Manchester United umie w comebacki. Gasperini znów to przeżył

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

04 listopada 2026, 09:11 • 4 min czytania 0

Reklama
Manchester United umie w comebacki. Gasperini znów to przeżył

Manchester United w Lidze Mistrzów dobitnie pokazuje, że 2:0 to rzeczywiście niebezpieczny wynik. Czerwone Diabły nie pierwszy raz w historii swoich występów w tych rozgrywkach wygrali mecz, choć przegrywali w nim dwiema bramkami. Ostatniego wieczora wyrównali rekord Realu Madryt. Aż 75% tych comebacków dokonali w starciach z włoskimi ekipami, a połowę w starciach z drużynami Gian Piero Gasperiniego. Gorzką pigułkę musiał przełknąć też późniejszy trener MU.

Reklama

Wielki wieczór na Old Trafford

Po pierwszej połowie meczu z Romą wszystko wskazywało, że Michael Carrick następnego dnia będzie musiał zacząć powoli pakować swoje rzeczy, a niedzielne starcie z będącą w lidze na fali Aston Villą przypieczętuje jego los. Manchester United przegrywał 0:2 i w ogóle nie był w stanie zagrozić debiutującemu tego wieczora w bramce Giallorossich Devisowi Vazquezowi. Po przerwie z szatni wyszedł jednak inny zespół.

Dość naciągany – trzeba przyznać – rzut karny podłączył United do tlenu, choć gdyby nie przedwczesne wbiegnięcie w szesnastkę Bryana Cristante, Bruno okazji do poprawienia się po swoim pudle by nie miał. W ostatnim kwadransie Roma znów przeżyła to, co trzy tygodnie wcześniej na Olimpico – w mgnieniu oka znalazła się w roli przegrywającego. Real Madryt ze stanu 1:3 na 4:3 wyszedł w ciągu ośmiu minut, teraz United wynik odwrócił na przestrzeni trzech minut. Tym samym Czerwone Diabły wyrównały ustanowiony wtedy przez Real rekord.

Reklama

Gasperini już to kiedyś przeżył

W Wiecznym Mieście madrytczycy czwarty raz w historii wygrali mecz Ligi Mistrzów, choć przegrywali w nim dwiema bramkami. Wówczas stali się pod tym względem samodzielnymi rekordzistami Champions League, lecz teraz ponownie muszą dzielić pierwsze miejsce z United. Aż trzy takie comebacki Czerwone Diabły zaliczyły w starciach z włoskimi ekipami, a dwa przeciwko drużynom… Gian Piero Gasperiniego.

Już w 2021 roku jego zespół roztrwonił na Old Trafford dwubramkową przewagę. Scenariusz był wręcz identyczny – Atalanta już do przerwy prowadziła 2:0, na początku drugiej połowy gospodarze złapali kontakt, a w ostatnim kwadransie odwrócili wynik. Oprócz Gasperiniego tamtą – z perspektywy Włochów – klęskę pamięta również Marten De Roon. W obu tych meczach zagrał w pełnym wymiarze czasowym.

Reklama

Przyszłego trenera MU też to spotkało

O tym, że w Lidze Mistrzów lepiej z United dwoma golami nie prowadzić, przekonał się też w 1999 roku Juventus. Pamiętny półfinał piłkarze Alexa Fergusona wygrali 3:2, choć już po 11 minutach przegrywali w Turynie 0:2. Jeszcze przed przerwą zdołali doprowadzić do remisu, który już wtedy dawał im awans do finału. W pierwszym meczu padł bowiem wynik 1:1. Wyjazd Czerwonych Diabłów na Camp Nou w końcówce przyklepał Andy Cole. A co miesiąc później wydarzyło się na stadionie Barcelony w starciu z Bayernem, chyba nie trzeba przypominać.

Reklama

Tamten comeback był jedynym, którego United dokonał poza Old Trafford. Także Bragę w 2012 roku pokonał 3:2, choć przegrywał 0:2, w Teatrze Marzeń. W zespole z Portugalii 80 minut zaliczył wtedy… Ruben Amorim. Późniejszy szkoleniowiec United boisko opuścił tuż po drugim golu Chicarito, który dał United prowadzenie. W międzyczasie gola strzelił jeszcze Jonny Evans, a asystował mu Michael Carrick.

MisterChip, który poinformował o tej niesamowitej statystyce, dodaje też, że Roma jako pierwsza w historii przegrała w jednej edycji Ligi Mistrzów, choć w obu prowadziła dwoma golami. Prowadzenie, choć jednobramkowe, roztrwoniła też na starcie fazy ligowej w Stambule z Fenerbahce. 2:0 prowadziła też w połowie września z Interem, ale mimo to mistrzowie Włoch zdołali wywieźć ze Stadio Olimpico punkt.

Reklama

fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Liga Mistrzów

Reklama