Był gwiazdą brazylijskiego mundialu. Kończy z kadrą

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

15 września 2026, 22:59 • 2 min czytania 2

Reklama
Był gwiazdą brazylijskiego mundialu. Kończy z kadrą

Gwiazda Jamesa Rodrigueza rozbłysła podczas mistrzostw świata w 2014 roku, po których Kolumbijczyk stał się globalną gwiazdą. Teraz jest już raczej u schyłku kariery, a jeden z jej rozdziałów definitywnie zamknął.

Reklama

Dziękuję za każdy mecz, każdą radość, każdą łzę i każde wspólne marzenie. Bronić barw reprezentacji Kolumbii było jednym z największych zaszczytów w moim życiu. Dziękuję, Kolumbio. Na zawsze – pisze w swoim pożegnaniu James Rodriguez.

James Rodriguez kończy karierę reprezentacyjną

Licznik występów 35-latka w barwach narodowych zatrzymał się na 131 występach, w których pomocnik ustrzelił 31 goli. Z czego aż sześć podczas wspomnianego mundialu w Brazylii, kiedy cały świat poznał się na jego piłkarskich walorach. James Rodriguez dobrą dyspozycją za oceanem zapracował po turnieju na transfer do wielkiego Realu Madryt, ale i wcześniej budził zainteresowanie. Rok przed mistrzostwami przechodził z Porto do Monaco za 45 milionów euro. Kwotę konkretną, ale też konkretnie przebitą rok później przez Królewskich, którzy wyłożyli na Kolumbijczyka 75 baniek.

Reklama

Koniec kariery reprezentacyjnej nie oznacza końca kariery w ogóle. Rodriguez po odejściu w lipcu z Minnesota United kilka dni temu znalazł sobie nowy klub. Teraz zagra w ojczyźnie, gdzie będzie bronił barw Atletico Nacional.

Fot. zrzut ekranu

2 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ameryka Południowa

Reklama