Superpuchar dla Bogdanki! Kosmiczny poziom pierwszego seta

Jakub Radomski

25 października 2026, 16:52 • 3 min czytania 0

Reklama
Superpuchar dla Bogdanki! Kosmiczny poziom pierwszego seta

To miał być wielki mecz i był z obu stron, choć tylko w pierwszym secie, który trwał aż 40 minut i był pełen znakomitych akcji. Później spotkanie stało się bardziej jednostronne. Bogdanka LUK Lublin drugi raz z rzędu sięgnęła po AL-KO Superpuchar Polski siatkarzy. Zespół z Marcinem Komendą i Wilfredo Leonem w składzie wygrał 3:0 i w tym sezonie w meczach o stawkę jeszcze nie stracił seta. Świetnie wkomponowały się w niego dwie japońskie gwiazdy, pozyskane latem. Aluron, nazywany dream teamem i uważany za faworyta ligi, musiał w Częstochowie pogodzić się z porażką. 

Reklama

Wszyscy spodziewali się spotkania stojącego na bardzo wysokim poziomie, bo mowa o drużynach, które w ubiegłych rozgrywkach walczyły w ligowym finale o złoto, a latem jeszcze się wzmocniły, ściągając wielkie gwiazdy. Do Aluronu Zawiercie dołączyli Tomasz Fornal i Jakub Kochanowski, a Bogdanka pozyskała dwóch znakomitych Japończyków – Rana Takahashiego i Tomohiro Ogawę.

Mecz, zwłaszcza w pierwszym secie, nie zawiódł oczekiwań.

Pierwszy set stał na fantastycznym poziomie. Wygrała go Bogdanka LUK Lublin, zadecydowały dwa błędy

Początek stał na świetnym poziomie, z obu stron, a kibice na hali w Częstochowie zachwycali się kolejnymi akcjami. Prowadzenie ciągle się zmieniało, w Aluronie skuteczny w ataku był Aaron Russell, w końcówce seta trzy kapitalne zagrania (zwłaszcza to wystawienie piłki do tyłu, z kilkunastu metrów) pokazał Fornal. Doszło do gry na przewagi, a górą, po dwóch błędach przeciwnika, ostatecznie była Bogdanka.

Reklama

W drugim secie zespół z Lublina objął prowadzenie 3:0. Później było widać, że zawodnicy Stephane’a Antigi mają lepsze przyjęcie, a rozgrywający Marcin Komenda potrafił to wykorzystać. Wystawiał dokładnie, szybko, akcje kończyli Wilfredo Leon i Takahashi, do tego na pozycji atakującego bardzo dobrze prezentował się Mateusz Malinowski. Aluronowi zaczęło brakować argumentów, trener mistrza Polski, Michał Winiarski, dokonywał zmian. Na boisku pojawił się m. in. Bartosz Kwolek, który zagrał dwa asy serwisowe z rzędu. Mimo tego zrywu, drugiego seta dość spokojnie wygrała Bogdanka.

Trzecia partia okazała się ostatnią. Zespół z Lublina objął prowadzenie 5:1, po asie Leona. Piłka poleciała z prędkością 132 km/h (najszybszy as spotkania) i Fornal nie dał rady tego przyjąć. Aluron znalazł się w bardzo trudnym położeniu, rywal grał znakomicie, ale mistrz Polski doprowadził do remisu 7:7. Później jednak dominowała Bogdanka. Fantastycznymi, technicznymi serwisami popisał się nowy środkowy zespołu z Lublina, Mousse Gueye, do tego mnożyły się błędy graczy Aluronu. Zrobiło się 14:8 i wtedy w zasadzie było już wiadomo, kto okaże się górą. Bogdanka nie wypuściła prowadzenia do końca, a mecz zakończył kolejny as Leona.

Reklama

Zespół z Lublina był lekkim faworytem tego spotkania, bo na początku Tauron Ligi prezentuje się nieco lepiej. Wygrał dwa mecze, nie tracąc nawet seta, podobnie jak dzisiaj. Zawiercie natomiast najpierw niespodziewanie uległo w Katowicach GKS-owi aż 0:3, a później pokonało u siebie 3:1 ZAKS-ę Kędzierzyn-Koźle.

Dla Bogdanki to drugi Superpuchar Polski z rzędu. Aluron sięgał natomiast po to trofeum w 2024 roku.

Aluron CMC Warta Zawiercie – Bogdanka LUK Lublin 0:3 (32:34, 20:25, 18:25)

Fot. Newspix.pl 

Reklama
0 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Ekstraklasa

„Zimny” zmiażdżył Papszuna: „Legia gra ważne mecze tylko z nami”

Kacper Korpak
0
„Zimny” zmiażdżył Papszuna: „Legia gra ważne mecze tylko z nami”
La Liga

700 zł za gola w meczu FC Barcelona – Real Madryt w Lebull! (Stawka: 2 zł)

Damian Maniecki
0
700 zł za gola w meczu FC Barcelona – Real Madryt w Lebull! (Stawka: 2 zł)

Inne sporty

Reklama
Inne sporty

Jak wielu sportowców jest wypalonych? Mistrz Europy tłumaczy, że… każdy

Jakub Radomski
8
Jak wielu sportowców jest wypalonych? Mistrz Europy tłumaczy, że… każdy