Legenda kończy karierę. Dla Polski zdobył wiele medali

Kacper Korpak

25 października 2026, 08:43 • 3 min czytania 0

Reklama
Legenda kończy karierę. Dla Polski zdobył wiele medali

Janusz Kołodziej oficjalnie zakończył żużlową karierę. Prawdziwa legenda czarnego sportu przekazała swoje stanowisko podczas sobotniej Gali PGE Ekstraligi. Ta decyzja nie jest jednak szokująca. Kołodziej od wielu miesięcy jeździł z ogromnym bólem. Wiele poważnych kontuzji sprawiło, że zawodnik Unii Leszno coraz bardziej męczył się na motocyklu. Teraz stwierdził, że najlepszą decyzją będzie zakończyć swoją niewątpliwie znakomitą sportową przygodę.

Reklama

Absolutna legenda i wielki zwycięzca

Janusz Kołodziej należy do grona najwybitniejszych postaci w historii polskiego żużla. Jego dorobek na krajowej arenie jest imponujący – ośmiokrotnie zdobywał Drużynowe Mistrzostwo Polski. Na swoim koncie ma również cztery złote medale Indywidualnych Mistrzostw Polski, dwa triumfy w Mistrzostwach Polski Par Klubowych, a także po jednym tytule Młodzieżowego Indywidualnego Mistrza Polski i Młodzieżowego Mistrza Polski Par Klubowych.

Tarnowski żużlowiec może pochwalić się także wyjątkowym osiągnięciem w rywalizacji o Kaski: trzykrotnie wywalczył Złoty Kask, a ponadto zdobył po jednym Srebrnym i Brązowym Kasku.

Równie bogata jest jego historia występów w barwach narodowych. Wspólnie z reprezentacją Polski trzykrotnie zwyciężał w Drużynowym Pucharze Świata, a także sięgnął po złoto w Drużynowych Mistrzostwach Świata Juniorów oraz Drużynowych Mistrzostwach Europy. Dwukrotnie brał udział w pełnym cyklu Grand Prix, w którym udało mu się wygrać jeden turniej. W Indywidualnych Mistrzostwach Europy wywalczył natomiast srebrny i brązowy medal.

Reklama

Odebrał nagrodę i powiedział pas

Swoją karierę zawodnik ogłosił podczas wręczenia mu „Złotego Szczakiela”. To nagroda, którą zyskują jedynie wielkie żużlowe postaci. I taką niewątpliwie jest już 42-letni Janusz Kołodziej. Niestety w ostatnich latach zawodnikowi Unii Leszno przytrafiały się urazy, które powodowały coraz większe problemy z jego jazdą. W wywiadach ciągle przyznawał, że jeździ mimo ogromnego bólu, który utrudnia mu nawet życiowe funkcjonowanie.

Mimo tych kłopotów ze zdrowiem, Kołodziej do końca potrafił wygrywać wyścigi i cieszyć swoją jazdą kibiców w Lesznie i całej Polsce. W ostatnim sezonie PGE Ekstraligi wystąpił w 13 meczach, zdobywając w nich 86 punktów i 8 bonusów. To spowodowało, że wykręcił średnią 1,918, która dała mu 14. miejsce w całej lidze. Niesamowity wynik, jak na takie problemy, ale taki jako żużlowiec był Kołodziej – właśnie niesamowity. Teraz liczymy, że „Żużla czarodziej – Janusz Kołodziej” wciąż pozostanie przy czarnym sporcie, cho już oczywiście w innej roli.

– Ale ten czas leci! Mam wrażenie, że dopiero co odkryłem żużel, a dziś przyszła pora zakończyć karierę i powiedzieć: DZIĘKUJĘ. Za wspólne emocje, wsparcie i każdy okrzyk z trybun. Kończę ten rozdział z uśmiechem i wdzięcznością. Ten sport dał mi naprawdę wiele, a Wy byliście częścią tej przygody. Historia zatacza koło. Zaczynałem jako kibic, z zachwytem patrząc na tor i teraz wracam na trybuny, bogatszy o wspomnienia, które zostaną ze mną na zawsze. Z tą samą miłością do żużla, bo pewne rzeczy się nie zmieniają. Do zobaczenia na stadionach! – napisał na swoich mediach społecznościowych Kołodziej

Reklama

Fot. Newspix

0 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
MLS

Lewandowski znowu bez gola. Tak źle nie było od… początków w Borussii

Braian Wilma
0
Lewandowski znowu bez gola. Tak źle nie było od… początków w Borussii
La Liga

500 zł za wygraną lub remis Barcelony z Realem w Superbet! (stawka 2 zł!)

Damian Maniecki
0
500 zł za wygraną lub remis Barcelony z Realem w Superbet! (stawka 2 zł!)

Inne sporty

Reklama