Schmeichel przyznaje. Wywiad z Martinezem był „niezdarny”

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

17 października 2026, 17:04 • 4 min czytania 1

Reklama
Schmeichel przyznaje. Wywiad z Martinezem był „niezdarny”

To m.in. w rozmowie z Peterem Schmeichelem Lisandro Martinez podzielił się swoimi przemyśleniami odnośnie sytuacji w Manchesterze United. Duńczykowi oberwało się za sposób, w jaki prowadził ten wywiad. Zarzucano mu wcielanie się w rolę PR-owca klubu, ponieważ starał się on załagodzić sytuację. Legendarny bramkarz odniósł się do krytyki.

Reklama

Martinez przejechał się po United

Po wtorkowej porażce z Atletico Madryt Lisandro Martinez w rozmowach z broadcasterami Ligi Mistrzów nie trzymał języka za zębami. Najpierw Argentyńczyk udzielił wywiadu Amazonowi i uderzył w nim w dyrektora technicznego Manchesteru United, Jasona Wilcoxa.

– Czasem jest to [występy United] zwyczajnie odbicie tego, jak obecnie wygląda nasz klub (…) Oczekuję więcej [inwestycji]. Na sto procent. Oczekuję więcej od dyrektora technicznego (…) Nie można trzymać się tego, co było w zeszłym sezonie. Zespoły wiedzą jak grasz, jeżeli się nie zmieniasz, kolejny sezon będzie problemem. Wicemistrz świata stwierdził też, że Michael Carrick nie dostał latem od Wilcoxa wsparcia.

– Nie sądzę. Robi, co może. Każdy sezon jest inny. Nie można trzymać się tego, co było w zeszłym sezonie. Zespoły wiedzą jak grasz, znają każdy szczegół, jeśli się nie zmieniasz, kolejny sezon będzie dużym problemem. Nie można ciągle tylko zmieniać i zmieniać trenerów. Co z innymi obszarami? Nie mogę więcej powiedzieć. Dziś łatwo mówić jest o trenerze, łatwo o piłkarzach, ale są jeszcze inne obszary.

Reklama

Potem stoper Czerwonych Diabłów stanął przed kamerami CBS Sports Golazo. Tam nie udzielał już wywiadu dziennikarzowi, a Peterowi Schmeichelowi. W rozmowie z legendarnym bramkarzem United 29-latek kontynuował swoją tyradę:

– Według mnie nie mamy najlepszego składu w porównaniu z najlepszymi drużynami. Na pewno możemy być lepsi, mamy wielu piłkarzy, ale jak oglądasz mecze na pewno wskazujesz palcem na zawodników, trenera. Bierzemy to na siebie, ale od klubu oczekiwałbym więcej. Nie zamknę buzi, potrzeba więcej ambicji. Musimy rozmawiać o wygrywaniu Ligi Mistrzów, Premier League (…) Co sezon jest to samo. Jak nie powiemy prawdy to nic się nie zmieni.

Reklama

Schmeichel krytykowany za ten wywiad

Duńczykowi, który obecnie pełni nie tylko funkcję eksperta telewizyjnego, ale też ambasadora Manchesteru United (od 2012 roku), mocno obserwowało się za rozmowę z Martinezem. 63-latkowi zarzucano, że nie przywiązywał większej uwagi do słów Argentyńczyka i starał się też zboczyć z tego wątku. Tymczasem Gabriel Clarke, z którym Martinez rozmawiał przed kamerami Amazona, za swój wywiad był chwalony. Szczególnie zwracano uwagę, że doświadczony dziennikarz zadawał takie pytania, dzięki którym Martinez rozwijał swoje myśli nt. klubu.

Na łamach The Athletic padło nawet stwierdzenie, że „Schmeichel przypominał PR-owca klubu”. Wypomniano mu, że próbował Martinezowi przerywać albo starał się go uspokajać stwierdzeniami, że „mamy dopiero październik, więc droga jest jeszcze długa”. Schmeichel dodawał, że przecież szans na trofea „w październiku jeszcze się nie traci”. Po dwóch dniach od tego głośnego wywiadu Duńczyk odniósł się do krytyki.

Reklama

W rozmowie z Joe Hartem w ramach podcastu „The Overlap” przyznał, że jego wywiad był „niezdarny”, ale nie wiedział, że chwilę wcześniej Martinez przed kamerami innego nadawcy Ligi Mistrzów przejechał się po klubie. Co więcej, nie planował on nawet rozmowy z tym graczem.

– Martinez nie znajdował się na mojej liście rozmówców. Kiedy skończył swój wywiad, skierowano go do mnie. W tamtym momencie nie wiedziałem, co wcześniej powiedział. Podczas rozmowy ze mną kontynuował swoją wcześniejszą wypowiedź, jednak nie byłem tego świadomy. Ponieważ rozmawiał z byłym piłkarzem, myślałem, że chodzi mu o to, iż „my, jako zawodnicy, powinniśmy spisywać się znacznie lepiej”. Nie wiedziałem jednak, do czego nawiązywał, przez co mój wywiad wyszedł nieco niezręcznie – tłumaczył.

Reklama

Schmeichel stwierdził, że gdyby wiedział, co Martinez mówił wcześniej w Amazonie, „zdecydowanie zadałby inne pytania”. Odnosząc się zaś do krytyki władz klubu ze strony Argentyńczyka, uważa, że „zawodnicy nigdy nie powinni mówić takich rzeczy”. Sprawa, która przez ostatnie dni rozpalała środowisko Manchesteru United, wydaje się być zakończona. Martinez przeprosił za te wywiady i powiedział, że odbył „bardzo pozytywne” spotkanie z Carrickiem i władzami klubu. Otrzymał za te wypowiedzi grzywnę, ale kary w postaci odsunięcia od składu nie ma.

fot. Newspix

Reklama
1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Chwalińska docenia Świątek po wygranej. „To żyjąca legenda”

Marcin Długosz
0
Chwalińska docenia Świątek po wygranej. „To żyjąca legenda”
Ekstraklasa

Niemczycki robił co mógł, ale Motoru nie zatrzymał. Koledzy nie pomogli…

Mikołaj Duda
11
Niemczycki robił co mógł, ale Motoru nie zatrzymał. Koledzy nie pomogli…

Piłka nożna

Reklama
Ekstraklasa

Niemczycki robił co mógł, ale Motoru nie zatrzymał. Koledzy nie pomogli…

Mikołaj Duda
11
Niemczycki robił co mógł, ale Motoru nie zatrzymał. Koledzy nie pomogli…