziękujemy”. Kibice Legii uczcili pamięć Magiery

Suche Info

Reklama
Ekstraklasa

Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”

Mikołaj Duda
16
Boniek nawiązał do właściciela Widzewa. „Czasami lepiej milczeć”