Złapał Misiura Gasparika, a Gasparik za łeb trzyma

Adrian Mańko

19 września 2026, 22:11 • 3 min czytania 13

Reklama
Złapał Misiura Gasparika, a Gasparik za łeb trzyma

Na przedmeczowej konferencji prasowej Mariusz Misiura powątpiewał, że mecz Motoru Lublin z Górnikiem Zabrze będzie zamknięty. Jako argument podał jakościowych skrzydłowych w obu zespołach. Niestety, tej jakości w sobotni wieczór na Arenie Lublin było tyle, co kot napłakał. Obaj trenerzy złapali się w taktycznym klinczu. Może i lider Ekstraklasy był ciut bliżej wygranej, ale końcowy rezultat, czyli bezbramkowy remis, nie jest wynikiem niesprawiedliwym. 

Reklama

Słupek i poprzeczka uratowały Tratnika

Wyświechtane piłkarskie porzekadło o ścianach pomagających gospodarzom znalazło swoje odzwierciedlenie w początkowej fazie meczu. W roli ścian wystąpiła konstrukcja bramki strzeżonej przez Gaspera Tratnika. Najpierw po strzale Malthe Hojholta pomógł mu słupek, a niedługo potem poprzeczka, gdy sytuacyjnie po podaniu Josemy strzelał Maksym Chłań.

Zabrzanie mocno przycisnęli ekipę Mariusza Misiury, ale później gra toczyła się głównie w środku pola. Nie będzie żadną przesadą stwierdzenie, że mecz zrobił się senny. Fanów Górnika rozbudzić mógł ponownie Chłań. Po prostym błędzie Yacine’a Bourhane Ukrainiec znalazł się w dobrej pozycji strzeleckiej, ale jego strzał z powietrza poszybował wyraźnie nad poprzeczką.

Reklama

Motor mógł rozpocząć drugą połowę mocnym akcentem. Współpraca Karola Czubaka i Mbaye Jacquesa Ndiaye to w tym sezonie stały fragment gry w zespole Mariusza Misiury. Czubak zagrał do Senegalczyka, ten rozpędzony wpadł w pole karne, ale źle podał, szukając asysty do Makana Aiko.

Pod koniec pierwszego kwadransa drugiej połowy kolejny błąd popełnił Bourhane. Znów zanotował prostą stratę, znów napędziło to kontrę gości i znów przed szansą stanął Chłań. Jego strzał był jednak bardzo słaby – ani mocny, ani precyzyjny. Tratnik nie miał problemów.

Sędzia uratował Tratnika?

W dużo większych tarapatach Słoweniec znalazł się w 64. minucie. Hojholt zagrał długą piłkę, wydawało się, że jedynie na uwolnienie. Rozpędzony Erik Prekop znalazł się jednak przed Bartoszem Bereszyńskim. Tratnik sporo ryzykował wyjściem z bramki. Ostatecznie trafił w piłkę, ale przy okazji mocno poturbował słowackiego napastnika Górnika. Sędzia Paweł Malec faulu się nie dopatrzył, VAR ewidentnego błędu arbitra również i chyba trzeba się przychylić do takiej interpretacji.

Reklama

W końcówce regulaminowego czasu gry Tratnik musiał jeszcze raz wykazać się czujnością – tym razem po strzale z dystansu Ondreja Zmrzlego. Bramkarz żółto-biało-niebieskich spisał się bez zarzutu.

Teoretycznie punkt urwany liderowi powinien cieszyć fanów Motoru, ale sytuacja w tabeli nie staje się łatwiejsza. Na sektorze najwierniejszych sympatyków lubelskiej drużyny w końcówce meczu zawisł transparent „Mariusz, nasze miejsce w tabeli jest jakby mało luksusowe…”. Wymowne. Ale bądźmy uczciwi – krytykowanie w czambuł Misiury i jego zespołu byłoby sporą przesadą. Motor nie dał dziś Górnikowi zbyt wiele przestrzeni. Najgroźniej było po prostych, indywidualnych błędach.

5
Tratnik
5
Luberecki
5
Bartos
yellow-card
5
Bereszynski
5
Lukoszek
3 -
Bourhane
3
Aiko
4
Rodrigues
yellow-card
5
Simon
3
Ndiaye
4
Czubak

Zmiany:

icon-swap
Mateusz Legowski
5
Ivo Rodrigues
icon-swap
Rony Lopes
Mbaye Ndiaye
icon-swap
Fabio Ronaldo
Makan Aiko
icon-swap
Paskal Meyer
Kamil Lukoszek

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony
Reklama

fot. Newspix

13 komentarzy
Adrian Mańko

Wychowanek świętej pamięci Lubelskiego Sport Expressu, do którego trafił jeszcze w liceum, wyłowiony jako młody talent portalu Lublinianka.NET. W Lubliniance od 20 sezonów pełni rolę spikera, a w dziennikarstwie zwiedził kilka tytułów, ostatnio Dziennik Wschodni. Najdłużej pracował jednak na chwałę jednego z buków. Od 2005 roku tworzy własny projekt piłkarski - LAKP. Piłka nożna? Zawsze i wszędzie! Liga Mistrzów, Premier League, Ekstraklasa, okręgówka, B-klasa. Wszystko jedno. Nie gra w padla. Ale gra w tenisa. Lubi też żużel.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Papszun nie jest ulubieńcem Bobicia. „Nie jestem fanem sposobu gry”

Mikołaj Duda
32
Papszun nie jest ulubieńcem Bobicia. „Nie jestem fanem sposobu gry”