Stadion Cracovii może nie jest twierdzą nie do zdobycia, ale za to na wyjazdach ekipa z Krakowa prezentuje się jeszcze gorzej. Od wielu miesięcy bezskutecznie próbuje sięgnąć po zwycięstwo poza swoim obiektem. Ostatnio ma jednak nawet problem, by wrócić pod Wawel z remisem. Bartosz Grzelak po przegranym po golu w samej końcówce spotkaniu w Katowicach przeprosił kibiców.
Nawet abstrahując od wszystkich zawirowań w gabinetach i wokół prezesa Murata Colaka, sytuacja Cracovii sportowo nie jest godna pozazdroszczenia. Klub z Krakowa powoli zaczyna rozgaszczać się w dolnej połowie tabeli Ekstraklasy i można się spodziewać trudnej walki o utrzymanie nawet i do ostatniej kolejki sezonu. Przy tej sytuacji nie pomagają jeszcze rozczarowujące wyniki na wyjazdach.
Wstydliwa passa Cracovii wciąż trwa. Bartosz Grzelak przeprosił kibiców
W tym sezonie Cracovia jeszcze nie wygrała meczu poza własnym stadionie. Nie zdobyła trzech punktów na wyjeździe także od momentu przyjścia do klubu Bartosza Grzelaka. Żeby znaleźć zwycięstwo Pasów na innym obiekcie niż tym przy Kałuży trzeba cofnąć się do lutego i samego początku rundy wiosennej minionego sezonu.
Dosłownie w pierwszym spotkaniu po przerwie zimowej zespół prowadzony wtedy jeszcze przez Lukę Elsnera pokonał 1:0 w Niecieczy Bruk-Bet Termalikę, która później spadła z ligi ostatniego miejsca w tabeli. Od tego czasu 13 meczów wyjazdowych z rzędu bez zwycięstwa! A wliczamy w to także starcie Pucharu Polski z drugoligowym Zniczem Pruszków. Pasy na wygraną w delegacji czekają już ponad siedem miesięcy.
Tym razem za mocny okazał się GKS Katowice, który rzutem na taśmę, a konkretnie golem Ilyi Szkurina w samej końcówce spotkania, przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę. Na pomeczowej konferencji prasowej kibiców, którzy w licznej grupie stawili się przy Nowej Bukowej, przeprosił trener Bartosz Grzelak.
– Dzisiaj też muszę powiedzieć, że musimy przeprosić naszych kibiców, że nie mogliśmy im dać więcej. Przyjechali tutaj w dużych liczbach, mimo tego, że mamy taką serię. Było wsparcie i chcieliśmy im dać coś więcej. I to jest dzisiaj może najtrudniejsze w tym momencie, bo wiemy, wiemy, co Cracovia dla kibiców znaczy i chcemy im zawsze dać radość. A rozumiem, że w takim okresie to jest trudno, trudno dla wszystkich.
🎙️ Musimy przeprosić kibiców, że nie mogliśmy im dać więcej. Przyjechali w dużej liczbie, mimo, że mamy taką serię, to mieliśmy to wsparcie. Chcieliśmy dać im coś więcej… To jest trudne w tym momencie, bo wiemy co Cracovia znaczy dla kibiców.
🔗 https://t.co/Y1sPRejHBu pic.twitter.com/gEseWIqTjG
— CRACOVIA (@KSCracoviaSA) September 19, 2026
Słabsze rezultaty na wyjazdach zapewne można byłoby przeboleć, gdyby Cracovia bez zarzutów radziła sobie przed własnymi kibicami. A tak zdecydowanie nie jest. Ekipa Bartosza Grzelaka u siebie dwa razy wygrała i dokładnie tyle samo przegrała. W każdym razie po dziewięciu ligowych meczach ma na koncie osiem punktów, co przekłada się na 12. lokatę w tabeli Ekstraklasy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix